Grudzień 2018

Opracowano test, który wykrywa raka szyjki macicy ze 100% skutecznością

Naukowcy stworzyli test, który wykrywa raka szyjki macicy ze 100-procentową skutecznością. Podczas badań, nowa metoda prawidłowo wykryła chorobę u 15 744 kobiet. Jej skuteczność przebija wszystkie stosowane dziś testy, takie jak cytologię czy testy HPV.

 

Wirus brodawczaka ludzkiego (HPV) odgrywa kluczową rolę w powstawaniu stanów przedrakowych i raka szyjki macicy. Istnieje ponad 100 różnych typów wirusa HPV, a tylko niektóre z nich faktycznie powodują raka. Dzisiejsze testy HPV wykrywają obecność wirusa, ale nie pokazują ryzyka zachorowania na raka. Natomiast badania cytologiczne polegają na pobraniu rozmazów z pochwowej części szyjki macicy i przebadaniu materiału pod mikroskopem. Żaden z testów nie posiada 100-procentowej skuteczności.

 

Jednak zespół badawczy, któremu przewodzili naukowcy z Uniwersytetu Królowej Marii w Londynie, opracował rewolucyjny test, który wypróbowano na grupie 15 744 kobiet w wieku od 25 do 65 lat. Test wykrył wszystkie osiem inwazyjnych nowotworów szyjki macicy, które rozwinęły się u kobiet. Dla porównania, test HPV wykrył tylko połowę nowotworów, a badania cytologiczne zaledwie jedną czwartą.

 

Naukowcy przebadali również 257 kobiet, wśród których stwierdzono obecność wirusa HPV. Nowy test pozwolił wykryć 93% zmian przedrakowych, podczas gdy połączenie testów HPV z cytologią dało rezultat 86%. Same badania cytologiczne wykryły tylko 61% zmian przedrakowych.

 

Nowy test, zamiast sprawdzać wzorce w samym kodzie DNA, które wskazują na obecność wirusa HPV, analizuje naturalnie występujące markery chemiczne, stanowiące jego profil epigenetyczny. Naukowcy nie mają wątpliwości, że nowa metoda zupełnie odmieni diagnostykę raka szyjki macicy. Nowy test potrzebuje jeszcze kilku lat, zanim stanie się uznaną metodą badawczą w klinikach i szpitalach.

 

Możesz przezwyciężyć lęki dzięki własnej wyobraźni – dowodzą badania

Wyobraźnia jest paliwem naszej kreatywności i to właśnie dzięki niej możemy wpadać na innowacyjne rozwiązania. Naukowcy postanowili jeszcze bliżej przyjrzeć się ludzkiej wyobraźni, postanawiając udowodnić, że dzięki niej człowiek jest w stanie pozbyć się swoich lęków. Jakie uzyskano rezultaty?

 

Niektórzy badacze twierdzą, że to właśnie nasza rozbudowana wyobraźnia wyróżnia człowieka wśród królestwa zwierząt. Co więcej, istnieją badania sugerujące, że to, co sobie wyobrażamy, faktycznie wpływa na nasz umysł oraz ciało.

 

Badanie opublikowane w 2009 roku w czasopiśmie naukowym Psychological Science dowodzi, że kiedy coś sobie wyobrażamy, nasza psychika oraz organizm reaguje w taki sam sposób, jak gdyby działo się to w rzeczywistości. Wyniki jeszcze innego badania sugerują, że samo wyobrażanie sobie słyszenia pewnych dźwięków lub widzenia konkretnych kształtów, może zmienić sposób postrzegania świata w czasie rzeczywistym.

 

Naukowcy z Uniwersytetu Colorado Boulder i Szkoły Medycznej Icahna w Nowym Jorku twierdzą teraz, że nasza wyobraźnia może pomóc nam w przezwyciężeniu uporczywych lęków. Wiąże się to poniekąd z terapią „ekspozycyjną”, czyli taką, w której pacjent jest wielokrotnie wystawiany na kontakt ze swoim źródłem lęku i w pewnym momencie oswaja się z nim. Zdaniem specjalistów, początkiem takiej terapii może być po prostu wyobrażanie sobie takiej ekspozycji, a efekt i tak będzie bardzo podobny do rzeczywistego kontaktu.

Do badania zaangażowano 68 zdrowych ochotników, którym puszczano konkretny dźwięk, po którym następował nieprzyjemny wstrząs elektryczny. Następnie pacjentów podzielono na trzy grupy. W pierwszej po prostu puszczono nieprzyjemny dźwięk, który kojarzył się uczestnikom ze wstrząsem elektrycznym. Druga grupa miała jedynie wyobrażać sobie, że słyszy ten sam dźwięk, a uczestnicy z grupy trzeciej mieli myśleć jedynie o przyjemnych dźwiękach, jak śpiew ptaków czy szum deszczu. Na tym etapie żaden uczestnik nie otrzymał już dalszych wstrząsów. Oczywiście podczas eksperymentu mierzono aktywność mózgu pacjentów.

