Listopad 2018

Coraz więcej dzieci i nastolatków ma problemy psychiczne

Ankieta przeprowadzona przez National Health Service, dotycząca dzieci i nastolatków w Anglii pokazuje, że wiele z nich doświadcza problemów ze zdrowiem psychicznym. Ilość osób deklarujących te objawy jest alarmująca i wymaga natychmiastowego działania.

 

Badanie objęło ponad 9 tys. dzieci i nastolatków i pokazało, że wiek jest wprost proporcjonalny do odsetka osób cierpiących z powodu problemów psychicznych. Wyniki mówią o tym, że 2,2% dzieci w wieku od 2 do 4 lat i 16,9% nastolatków w wieku od 17 do 19 lat doświadcza zaburzeń psychicznych.

 

Liczba dzieci z tego typu problemami nieznacznie wzrasta, o czym świadczy rosnący odsetek w ostatnich latach. W 1999 roku wynosił on 9,7%, w 2004 10,1%, a w 2017 11,2%. W raporcie wyszczególniono, że w grupie wiekowej od 5 do 10 lat chłopcy mogą częściej niż dziewczęta mieć problemy ze zdrowiem psychicznym.

Problem jest jednak szczególnie niepokojący wśród nastolatków. 23,9% kobiet w wieku od 17 do 19 lat ma problemy ze zdrowiem psychicznym. U mężczyzn w tym wieku wskaźnik wynosi zaledwie 11%. Prawie 50% osób w tym przedziale wiekowym próbowało odebrać sobie życie, a u młodszych nastolatków wskaźnik ten wynosił około 25%.

 

Te wstrząsające fakty pokazują niezwykle ważny problem, często bagatelizowany przez rodziców oraz pedagogów. Dr Bernadka Dubicka z Royal College of Psychiatrists wyjaśniła, że ​​stres związany ze szkołą, problemy z akceptacją, a także przemoc i molestowanie seksualne mogą spowodować poważne problemy w kształtującej się psychice młodych ludzi.

 

Dr Dubicka wskazała również na negatywne skutki, płynące z używania mediów społecznościowych, szczególnie u młodych kobiet. Obecnie nie istnieją żadne badania, które wskażą dokładny związek między social mediami a zdrowiem psychicznym u nastolatków, jednak czynnik ten często jest wskazywany jako potencjalnie niebezpieczny.

 

Lekarstwo na HIV może uporać się z chorobą Alzheimera?

Wyniki najnowszych badań naukowych sugerują natychmiastową poprawę stanu zdrowia u osób cierpiących na chorobę Alzheimera, u których zastosowano leki przeciwretrowirusowe. Innymi słowy – leki przeciw HIV mogą okazać się skuteczne również w leczeniu Alzheimera.

 

Zarówno choroba Alzheimera, jak i inne formy demencji, stale postępują w naszych starzejących się społeczeństwach. Naukowcy pracują w pocie czoła, próbując zrozumieć, jak można leczyć te zaburzenia, a także jak można im zapobiec.

 

Za przyczynę choroby Alzheimera coraz częściej uznaje się mutacje w genie APP, choć do tej pory udowodniono, że powodują one około 10% wszystkich wczesnych przypadków choroby. Wyniki nowych badań opublikowane w czasopiśmie naukowym Nature dowodzą, że wskazane mutacje można zwalczać dzięki terapiom antyretrowirusowym, które obecnie są stosowane w leczeniu HIV.

Odkryto, że gen APP powoduje nowe zmiany genetyczne w obrębie neuronów. Proces ten wymaga tego samego enzymu, który występuje przy zakażeniu wirusem HIV. Jednak rekombinacja genów może występować zarówno w zdrowym mózgu, jak i tym zmagającym się z chorobą Alzheimera.

