Czerwiec 2016

Laserowa korekcja wzroku: która metoda najlepsza?

Krótkowzroczność to już prawdziwa plaga. Szacuje się, że aż połowa uczęszczającej do szkół średnich młodzieży zmaga się z tą właśnie wadą wzroku. Nic więc dziwnego, że mówi się już o krótkowzroczności jako „epidemii” naszych czasów.

 

Coraz więcej osób zmuszonych jest stosować metody korekcyjne, a fakt, że na ulicach nie widzimy jakiegoś szczególnego zalewu „okularników” wynika jedynie z rosnącej popularności soczewek kontaktowych. Na znaczeniu zyskuje też nieustannie w naszym kraju dostępna od kilkunastu lat laserowa korekcja wzroku. Stosować ją można jednak dopiero, gdy gałka oczna przestaje rosnąć, tj. po około 21 roku życia.


Metody leczenia krótkowzroczności
Na rynku dostępnych jest obecnie wiele metod. Duże jest również zróżnicowanie sprzętu. Warto więc wiedzieć, czym kierować się przy wyborze kliniki, w której chcemy dokonać zabiegu. Najbardziej nowoczesny sprzęt pozwala bowiem skrócić czas samej korekcji oraz rekonwalescencji i tym samym szybciej powrócić pacjentowi do normalnej aktywności.

Jednym z najnowocześniejszych na świecie laserów refrakcyjnych – tj. służących do modelowania rogówki oka, a co za tym idzie korekcji wad wzroku – jest Laser Schwind Amaris 750s, stosowany m.in. w krakowskiej klinice Centre de la Vision. Na głowę bije on konkurencję, jeśli chodzi o szybkość działania. Dzięki temu, że pracuje z częstotliwością 750Hz korekcja wady o wielkości 1 dioptrii zajmuje zaledwie półtorej sekundy! Amaris 750S wyposażony jest również w unikalny system śledzenia gałki ocznej w sześciu płaszczyznach. W efekcie urządzenie to jest znacznie bardziej precyzyjne niż rozwiązania konkurencyjne. Fakt, że jest to jedyny tego typu sprzęt, który umożliwia zabieg metodą Trans-PRK bez wcześniejszego usunięcia nabłonka rogówki, sprawia że znacznie krótszy jest okres rekonwalescencji po zabiegu. Amaris 750S wyposażony jest również standardowo w pakiet z bardzo zaawansowanymi profilami ablacji. W rezultacie widzenie po korekcji jest bardziej „naturalne”, gdyż laser ten nie zmienia właściwości układu optycznego innych niż tylko sama wada.

Wiele klinik okulistycznych w ofercie ma nadal sporo metod, które dziś należy już uznać za przestarzałe. Należy do takich m.in. PRK (ang. PhotoRefractive Keratectomy, keratektomia fotorefrakcyjna). Po zastosowaniu tego rodzaju laserowej korekcji poprawa wzroku zajmuje stosunkowo dużo czasu. Ostrość ulega polepszeniu stopniowo, wraz z gojeniem się oka. Cały proces zajmuje zwykle od miesiąca do półtora miesiąca. Dopiero po tym czasie oko osiąga pełną sprawność. Dość długi okres rekonwalescencji, w czasie którego pacjent zmuszony jest do noszenia specjalnej opatrunkowej soczewki kontaktowej oraz stosowania kropli nawilżających, sprawia, że – w porównaniu z innymi metodami – nieznacznie rośnie ryzyko infekcji. PRK nie zapewnia też idealnej stabilności wzroku. Niestety z biegiem czasu ulega on ponownemu osłabieniu.

Ulepszeniem PRK jest Trans-PRK (ang. Trans-epithelial PhotoRefractive Keratectomy, transnabłonkowa keratektomia fotorefrakcyjna), która znajduje się również w ofercie Centre de la Vision. Metodę tę opracowała niemiecka firma Schwind Eye Tech Solutions GmbH. Stosowana jest ona do usuwania krótkowzroczności (do -4,0 dioptrii), nadwzroczności (do +2,0 dioptrii) oraz przy astygmatyzmie (do 4,0 dioptrii). Specjalnie opracowane algorytmy sprawiają, że zabieg ulega skróceniu do zaledwie mniej więcej minuty. W porównaniu z PRK, która trwa średnio ok. 10 min, jest to duży postęp. Nie tylko zmniejsza on stres, który odczuwa pacjent, ale – co ważniejsze – przyspiesza gojenie się rogówki. Sama rekonwalescencja trwa zaledwie 1,5-2 dni, a osoby, które przeszły zabieg przeprowadzany tą metodą znacznie rzadziej uskarżają się na efekty uboczne, takie jak: światłowstręt, ból oka czy swędzenie występujące dłużej niż 2,5 dnia od dnia zabiegu. Jednocześnie Trans-PRK znacznie zmniejsza możliwość powstawania aberracji, powodujących m.in. słabsze widzenie wieczorne.