 

Badacze stwierdzili, że fale mózgowe u uczestników, którzy faktycznie usłyszeli ostrzegawczy dźwięk, i tych, którzy tylko go sobie wyobrażali, były bardzo podobne, aktywując m.in. obszar w mózgu odpowiadający za lęk. Zauważono jednak, że przy wielokrotnym powtarzaniu dźwięku bez negatywnych konsekwencji lęk uczestników znacznie osłabł. W grupie kontrolnej, w której uczestnicy wyobrażali sobie tylko przyjemne dźwięki, negatywne skojarzenie z dźwiękiem nigdy nie zniknęło.

 

Wielu ludzi błędnie zakłada, że myślenie o rzeczach przyjemnych podczas stresowania się konkretną sprawą, złagodzi ich złe samopoczucie. Być może jest to błąd, a tak przynajmniej wskazują najnowsze badania. W rzeczywistości znacznie efektywniejszym działaniem jest zmierzenie się ze swoim stresorem i przekonanie się, że nie ma się czego bać – nawet we własnej głowie.

 

Magnez optymalizuje ilość witaminy D w organizmie

Naukowcy z Vanderbilt-Ingram Center odkryli w badaniu klinicznym, że magnez może optymalizować poziom witaminy D u pacjentów. W badaniu stwierdzono, że suplementowanie magnezu może podnieść ilość witaminy D u pacjentów z niedoborem i obniżyć go u pacjentów, którzy mają w organizmie nadmiar substancji.

 

Niedobór witaminy D jest powszechną przypadłością w miejscach o niskim nasłonecznieniu. Wiele osób przyjmuje suplementy witaminy na podstawie stwierdzonych niedoborów. Kolejnym realnym problemem jest również niedobór magnezu. Według najnowszych badań, około 80% dorosłych Amerykanów nie uzupełnia zalecanego dziennego spożycia magnezu.

W randomizowanym badaniu wzięło udział 250 osób, którym przepisano różne dawki magnezu bądź placebo. Dawki te zostały ustalone przez ekspertów i były zgodne z zaleceniami żywieniowymi.

 

Badanie pokazało, że niedobór magnezu utrudnia syntezę i metabolizm witaminy D. Naukowcy nie zauważyli wzrostu poziomu witaminy D u niektórych pacjentów, nawet gdy otrzymywali oni wyższą dawkę suplementów. Badania dostarczają pierwszych dowodów na rolę magnezu w optymalizacji poziomu witaminy D w organizmie.

Magnez reguluje pracę mięśni i nerwów, poziom cukru we krwi i ciśnienie krwi. Dorosły człowiek powinien spożywać około 400–420 mg magnezu dziennie. Tymczasem dzienna dawka zalecana dla kobiet wynosi 310–320 mg.

 

Magnez można naturalnie znaleźć w roślinach strączkowych, orzechach, nasionach, produktach pełnoziarnistych orazi zielonych warzywach liściastych.

 

Naukowcy twierdzą, że po porodzie wzrasta ryzyko zachorowania na raka

Wyniki nowych badań pokazały, że kobiety, które urodziły dziecko, mogą być obarczone większym ryzykiem zachorowania na raka piersi w porównaniu z kobietami, które są bezdzietne.

 

Naukowcy przeanalizowali dane dotyczące prawie 890 tys. kobiet w wieku poniżej 55 lat i doszli do wniosku, że kobiety, które urodziły dziecko, mogą mieć zwiększone ryzyko zachorowania na raka piersi.

 

Badanie wykazało, że największe ryzyko występuje w pięć lat po porodzie i zaczyna spadać po 24 latach. Ryzyko jest najniższe 35 lat po urodzeniu ostatniego dziecka.

Hazel Nichols z University of North Carolina w Chapel Hill School of Global Public Public Health stwierdziła jednak, że kobiety nie muszą się martwić, ponieważ wzrost ryzyka jest bardzo niewielki. U kobiet w wieku 41 i 45 lat odnotowano tylko 41 więcej przypadków raka piersi na 100 tys. osób, które urodziły w ciągu ostatnich trzech do siedmiu lat niż u kobiet, które nie miały potomstwa.

 

Odkrycia mogą przeczyć powszechnej wiedzy, że poród zapewnia ochronę przed rakiem piersi. Naukowcy utrzymują jednak, że poród przynosi więcej korzyści dla zdrowia kobiety, chociaż pojawienie się ich może zająć ponad dwie dekady.

