Marzec 2016

Kwas pirogronowy lekiem na chorobę Alzheimera

Ludzki mózg ma bardzo duże zapotrzebowanie na energię. W trakcie normalnego starzenia się, u osób cierpiących na choroby neurodegeneracyjne i zaburzenia psychiczne a także w czasie stresu fizjologicznego, dostarczanie cukrów do mózgu może zostać zredukowane, co prowadzi do zmniejszenia rezerw energii, a następnie do zaburzeń funkcji poznawczych i utraty pamięci. Naukowcy odkryli, że podawanie kwasu pirogronowego zapewnia dodatkową energię dla mózgu i zwiększa witalność.

 

Odpowiednie badania zostały przeprowadzone na myszach. Gryzonie w wieku od 6 do 12 miesięcy otrzymywały dzienną dawkę 800 miligramów kwasu pirogronowego. Eksperymenty trwały przez kilka miesięcy. Zwierzęta te zaczęły bardziej interesować się zapachem innych myszy, częściej stawały na tylnych łapach i stały się bardziej aktywne wykonując czynności związane z eksploracją otoczenia.

 

Co ciekawe, pozytywne wyniki uzyskano także podczas eksperymentu z udziałem zmodyfikowanych genetycznie gryzoni (APPswe/PS1dE9), które często służą jako obiekt badań nad chorobą Alzheimera. Jednak aplikacja jednej większej dawki kwasu pirogronowego bezpośrednio do krwi nie dała żadnych efektów.

 

Główny autor badania Heikki Tanila, profesor neurobiologii molekularnej z Instytutu Artturi Ilmari Virtanen na Uniwersytecie Wschodniej Finlandii powiedział, że kwas pirogronowy posiada widoczne, korzystne efekty dla funkcjonowania mózgu. Niestety badania były jak dotąd prowadzone tylko na myszach, ale istnieją nadzieje że podobne korzyści zostaną zaobserwowane na człowieku w przyszłych badaniach klinicznych.

 

 

Źródło: http://tylkonauka.pl/wiadomosc/kwas-pirogronowy-ma-korzystny-wplyw-mozg-zwieksza-witalnosc

Naukowcy wkrótce mogą stworzyć w pełni funkcjonalne ludzkie serce z komórek skóry

Kolejne sukcesy w medycynie powoli zbliżają nas do przełomu. Zespół specjalistów z Massachusetts General Hospital and Harvard Medical School, korzystając z dorosłych komórek skóry, potrafił zregenerować funkcjonalną ludzką tkankę serca. Wyniki badań zostały opublikowane w czasopiśmie Circulation Research.

 

W Stanach Zjednoczonych wielu pacjentów oczekuje na transplantację serca. Niestety nie wszyscy z nich otrzymają nowy organ a zawsze istnieje ogromne ryzyko, że serce po prostu nie zostanie przyjęte przez organizm. Dlatego naukowcy chcą tworzyć sztuczne organy z komórek pacjentów.

 

W poprzednich pracach uczeni używali detergentu aby pozbawić narząd dawcy z komórek które mogą przyczynić się do reakcji immunologicznej u biorcy. Wcześniej badania prowadzono na mysich sercach, lecz tym razem dokonano tego na ludzkim organie. Podczas eksperymentu usunięto wiele komórek łącznie z 73 serc dawców, które nie nadawały się do przeszczepu. Następnie, korzystając z nowej techniki, przekształcono dorosłe komórki skóry w pluripotencjalne komórki macierzyste, zamieniono je w dwa różne typy komórek sercowych i umieszczono je w sercach dawców.

 

Przez dwa tygodnie, organy otrzymywały roztwory odżywcze i rosły w warunkach podobnych do tych, jakie mają miejsce wewnątrz ludzkiego organizmu. Po tym czasie, serca posiadały tkanki o prawidłowej strukturze i wyglądały niczym niedojrzałe organy. Gdy zaaplikowano im wstrząs elektryczny, serca zaczęły bić.

 

Badania te przybliżają nas do prawdziwego przełomu. Naukowcy chcą jeszcze usprawnić stosowane przez nich techniki, lecz z czasem zajmą się tworzeniem zindywidualizowanych serc dla pacjentów, które zawsze będą przyjęte przez organizm.

 

 

Źródła:

http://circres.ahajournals.org/content/118/1/56

http://inhabitat.com/researchers-discover-new-technique-for-using-skin-cells-to-regrow-heart-tissue/

Odkryto gen odpowiedzialny za siwienie włosów

Naukowcy po raz pierwszy zdołali wykryć geny związane z siwieniem włosów i brwi oraz gęstością brody, brwi i monobrwi. Między innymi różne pochodzenie uczestników badania pozwoliło dokonać tego odkrycia.