Niewątpliwą zaletą Trans-PRK jest fakt, że jest to procedura w pełni bezdotykowa, co ogranicza dyskomfort pacjenta. Ponadto – w przeciwieństwie do wielu innych metod – można ją stosować także u pacjentów o nieregularnej powierzchni zrębu rogówki. Warto też pamiętać, że metodę Trans-PRK zaleca się przy leczeniu przymgleń, blizn rogówki oraz w przypadkach trudności w preparowaniu płatków lub nierówności miąższu rogówki.

Najnowocześniejszą znaną obecnie metodą laserowej korekcji wzroku jest EBK. W istocie jest ona połączeniem Epi Clear – narzędzia służącego do usunięcia nabłonka rogówki – z laserem ekscymerowym, którego światło modeluje krzywiznę rogówki. Dzięki zastosowaniu Epi Clear powierzchnia rogówki po usunięciu jej nabłonka pozostaje idealnie czysta. W efekcie nie ma więc konieczności stosowania żadnych czyszczących substancji chemicznych.

Wyjątkowa precyzja metody EBK sprawia, że może być ona stosowana także u pacjentów z cienką rogówką, którzy wcześniej nie kwalifikowali się do zabiegów laserowej korekcji wzroku. Bez wątpienia zaletą EBK jest również szybkość, która w połączeniu z precyzją działania, przyspiesza znacznie gojenie się rogówki. To zaś zmniejsza nie tylko ryzyko infekcji i dyskomfort pacjenta, ale również ogranicza do minimum ryzyko powstania nierównych krawędzi oraz pozwala na zachowanie biomechanicznej równowagi nabłonka rogówki. W porównaniu z innymi metodami znacznie rzadziej występują tzw. aberracje wyższego rzędu (HOA), tj. odchylenia i nieregularności systemu optycznego oka upośledzających jakość widzenia nie dających się korygować okularami, soczewkami kontaktowymi czy kolejnym zabiegiem laserowym.

– EBK zapewnia doskonałe rezultaty oraz obniża ryzyko komplikacji po zabiegu – mówi dr Agnieszka Papierniak, która wykonuje zabiegi tą metodą w klinice Centre de la Vision – To najbardziej łagodna i nieinwazyjna metoda usuwania nabłonka – kontynuuje.

Podsumowując, można powiedzieć, że szukając kliniki, w której chcielibyśmy wykonać zabieg laserowej korekcji wzroku, należy przede wszystkim kierować się tym, jakie metody są w niej stosowane oraz jakim sprzętem się je wykonuje. Tylko nowoczesne metody oraz najnowocześniejsze urządzenia zapewnią bowiem wysoką skuteczność operacji, zmniejszą ryzyko powikłań i przyspieszą proces gojenia się oka. To zaś pozwoli nam dłużej cieszyć się dobrym wzrokiem.
 

 

Japońscy naukowcy przetestują na ludziach lek odwracający proces starzenia się

W przyszłym miesiącu naukowcy chcą przetestować związek na ludziach, który przyczynił się do wyraźnego odmłodzenia organizmów zwierzęcych. Jeśli eksperyment zakończy się powodzeniem, będziemy świadkami ważnego przełomu w medycynie.

 

W 2013 roku naukowcy z Uniwersytetu Nowej Południowej Walii stworzyli lek zawierający mononukleotyd nikotynamidu (NMN) i podawali go myszom. NMN stymuluje produkcję sirtuiny - jest to rodzaj białka którego poziom spada wraz z wiekiem organizmu. Pozwala on usunąć nie tylko zewnętrzne oznaki starzenia się, ale także wewnętrzne, takie jak problemy ze wzrokiem, metabolizmem czy nietolerancją glukozy. 

 

Okazało się, że związek ten faktycznie odwrócił proces starzenia i wydłużył oczekiwany czas życia gryzoni - ich mięśnie przeszły przez niezwykłą przemianę. Stwierdzono iż myszy zaczynały przypominać człowieka w wieku 60 lat, którego ogólne siły witalne były na poziomie 20-latka.

 

Pierwsze testy na człowieku przeprowadzą uczeni z japońskiego Uniwersytetu Keiō. Mononukleotyd nikotynamidu będzie podawany 10 zdrowym ochotnikom. Wciąż jednak nie wiadomo jak związek zadziała na człowieku, czy faktycznie pozwoli odmłodzić organizm, jakie dawki należy podawać aby uzyskać efekty i przede wszystkim czy będzie bezpieczny. Niestety bez względu na wyniki badań, miną jeszcze lata zanim środek odmładzający stanie się powszechnie dostępny.