 

Naukowcy donoszą, że 100% próbek mózgu, w których odkryto chorobą neurodegeneracyjną, w porównaniu do zdrowych tkanek miało nieproporcjonalnie dużą liczbę zmienionych genetycznie odmian APP. Zdaniem specjalistów właśnie terapia antyretrowirusowa może blokować takie zmiany genetyczne.

 

Hipotezę badawczą może potwierdzać fakt, że seniorzy z HIV, którzy przyjmują leki przeciwretrowirusowe, nie chorują na Alzheimera. Naukowcy sądzą, że ich odkrycie może zwiększyć szanse na powodzenie leczenia tej choroby.

 

Smog skraca naszą długość życia!

Powietrze jest wypełnione drobnymi cząsteczkami, zwanymi PM2,5, które są wystarczająco małe, aby dostać się do naszych płuc i krwi. Cząsteczki te tworzą smog i mogą powodować problemy układu oddechowego i układu krążenia, nowotwory, demencję, a nawet śmierć.

 

Wskaźniki jakości powietrza pokazują stężenie niebezpiecznych cząsteczek. Aby obliczyć te wskaźniki, naukowcy wykorzystali dane satelitarne do zobrazowania globalnych koncentracji cząstek w latach 1998–2016.

 

Skoncentrowano się przy tym na zanieczyszczeniach powodowanych przez człowieka, takich jak spalanie paliw kopalnych, czy spaliny pojazdów. Badania pokazały, że praktycznie cała planeta jest zanieczyszczona, jednak ilość cząstek jest zróżnicowana w różnych miejscach na świecie.

 

Najbardziej zanieczyszczone miejsca na świecie to m. in. Chiny i Indie. Te dwa kraje stanowią ponad jedną trzecią globalnej populacji, jednak oczekiwana długość życia jest drastycznie skrócona przez gigantyczne ilości pyłu zawieszonego w powietrzu.

Sytuacja w Europie przedstawia się lepiej, jednak zanieczyszczenie smogiem jest wciąż poważnym problemem, również w Polsce. Raport Światowej Organizacji Zdrowia z 2016 roku pokazuje, że 33 z 50 najbardziej zanieczyszczonych pyłem miast w Europie, znajduje się w Polsce.

 

Najbardziej zagrożeni chorobami są mieszkańcy Żywca, Pszczyny, Rybnika, a także Krakowa, Zabrza i Katowic. Szczególnie w okresie zimowym warto monitorować jakość powietrza oraz zaopatrzyć się w specjalną maskę chroniącą przed smogiem.

 

Naukowcy znaleźli w lasach deszczowych winorośl, która może leczyć raka trzustki

Wyniki nowych badań, opublikowane w czasopiśmie naukowym Journal of Natural Products pokazują, że wyciąg z jednego z rodzajów winorośli z lasów deszczowych może być skutecznym lekiem przeciw rakowi trzustki. Jest to bardzo dobra wiadomość, ponieważ obecnie szanse na zwalczenie tej choroby wynoszą zaledwie 12-14%.

 

Jednym z powodów, dla którego rak trzustki jest tak trudny do zwalczenia, jest to, że tego rodzaju komórki nowotworowe mogą przetrwać w możliwie najbardziej niegościnnych warunkach. Naukowcy z Niemiec oraz Japonii przeprowadzili nowe badania, które miały znaleźć bardziej skuteczny lek na raka trzustki.

 

Komórki raka trzustki pobierają cały tlen i substancje odżywcze wokół siebie, aby agresywnie się rozprzestrzeniać. Naukowcy poszukują więc związków, które uniemożliwią komórkom rakowym takie działanie. W tym celu przetestowano nowy związek – substancję zwaną ancistrolikokiną E3, którą uzyskuje się z winorośli Ancistrocladus Iikoko występującej w kongijskiej dżungli.

Podczas eksperymentów wyciąg z winorośli z lasów deszczowych powodował dramatyczne zmiany w morfologii komórek nowotworowych, co ostatecznie prowadziło do ich śmierci. Co więcej, w zwiększonych dawkach związek był w stanie zatrzymywać przerzuty.

