Lekarze wyciągnęli żywego karalucha z głowy kobiety

Kategorie: 

Zdjęcie poglądowe - źródło: Flickr/Derek Markham/CC BY 2.0

Pewna mieszkanka Indii doświadczyła poważnych nieprzyjemności, gdy w środku nocy, sporych rozmiarów karaluch wszedł do jej nozdrzy. Owad znajdował się w jej głowie, pomiędzy oczami tuż przy mózgu, a lekarze potrzebowali aż 45 minut aby go wyciągnąć.

 

31 stycznia, kobieta z miejscowości Injambakkam obudziła się w nocy. Odczuwała silne swędzenie w jamie nosowej. Początkowo myślała, że jest to objaw przeziębienia, lecz swędzenie było wyjątkowo nieznośne i bardzo nietypowe. Wreszcie doszła do wniosku, że ma w głowie jakiegoś owada - gdy insekt poruszał się, kobieta odczuwała silne pieczenie oczu. Wkrótce została zabrana do rządowej placówki Stanley Medical College (SMC).

 

Badania wykazały, że w jej głowie pomiędzy oczami znajduje się żywy, dorosły karaluch. Jego wydobycie okazało się trudne - zabieg trwał 45 minut. Za każdym razem gdy lekarze próbowali go odessać, owad mocno trzymał się tkanek, ale pęseta znacznie ułatwiła to zadanie.

Karaluch przebywał w głowie kobiety przez około 12 godzin. Po usunięciu nieproszonego gościa, wszystko wróciło do normy. Owad również zdołał przeżyć. Zaskoczeni lekarze powiedzieli, że z jamy nosowej wyciągali już różne rzeczy, w tym pijawkę i kredę, ale jeszcze nigdy nie wydobywali karalucha o tak sporych rozmiarach.

 

Ocena: 

Nie ma jeszcze ocen

Komentarze

Skomentuj