 

 

Zwalczanie wad wzroku u dzieci

Wady wzroku nie omijają dzieci. O ile nastolatek jest w stanie zasygnalizować o istnieniu problemu, tak kilkulatek nie wskaże istnienia nieprawidłowości. Dlatego tak ważne jest, by odpowiednio wcześnie zatroszczyć się o wzrok i w razie potrzeby podjąć stosowne leczenie.

 

Krótkowzroczność, zez, astygmatyzm, trudności z widzeniem z bliska - to najczęściej spotykane wady wzroku u dzieci i młodzieży. Szacuje się, że na 1000 dzieci nawet połowa może mieć problem ze wzrokiem.

Co powinno wzbudzić niepokój?

Kilkulatek nie jest w stanie powiedzieć, że jego wzrok pogarsza się - po prostu nie wie, jakie powinno być prawidłowe widzenie. Ponadto oko malucha ma zdolność akomodacji - jest w stanie dobrze widzieć, mimo że wada wzroku już istnieje. Pojawia się jednak częsty ból głowy, trudność z koncentracją - objawy, które mogą wskazywać na rozwijającą się wadę wzroku i które powinny zaniepokoić rodziców.

Po pomoc do okulisty

Rozwojowi wad wzroku należy zapobiegać. Jeśli jest na to za późno, warto sięgnąć po nowoczesne metody, dzięki którym uda się zatrzymać lub zahamować rozwój wady. Dlatego tak ważne są regularne wizyty u okulisty, dzięki którym można odpowiednio wcześnie zdiagnozować występowanie krótkowzroczności, nadwzroczności, zeza czy astygmatyzmu.

Noszenie okularów nie jest koniecznością

Jeszcze 20-30 lat temu noszenie okularów w celu poprawy jakości widzenia było koniecznością. Obecnie istnieją alternatywne metody pozwalające korekcję wad wzroku.

 

  • Soczewki kontaktowe

O ile chodzi o noszenie soczewek kontaktowych przez młodzież, nie istnieją żadne przeciwwskazania. Wiele kontrowersji wzbudza jednak noszenie "kontaktów" u młodszych dzieci. Wynika to przede wszystkim z faktu odpowiedzialności m.in. za zachowanie higieny. Konieczność ciągłego ich czyszczenia przy zdejmowaniu może być dla młodszych użytkowników dość problematyczne. Dlatego zaleca się przede wszystkim noszenie okularów.

 

  • Ortosoczewki

To nowoczesne rozwiązanie służące zwalczaniu krótkowzroczności. Mechanizm działania ortosoczewek polega na delikatnym uciskaniu centralnej części rogówki, w efekcie czego dochodzi do jej spłaszczenia i zogniskowania obrazu na siatkówce. Zakładane tylko na noc, są w stanie zatrzymać lub zahamować rozwój wady wzroku i zapewnić wyraźne widzenie przez cały dzień. Regularne ich stosowanie każdej nocy sprawia, że dochodzi do stabilnej poprawy wzroku.


Orotkorekcja jest nieinwazyjną i w 100% bezpieczną metodą korekcji krótkowzroczności i astygmatyzmu. z powodzeniem stosowaną u dzieci i młodzieży.

Wartą polecenia gabinet okulistyczny to np. Okulux

 

 

Poznaj swoje ciało: jakie zmiany czekają Cię w dziewiątym miesiącu ciąży?

Jesteś już w dziewiątym miesiącu ciąży? Gratulujemy! Dzielnie przetrwałaś i już niebawem otrzymasz najlepszą możliwą nagrodę – będziesz mogła powitać na świecie swoje maleństwo! Dziewiąty miesiąc ciąży to absolutnie wyjątkowy miesiąc – co musisz o nim wiedzieć? Jakie niespodzianki Cię czekają, zanim urodzisz?

 

Dziecko w dziewiątym miesiącu ciąży

Dziecko w końcowym etapie ciąży jest już w pełni rozwinięte, a na około dwa tygodnie przed porodem przestaje rosnąć. Niezależnie od tego, czy urodzisz początkiem, w połowie czy końcem dziewiątego miesiąca ciąży, maluch jest już przygotowany do samodzielnego funkcjonowania poza Twoim ciałem. Jest to kwestia bardzo indywidualna, ale maluszek końcem ciąży ma średnio 50-55 cm i waży 3-4 kg.

Jego płuca są gotowe do samodzielnego oddychania, a on sam czuje i rozumie więcej niż myślisz. Jeśli dziecko nie zrobiło tego wcześniej (w ósmym miesiącu), teraz już powinno ułożyć się główką do dołu, bo samo także czuje, że już najwyższy czas poznać mamę. Co ciekawe, w ostatnim miesiącu ciąży dziecko już nie dokazuje tak bardzo i nie fika koziołków, a wszystko z tej prostej przyczyny, że nie ma już miejsca w Twoim brzuchu – nic dziwnego, że chce w końcu wyjść i rozprostować nóżki!