 

Edycja genów może pomóc w walce z otyłością

Narzędzie do edycji ludzkiego DNA może wkrótce pomóc w walce z otyłością, która dotyka miliony dorosłych Amerykanów. Badania przeprowadzone przez naukowców z Uniwersytetu Kalifornijskiego w San Francisco wskazują, w jaki sposób CRISPRa może być użyty do amplifikacji genów, które ograniczają ludzki apetyt.

 

CRISPR różni się od CRISPRa. CRISPR jest technologią edycji genów, która może być potencjalnie stosowana do usuwania genów, które powodują choroby dziedziczne lub zaburzenia, takie jak otyłość. Natomiast CRISPRa nie edytuje DNA, ale zwiększa aktywność konkretnego genu.

 

Naukowcy zaprojektowali systemy CRISPRa ukierunkowane na sekwencje, które regulują aktywność SIM1 lub MC4R – geny kontrolujące przyjmowanie pokarmu przez wysyłanie sygnału do mózgu. Mutacje, nawet w jednym z tych genów, są powiązane z ekstremalnym przyrostem masy ciała.

 

Zamiast używać CRISPR do usuwania genów związanych z otyłością, naukowcy z USCF zmodyfikowali narzędzie do edycji genu. Eksperyment pokazał, że nowa technika poprawiła aktywność genów u myszy z mutacją genetyczną, która czyni je podatnymi na przybranie na wadze.

Podczas badania, zespół zbadał dwie grupy genetycznie zmodyfikowanych myszy. Jedna grupa została poddana metodzie CRISPRa, a druga nie. Obie grupy były karmione standardową dietą przez 10 miesięcy.

 

Myszy z grupy kontrolnej jadły zbyt dużo jedzenia i w ciągu zaledwie 10 tygodni znacznie przybrały na wadze. Myszy leczone metodą CRISPRa były o 30–40% lżejsze w porównaniu do grupy kontrolnej.

 

Wynik pokazały, jak edycja genów może wpływać na kontrolę masy ciała. CRISPRa może nie tylko pomóc otyłym osobom, które chcą schudnąć, lecz może być potencjalnym rozwiązaniem innych problemów zdrowotnych.

 

Sok pomarańczowy znacznie obniża ryzyko zachorowania na demencję w podeszłym wieku

Picie soku pomarańczowego każdego ranka może zapobiegać demencji. Naukowcy prześledzili dietę ponad 28 tys. mężczyzn w wieku od 51 do 70 lat i odkryli związek pomiędzy zmniejszeniem ryzyka demencji a piciem soku pomarańczowego.

 

Łącznie 27 842 mężczyzn było zaangażowanych w badanie, które obejmowało okres od 1986 do 2002 roku. Badacze korzystali z kwestionariuszy, zbieranych co cztery lata w celu zgromadzenia danych na temat diety, w szczególności częstotliwości spożywania owoców i warzyw.

 

Okazało się, że ogólnie zdrowe odżywianie może zmniejszyć ryzyko demencji. Ludzie, którzy regularnie spożywali warzywa i owoce, okazali się o 17% mniej podatni demencję i o 34% procent rzadziej występowały u nich problemy z pamięcią.

U osób pijących codziennie sok pomarańczowy różnica była znacząca. Mężczyźni, którzy codziennie spożywali ten napój, mieli o 47% mniejsze prawdopodobieństwo wystąpienia demencji, niż mężczyźni, którzy spożywają jedynie jedną porcję owoców miesięcznie.

 

Naukowcy ostrzegli jednak, że picie soku pomarańczowego i zdrowe odżywianie nie przywróci funkcji mózgu, które zostały już utracone. Badanie pokazuje tylko związek pomiędzy piciem soku pomarańczowego a zapobieganiem ryzyku demencji.

Wiek nadal stanowi główny czynnik ryzyka dla zmian w strukturze mózgu oraz utracie pamięci i funkcji poznawczych. Nadal nie ma lekarstwa na demencję, lecz istnieją leki, które tymczasowo poprawiają lub stabilizują utratę pamięci.

 

Dzieci spędzające dużo czasu przed ekranem mogą doświadczyć szkodliwych zmian w strukturze mózgu

Dzieci, które spędzają więcej niż siedem godzin dziennie przed ekranem, mogą przedwcześnie doznać degradacji część mózgu, która przetwarza informacje zmysłowe. Wyniki badań sugerują, że spędzanie dużej ilości czasu przed ekranem telewizora lub komputera może mieć negatywny wpływ na emocjonalny, psychologiczny i kognitywny rozwój dzieci.

 

Badania finansowane przez National Institutes of Health obejmowały 11 tys. dzieci w wieku od 9 do 10 lat. Naukowcy przeanalizowali 4500 skanów mózgu dzieci. Odkryto, że dzieci, które spędzają więcej czasu przed ekranem, doświadczają uszkodzeń kory mózgowej. Ta część mózgu jest odpowiedzialna za interpretację informacji ze świata fizycznego.