 

Naukowcy przeanalizowali genomy ponad 6600 osób z państw Ameryki Południowej. 48% z nich miało pochodzenie europejskie, 46% południowoamerykańskie a pozostałe 6% - afrykańskie. Opisane przez naukowców geny były już dotychczas znane. Badania tego typu były zazwyczaj prowadzone w Europie a kluczem do sukcesu okazało się różne pochodzenie uczestników.

 

Jak się okazało, gen IRF4 związany jest nie tylko z kolorem włosów ale także ich siwieniem. Około 15% Europejczyków posiada ten gen, lecz uczeni nie znaleźli go wśród osób o południowoamerykańskim pochodzeniu. Natomiast geny FOXL2 i PAX3 odpowiadają za gęstość brwi i monobrwi.

Źródło: Nature Communications

Andrés Ruiz-Linares, profesor nauk biologicznych w University College London i współautor badania powiedział, że wyniki ich pracy z pewnością zainteresują przemysł kosmetyczny a także dziedziny nauki, takie jak kryminalistykę czy antropologię.

 

 

Źródło: http://tylkonauka.pl/wiadomosc/uczeni-zidentyfikowali-gen-odpowiedzialny-za-siwienie-wlosow

Osoby z nadwagą żyją dłużej, niż osoby szczupłe

Naukowcy nadal prowadzą badania nad fenomenem, który zaobserwowano już jakiś czas temu. Polega on na tym, że ludzie z niewielką nadwagą (ale nie skrajną otyłością) żyją znacznie dłużej od szczupłych równieśników

Michigan State Uniwersity opublikował wyniki badań, które potwierdziły tę obserwację. Zdaniem naukowców osoby z niewielką nadwagą żyją dłużej niż osoby cierpiące na otyłość i osoby szczupłe - podaje News Medical.

 

Autorzy stwierdzili, że obecność tłuszczu wpływa na funkcjonowanie komórki. Obserwacja komórek drożdży pomogła potwierdzić, że komórki z podwyższonym poziomem tłuszczu istniały dłużej, niż te w których tłuszczu było mniej. W tym przypadku tłuszcz nie powodował żadnych nieprawidłowości, które by mogły zaburzyć prawidłowy rozwój komórki.

 

Naukowcy nie po raz pierwszy udowodnili, że tłuszcz wywiera pozytywny wpływ na stan i funkcjonowanie organizmów żywych. Chociaż naukowcom daleko jeszcze do jednoznacznych stwierdzeń i dowodów i podkreślają, że drożdże i komórki organizmu ludzkiego znacznie się różnią, to jednak bardzo prawdopodobne, że istnieje jakiś związek. 

 

Niektórzy lekarze twierdzą nawet, że tłuszcz jest niezbędny organizmowi do zwalczania infekcji, co wymaga zazwyczaj dużej ilości energii, której zasoby są zmagazynowane właśnie w komórkach tłuszczowych.

 

 

Przewlekły stres przyspiesza rozprzestrzenianie się nowotworów!

To odkrycie może wpłynąć na sposób leczenia chorych na raka, twierdzi The Age. Pracownikom Monash University przy pomocy laboratoryjnych myszy udało się udowodnić, że przewlekły stres powoduje szereg zmian fizjologicznych. Te zmiany powodują, że komórki rakowe szybciej i łatwiej rozprzestrzeniają się do innych części ciała. 

 

W całym tym procesie kluczową rolę odgrywa adrenalina. Związek ten zwiększa rozmiary i ilość naczyń limfatycznych wewnątrz i wokół nowotworu. Jednocześnie rośnie prędkość przepływu wewnątrz tych naczyń. Tak oto naczynia limfatyczne stają się dystrybutorem komórek nowotworowych na całe ciało. Wpływ na układ limfatyczny następuje za pośrednictwem aktywacji współczulnego układu nerwowego, twierdzą eksperci. 

Naukowcy są w posiadaniu danych medycznych kilku pacjentów przyjmujących leki w przebiegu terapii lękowej i redukujących wysokie ciśnienie krwi (beta-blokery, które redukują działanie adrenaliny). Okazało się, że u tych osób rzadko diagnozowano nawroty chorób nowotworowych - rak bardzo rzadko rozprzestrzeniał się po ich całym organizmie. 

Równolegle prowadzi się eksperymenty również w Peter MacCallum Cancer Centre. Naukowcy testują leki, które blokują adrenalinę u pacjentek cierpiących na nowotwór piersi.