 

Według badaczy odkryta przez nich substancja może być szansą na opracowanie wysoce skutecznej terapii przeciw nowotworowi trzustki. To kolejny dowód na potęgę leków o naturalnym pochodzeniu. Aby jednak na bazie substancji opracować zdatny do użycia lek, będą wymagane dalsze badania.

 

W ludzkim mózgu odkryto nowy tajemniczy region

Odkryto nowy region w ludzkim mózgu o nazwie endorestiform nucleus. Znajduje się on w dolnej części móżdżku – obszarze, który integruje informacje zmysłowe i motoryczne oraz odpowiada za poruszanie się. Odkrycia dokonał profesor George Paxinos z Neuroscience Research Australia.

 

Profesor Paxinos podejrzewał istnienie tej części mózgu już trzydzieści lat temu, jednak dopiero teraz był w stanie ją zlokalizować dzięki lepszym technikom barwienia i obrazowania. Badacz przyznał, że nie wie dokładnie za co ten region może być odpowiedzialny, jednak biorąc pod uwagę jego położenie można przypuszczać, że są to funkcje motoryczne.

 

Odkrycie regionu zostało szczegółowo opisane w najnowszej książce profesora Paxinos pt.: „Human Brainstem: Cytoarchitecture, Chemoarchitecture, Myeloarchitecture” i może pomóc naukowcom opracować nowe metody leczenia chorób, takich jak Parkinson czy stwardnienie zanikowe boczne.

Neurobiolodzy badający choroby neurologiczne lub psychiatryczne wykorzystują mapy mózgu, stworzone przez profesora Paxinosa, ponieważ są one uważane za najdokładniejsze obrazy struktur mózgowych. Nowe odkrycie pozwoli na jeszcze sprawniejsze przeprowadzanie diagnostyki oraz zabiegów neurochirurgicznych.

 

Reakcja na stres ma negatywny wpływ na zdrowie Twojego mózgu

Nowe badania dowodzą, że nasze indywidualne reakcje na wszelkiego rodzaju stresory towarzyszące życiu codziennemu, takie jak np. utknięcie w porannym kroku lub zbyt długie stanie w kolejce w supermarkecie, mogą wpływać na zdrowie naszego mózgu. Co ważne, efekty będą widoczne po wielu latach, uzewnętrzniając się dopiero na starość.

 

Długotrwały stres może prowadzić do szerokiej gamy niekorzystnych konsekwencji dla naszego zdrowia. Należą do nich cukrzyca, choroby serca, dysfunkcje seksualne, depresja, zespół stresu pourazowego oraz schizofrenia. Co więcej, stale wysoki poziom kortyzolu może upośledzać pamięć.

 

Nowe badania przeprowadzone przez Roberta Stawskiego, profesora nadzwyczajnego z Kolegium Zdrowia Publicznego i Nauk o Człowieku na Uniwersytecie Stanowym Oregonu w Corvillas, sugerują, że to nie same stresory wpływają na nasze zdrowie, a raczej to, w jaki sposób na nie reagujemy.

 

Prof. Stawski i jego zespół badaczy przebadali 111 seniorów w wieku od 65 do 95 lat. Przez okres 2,5-letnich badań oceniano zdrowie poznawcze uczestników, prowadząc jego kontrolę co 6 miesięcy. Wśród pacjentów prowadzono także wywiady dotyczące codziennego stresu ich samych, ale także ich bliskich.

Badanie wykazało, że osoby, których reakcje na codzienne stresory, wiązały się z większymi negatywnymi emocjami, wykazywały gorszą koncentrację psychiczną oraz większe problemy ze zdrowiem mózgu. Zdrowotne konsekwencje nadmiernego stresu były najbardziej widoczne u najstarszych uczestników – tych powyżej 70 roku życia. Oznacza to, że konsekwencje wysokiej reaktywności na stres objawiają się w podeszłym wieku.