Ty w dziewiątym miesiącu ciąży

Z racji tego, że dźwigasz spory ciężar (słodki, ale naprawdę spory!), a macica nadal uciska na różne narządy wewnętrzne, możesz męczyć się przy oddychaniu, cierpieć na zgagę. Rzeczą absolutnie normalną są spuchnięte nogi. Jako, że coraz to częściej myślisz o porodzie, mogą targać Tobą sprzeczne emocje. Z jednej strony cieszysz się, że w końcu urodzisz, poczujesz się lżej (dosłownie!) i będziesz mogła przytulić brzdąca, który przez ostatni czas serwował Ci mocne kopniaki.

Z drugiej strony obawiasz się porodu, ale nie tylko bólu. Przede wszystkim martwisz się o to, czy będziesz w stanie urodzić tak, aby nie zaszkodzić dziecku, boisz się o komplikacje, które mogą zagrozić jego życiu. Wszystko to jest zupełnie naturalne. Przygotuj się na taką huśtawkę nastrojów – zadbaj o odpowiedni relaks i obecność bliskich, wspierających Cię osób.

Zapewne na 2-3 tygodnie przed porodem wyraźnie zaobserwujesz, jak Twój brzuch się obniża. To już bezsprzeczny dowód na to, że datę porodu możesz liczyć w dniach. Kiedy dziecko przesunie się ku dołowi, w końcu będziesz mogła porządnie zaczerpnąć powietrza i ustaną Twoje kłopoty ze zgagą. Niestety, coś za coś – ponownie czekają Cię częstsze wizyty w toalecie.

Jeśli pojawią się pierwsze skurcze (a możliwe, że doświadczyłaś ich już w ósmym miesiącu), nie panikuj, gdy są niewielkie i niezbyt bolesne – prawdopodobnie to tylko skurcze przepowiadające. Przejdź się, połóż, zmieniaj pozycję i po prostu obserwuj, co się dzieje. Skurcze porodowe są na tyle mocne, występują regularnie (łatwo zauważyć, w jakim tempie postępują), że raczej nie pomylisz ich z niczym innym!

Artykuł powstał na podstawie http://www.enfamil.pl/pl/articles/twoja-ciaza-miesiac-po-miesiacu/dziewiaty-miesiac

Spakowałaś się?

A skoro już o skurczach mowa… Początek dziewiątego miesiąca to absolutnie najwyższy czas na przygotowanie torby do szpitala – z rzeczami dla siebie i dla maluszka. Pakowaniem najlepiej zająć się już dużo wcześniej, zwłaszcza, że raz zapakowanych przedmiotów dla dziecka nie będziesz już ruszać. Co dokładnie spakować? Jeśli masz wątpliwości, porozmawiaj z personelem placówki, w której zamierzasz rodzić. Na pewno jednak musisz mieć ubranka, pampersy i pieluchy tetrowe, cienką czapeczkę i rękawiczki, by maluszek się nie podrapał, smoczek.

Dla siebie spakuj wygodne koszule do karmienia, jednorazowe majtki, kapcie i klapki pod prysznic, szlafrok, ręczniki, kosmetyki (nie eksperymentów z nowymi kosmetykami, postaw na „stare” i sprawdzone). Nie zapomnij o dokumentach! Najlepiej, jeśli będziesz je wszystkie trzymać w jednym miejscu. Dzięki temu bez trudu dołożysz je do torby zaraz przed wyjazdem do szpitala. To już naprawdę niedługo – życzymy powodzenia!

 


 

Regularne jedzenie po godzinie 20:00 skutkuje przybieraniem na wadze

Przed zbyt późnym spożywaniem posiłków ostrzegają pracownicy Uniwersytetu Autonomicznego Chile. Jak podaje The Daily Mail, u wielbicieli wieczornego podjadania, obwód w pasie jest średnio o 5 cm większy.
 
U kobiet przekłada się to nawet na dwa rozmiary różnicy. Powodem takiego stanu jest fakt, że ludzie są tak skonstruowani, że wykorzystują energię w ciągu dnia. W godzinach wieczornych wszystkie mechanizmy spowalniają - ciało przygotowuje się do snu. W efekcie spada szybkość przetwarzania żywności, jak pokazała analiza danych od niemal 5500 osób.
 
Okazuje się, biologiczny zegar wewnętrzny odpowiada za produkcję optymalnego stężenia enzymów trawiennych i hormonów w godzinach popołudniowych. Jednak wieczorem poziom tej produkcji spada. Dlatego nie ma nic dziwnego w tym, że u ludzi, którzy jedli później, wskaźnik masy ciała był o pół punktu wyższy. U kobiet przy wzroście 160 cm, oznaczało to nadmiarowe 1,4 kg.