 

 

 

Długotrwały stres może powodować depresję i zaniki pamięci

Stres jest naszym wrogiem. Naukowcy dowiedli już jak negatywny wpływ ma on na nasze zdrowie - może np. powodować przewlekłe napięcie mięśni oraz problemy z sercem i płodnością. Najnowsze badania wskazują, że stres ma również niekorzystny wpływ na pamięć.

 

Neurobiolodzy z Ohio State University analizowali zachowanie zestresowanych myszy, które na jakiś czas umieszczono w jednej klatce z agresywnymi osobnikami. Po sześciu dniach, obiekty badań nie potrafiły odnaleźć dziury, która umożliwiłaby im ucieczkę z labiryntu. Jeszcze przed eksperymentami, gryzonie znały jej lokalizację.

 

Po czterech tygodniach od tego zdarzenia, zestresowane myszy nadal ukrywały się po kątach. Zachowanie to jest równoznaczne z unikaniem kontaktów społecznych u ludzi i jest głównym objawem depresji. Badacze podejrzewają, że stres miał wpływ na konkretny region w mózgu - hipokamp, który odpowiedzialny jest za pamięć i nawigację w przestrzeni. Odkryto że makrofagi, komórki mysiego systemu odpornościowego w hipokampie, zapobiegają wzrostowi kolejnych komórek mózgowych.

 

Naukowcy wywnioskowali, że stres wpłynął na system immunologiczny myszy tak aby ten atakował ich mózg, powodując stan zapalny. Neurobiolodzy podali więc gryzoniom lek redukujący zapalenie. Choć problemy związane z komórkami mózgowymi i unikaniem kontaktów społecznych pozostały, gryzonie miały mniejszą ilość makrofagów a ich pamięć powracała do normalnego stanu. Dzięki badaniom odkryto, że stres powoduje stany zapalne, które z kolei wpływają na pamięć.

 

Wyniki badań zostały opublikowane w czasopiśmie Journal of Neuroscience.

 

 

Źródła:

http://www.jneurosci.org/content/36/9/2590.short

http://www.popsci.com/chronic-stress-causes-inflammation-in-brain

Przeszczep włosów metodą S.A.F.E.R. - co to za zabieg?

Łysienie jest problemem, z którym zdecydowanie najczęściej borykają się mężczyźni. Co więcej, w obecnych czasach obserwuje się, że dotyka ono mężczyzn coraz młodszych- nawet tych 20-letnich. Jest to spowodowane głównie współczesnym stylem życia- nie bez znaczenia są stres czy złe nawyki żywieniowe. Wielu Panom trudno pogodzić się z utratą włosów, zwłaszcza jeśli wcześniej cieszyli się bujną czupryną. Na szczęście medycyna estetyczna już od wielu lat oferuje zabiegi, które potrafią przywrócić porost włosów. Jedną z najbardziej nowoczesnych metod jest obecnie przeszczep włosów za pomocą metody S.A.F.E.R.

 

Przeszczepianie włosów ma swoje początki w latach 20-tych XIX wieku. Duży wkład w rozwój transplantcji włosów miał lekarz japońskiego pochodzienia, dr Okuda, który wykonał i opisał ponad 200 takich zabiegów w latach 30 i 40-tych ubiegłego wieku. Zdecydowanie najbardziej intensywnym okresem rozwoju tych metod były jednak lata 80-te i 90-te, kiedy zaistniała możliwość wykonywania mikroprzeszczepów z wykorzystaniem pojedynczych włosów. Obecnie najczęściej stosowane do przeszczepiania włosów są metody STRIP i FUE. Metoda S.A.F.E.R. została wprowadzona na rynek w 2012r. 

 

Na czym polega metoda S.A.F.E.R.

Skrót S.A.F.E.R.pochodzi od słów Suction Assisted Follicular Extraction and Re-implantation i bardzo dobrze oddaje na czym polega ten zabieg:

  • etap I: pobranie mieszków do transplantacji z wykorzystaniem podciśnienia
  • etap I: implantacja miejsca w wybrane obszary objęte łysieniem


W trakcie zabiegu wykonywane jest nacięcie o głębokości zaledwie 1 mm. Pobierane są pojedyncze zespoły mieszków włosowych, a sposób ich ekstrakcji z wykorzystaniem końcówki ssącej sprawia, że ryzyko uszkodzenia pobieranych mieszków jest praktycznie bliskie zeru. Nie istnieje także ryzyko zniszczenia cebulek włosów sąsiadujących. Mieszki włosowe pobierane są zwykle z okolicy potylicznej skóry głowy, ale technologia S.A.F.E.R. pozwala na ich pobranie również z innych części ciała, np. z brody, klatki piersiowej czy nóg. W miejscach pobrania pozostają jedynie drobne, punktowe ranki, które goją się bez pozostawienia blizn- wynika to z bardzo precyzyjnego sposobu pobrania przeszczepów.