 

Zdaniem naukowców do 70 roku życia stres może przynosić korzyści zdrowiu poznawczemu. Osoby go doświadczające początkowo są bardziej aktywne, bardziej zaangażowane w życie społeczne i zawodowe. Mimo to seniorzy, a także już osoby młode, powinny zwracać większą uwagę na ich reakcje emocjonalne, ponieważ konsekwencje nadmiernego stresu pojawią się dopiero z czasem i mogą być nieodwracalne.

 

Słodkie napoje bardziej szkodliwe dla cukrzyków niż słodkie przekąski

Uważa się, że powszechne wprowadzenie w latach 70. fruktozowego syropu kukurydzianego do żywności i napojów zbiegło się z dramatycznym wzrostem częstotliwości występowania cukrzycy oraz otyłości. Wiele ostatnich badań charakteryzuje metaboliczne skutki spożywania tego rodzaju fruktozy i porównuje je z następstwami spożycia innych cukrów.

 

Pomimo wielu badań wciąż nie jest do końca jasne, czy fruktoza jest bardziej szkodliwa od sacharozy, ponieważ zwykle oba cukry są stosowane w przetworzonych produktach spożywczych. Wiadomo za to, że ponad 400 mln ludzi na całym świecie cierpi na cukrzycę, a wiele dodatkowych milionów cierpi z powodu podobnych chorób metabolicznych.

 

Konsorcjum kanadyjskich naukowców wysnuło nowe wnioski na podstawie metaanalizy 155 badań oceniających wpływ różnych rodzajów cukru na kontrolę poziomu cukru we krwi u pacjentów z cukrzycą oraz u zdrowych osób. Zdaniem badaczy większość żywności zawierającej fruktozę nie ma szkodliwego wpływu na kontrolę glikemii. Jednak niektóre źródła pożywienia mają ten szkodliwy wpływ i w większości są to słodkie napoje.

Naukowcy zauważyli, że słodzone cukrem napoje, a także soki owocowe, wykazują najbardziej znaczącą korelację ze słabą kontrolą glikemii w organizmie. Wyniki te mogą pomóc w opracowaniu zaleceń dotyczących odpowiednich źródeł fruktozy w żywności cukrzyków.

 

Pomimo kilku dobrze nagłośnionych badań, których wyniki wskazywały na fruktozę jako najniebezpieczniejszą dla zdrowia sercowo-naczyniowego oraz metabolicznego, substancja sama w sobie nie ma niekorzystnego wpływu na nasze zdrowie. Wobec tego istotna jest jedynie jej ilość, która w przypadku słodkich napojów oraz soków bardzo łatwo może zostać przekroczona.

 

Powstał nowy lek, który łagodzi objawy alergii na orzechy

Eksperymentalny lek może łagodzić alergię na orzechy ziemne. Uczulenie na orzechy jest jedną z najczęstszych przypadłości dotykających populację. Wyniki opublikowano m. in. w New England Journal of Medicine.

 

Badanie przedstawione podczas American Scientific Allergy, Asthma i Immunology Annual Scientific Meeting pokazało, że dwie trzecie osób biorących udział w badaniu eksperymentalnym leków mogło spożywać orzeszki ziemne bez nieprzyjemnych konsekwencji.

 

Eksperyment obejmował 551 osób w wieku od 4 do 55 lat. Uczestnicy zostali podzieleni na dwie grupy: jedna miała otrzymać eksperymentalny lek, a grupa kontrolna placebo.

Badanie zostało uznane za sukces. Według naukowców, 250 uczestników z 372, którzy otrzymali eksperymentalny lek, było w stanie spożyć minimum 600 mg białka arachidowego bez odczuwania nieprzyjemnych objawów, związanych z alergią pokarmową. Tylko 5 ze 124 uczestników grupy kontrolnej mogło zjeść taką samą ilość bez doświadczania negatywnych skutków.