W drugim etapie zabiegu na skórze głowy wykonywane są mikronacięcia w miejscach, w których umieszczane będą pobrane mieszki włosowe. Do implantacji przeszczepów wykorzystywane jest specjalne urządzenie, które wstrzykuje bądź nawet "wstrzeliwuje" pobrane mieszki do przygotowanych nacięć. Czas trwania całego zabiegu jest uzależniony od rozległości obszaru poddawanego zabiegowi.

 

O powodzeniu zabiegu decyduje ilość i jakość włosów, z których mają być wykonane przeszczepy. Zabiegi te zwykle wymagają powtórzenia, a zadowalające efekty obserwuje się po wykonaniu 2 -3 serii przeszczepów. 

 

Zabieg ten jest niemal bezbolesny i wykonuje się go w znieczuleniu miejscowym. "W porównaniu z wcześniej stosowanymi metodami, metoda S.A.F.E.R. jest szybka, nieinwazyjna, niebolesna i nie pozostawia blizn"  mówi Danuta Partyka, dyplomowana pielęgniarka z kliniki Osteomed oferującej zabiegi przeszczepiania włosów technologią S.A.F.E.R. W pierwszych dniach po zabiegu pacjent może odczuwać delikatne swędzenia w obrębie umieszczenia przeszczepów. Jednak po około tygodniu posiada już krótką fryzurę i może dzięki temu ocenić pierwsze efekty zabiegu.

 

Dla kogo przeznaczona jest metoda S.A.F.E.R.?

Zabieg przeznaczony jest dla szerokiej grupy osób, u których łysienie wynika z wielu różnorodnych przyczyn. Korzystne efekty przeszczepu powinny wystąpić u pacjentów z łysieniem androgenicznym,  łysieniem pourazowym (oparzenia, blizny pooperacyjne, wyleczone stany zapalne skóry głowy) czy łysieniem będącym efektem ubocznym radioterapii. Metodę można także wykorzystać do uzupełniania ubytków włosów w obrębie brwi, rzęs, wąsów oraz brody. Stanowi także doskonałe zwieńczenie operacji rekonstrukcyjnych  w obrębie skóry owłosionej głowy. Nie zaleca się jednak metody S.A.F.E.R. bardzo młodym osobom, u których wystąpiło przedwczesne łysienie androgenowe.

 

Trudno dokładnie określić, ile kosztuje przeszczep włosów, cena (więcej o transplantacji włosów: https://www.tourmedica.pl/artykuly-medyczne/przeszczep-wlosow-w-polsce/) zabiegu uzależniona jest bowiem od jego rozległości. W Polsce ceny rozpoczynają się zwykle od około 4 tys zł.

 

 

E-papierosy milion razy bardziej niebezpieczne niż zanieczyszczone powietrze

Badacze z Baptist University w Hongkongu doszli do wniosku, że e-papierosy są niezwykle niebezpieczne dla naszego zdrowia. Wykazano że urządzenia te zawierają dosłownie milion razy więcej substancji wywołących raka niż zanieczyszczone powietrze.

 

Uczeni przeanalizowali 13 rodzajów e-papierosów, dostępnych na rynku. Odkryto w nich wysokie stężenie wielopierścieniowych węglowodorów aromatycznych - jest to produkt uboczny spalanej ropy naftowej, powszechnie wykrywany w powietrzu. Ich ilość wahała się od 2,9 do 504,5 nanogramów na mililitr. Substancje te zawierają silnie rakotwórcze środki chemiczne, takie jak benzo[a]piren, które wspomagają wzrost komórek nowotworowych.

 

Odkryto również obecność polibromowanych eterów difenylowych (PBDE), środków ognioodpornych często stosowanych w meblach i elektronice, w ilości od 1,7 do 1490 nanogramów na mililitr. Ich poziom był znacznie większy niż w tradycyjnych papierosach. Te substancje chemiczne zakłócają hormony tarczycy i mają toksyczny wpływ na reprodukcję. Ponadto, choć na opakowaniach testowanych e-papierosów pisało o braku obecności nikotyny, naukowcy odkryli ją w ilości od 3,5 do 28,5 nanogramów na mililitr.

 

W 16 krajach wprowadzono już absolutny zakaz sprzedawania, reklamowania, importowania oraz produkowania e-papierosów. Hongkońska Rada ds. Palenia i Zdrowia wzywa do możliwie jak najszybszego usunięcia tych niebezpiecznych urządzeń ze sklepów.

 

 

Źródło: http://www.scmp.com/news/hong-kong/health-environment/article/1918571/million-times-more-harmful-outdoor-air-hong-kong