Brian Vickery, główny autora badania powiedział, że eksperymentalny lek już wkrótce będzie dostępny w formie kapsułki. Lek działa jako immunoterapia doustna, która stopniowo wystawia pacjenta na działanie substancji uczulającej, nie powodującej alergii. Dr Vickery podkreśla jednak, że substancja nie leczy alergii, a zmniejsza lub całkowicie usuwa nieprzyjemne objawy.

 

Lek czeka na zatwierdzenie przez amerykańką Agencję Żywności i Leków i będzie on produkowany przez firmę farmaceutyczną Aimmune Therapeutucs.

 

Pikantna roślina pomaga zwalczać ból

Euphorbia resinifera – kaktusopodobna roślina, znana również jako wilczomlecz żywiconośny, może pomóc zwalczać silny ból. Aktywny składnik roślinny, rezynyferatoksyna (RTX), jest o 10 000 razy ostrzejszy od najostrzejszej papryczki na świecie i może osłabiać czucie zakończeń nerwowych.

 

Naukowcy odkryli, że po wstrzyknięciu do organizmu, rezynyferatoksyna wiąże się z TRPV1 – cząsteczką znajdującą się w zakończeniach nerwowych, które reagują na ból. Działanie substancji otwiera kanał na zakończeniu nerwu, przez który przepływają jony wapnia. Duża ilość jonów dezaktywuje nerw wyczuwający ból bez wpływu na inne neurony czuciowe.

Badacz Michael Iadarola przetestował RTX na psach, wstrzykując chemikalia w kolana zwierząt, aby złagodzić ból stawów. Eksperyment przyniósł obiecujące wyniki. Rezynyferatoksyna ma wiele zalet w porównaniu z istniejącymi silnymi środkami przeciwbólowymi: nie wymaga częstego dawkowania, celuje tylko w obszar powodujący ból i nie uzależnia.

 

Jeśli RTX stanie się powszechnie dostępny, mógłby zastąpić opioidy, które są silnie uzależniające. Obecnie uzależnienie od opoidów staje się coraz poważniejszym problemem wśród osób przyjmujących leki przeciwbólowe.

 

Naukowcy zalecają nowe wytyczne, dotyczące badania poziomu cholesterolu

Naukowcy wydali nowe wytyczne dla lekarzy i opiekunów, które mają niwelować wysoki poziom cholesterolu wśród pacjentów w każdym wieku. American Heart Association oraz 11 innych organizacji zdrowotnych stworzyło listę zaleceń zdrowotnych, które będą wykorzystywane przez lekarzy w tworzeniu osobistych planów indywidualnego badania czynników ryzyka wysokiego poziomu cholesterolu.

 

Wysoki poziom cholesterolu zwiększa ryzyko zawału serca lub udaru mózgu. W Stanach Zjednoczonych, jedna na trzy osoby dorosłe ma nieprawidłowe wyniki badań pod kątem cholesterolu. Aby obniżyć tę liczbę, lekarze powinni wziąć pod uwagę nietypowe czynniki ryzyka, powodujące wzrost ilości niepożądanej substancji we krwi.

Nowe wytyczne mówią o pierwszych badaniach już w wieku 2 lat, zwłaszcza, jeśli w rodzinie występowała historia chorób sercowo-naczyniowych. Osoby w wieku powyżej 20 lat powinny badać poziom cholesterolu co cztery do sześciu lat. W przypadku osób powyżej 40. roku życia, lekarze powinni omówić opcje profilaktyczne, takie jak przyjmowanie leków obniżających poziom cholesterolu. Nowe wytyczne podkreślają również znaczenie prowadzenia zdrowszego trybu życia, który obejmuje zdrowe odżywianie oraz ruch.

 

Obniżenie poziomu cholesterolu może przynieść więcej korzyści niż samo zapobieganie chorobom serca. Odrębne badania powiązały wysoki poziom cholesterolu ze zwiększonym ryzykiem rozwoju choroby Alzheimera w późniejszym okresie życia.