 

Dr Gaya Dowling, główna autorka badania powiedziała, że chociaż skany mózgu wykazały znaczną degradację kory mózgowej, to nie można z całą pewnością przyjąć, że to całkowicie wina przesiadywania przed ekranem.

Dowling dodała jednak, że wywiady oraz inne dane ujawniły, że dzieci, które spędzają więcej niż dwie godziny dziennie przed ekranem, osiągały gorsze wyniki w testach badających rozwój. Kolejne badania będą mogły odpowiedzieć na pytanie, czy media są uzależniające dla bardzo małych dzieci.

 

Najnowsze wytyczne Amerykańskiej Akademii Pediatrycznej sugerują, że dzieci w wieku poniżej 18 miesięcy życia nie powinny w ogóle siedzieć przed ekranem telewizora. Dzieci w wieku od 2 do 5 lat mogą spędzać do godziny dziennie przed telewizorem. Dzieci w wieku 6 lat i więcej nadal powinny mieć ograniczenia czasowe, aby nie mieć problemów z zasypianiem oraz by nie zaniedbać aktywności fizycznej.

Dr Dimitri Christakis ze szpitala dziecięcego w Seattle podkreśla, że rodzice małych dzieci powinni szczególnie uważać na ekspozycję na media, ponieważ ten okres życia ma kluczowe znaczenie dla rozwoju ludzkiego mózgu.

 

Aplikacje monitorujące zdrowie psychiczne mogą skutecznie łagodzić objawy depresji

Psycholodzy z Indiana University odkryli, że aplikacje oraz strony internetowe, oferujące pomoc psychologiczną, mogą skutecznie załagodzić objawy depresji. W nowym badaniu przeanalizowano 21 wcześniejszych badań, w których wzięło udział niemal 4 800 uczestników.

 

Analiza dotyczyła porównania korzystania z internetowych terapii behawioralnych oraz „fałszywej aplikacji”, która zawierała nieodpowiednie zalecenia dla osoby o obniżonym nastroju. Naukowcy odkryli, że internetowe platformy terapeutyczne skutecznie łagodzą depresję i działają znacznie lepiej, niż można by się spodziewać.

 

Naukowcy odkryli również, że aplikacje i platformy nie tylko pomagają osobom o obniżonym nastroju, ale także pacjentom z poważniejszymi problemami psychicznymi.

Wyniki nie oznaczają, że pacjenci powinni zrezygnować ze standardowej terapii. Jest to jednak odpowiednia alternatywa dla osób, które oczekują na wizytę u specjalisty lub zmagają się z niewielkimi problemami.

 

Odkrycie to jest niezwykle istotne w czasach, gdy liczba osób z zaburzeniami zdrowia psychicznego, takimi jak depresja, znacznie przewyższa liczbę lekarzy specjalistów. Badanie sugeruje, że aplikacje oraz strony internetowe mogą służyć jako nowe narzędzie wspomagające system zdrowia publicznego.

 

Naukowcy zamienili jad osy w skuteczny antybiotyk

Jad os i pszczół jest pełen związków, zabijających bakterie. Wiele z nich jest także toksycznych dla ludzi. Jednak badania przeprowadzone na Instytucie Technologicznym Massachusetts (MIT) pozwoliły stworzyć różne warianty tych związków, które zabijają bakterie, a jednocześnie są bezpieczne dla ludzi.

 

Naukowcy dokładnie przestudiowali właściwości jadu osy Polybia paulista, która żyje w Ameryce Południowej. Następnie wyodrębnili zawarty w nim toksyczny związek i na jego podstawie stworzyli mnóstwo wariantów jadu.

Opracowane w laboratorium związki zostały przetestowane na myszach, zainfekowanych bakteriami i grzybami. Ciągłe eksperymenty pozwoliły wytworzyć idealne wersje jadu, które skutecznie zabijały drobnoustroje, a zarazem pozostawały bezpieczne dla myszy.

 

Naukowcy powiadomili, że jeden szczególny związek potrafił całkowicie usunąć infekcję już po czterech dniach. Zmodyfikowana wersja jadu osy działa niczym najsilniejszy antybiotyk. Teraz badacze zajęli się tworzeniem kolejnych związków, które pozostaną równie skuteczne i bezpieczne nawet przy mniejszych dawkach.

 

Kobieta zmarła w wyniku poważnej infekcji amebą z powodu płukania nosa techniką Neti

Lekarze z miasta Seattle w stanie Waszyngton twierdzą, że ich pacjentka zmarła z powodu bardzo rzadkiego zakażenia amebą, która dosłownie pożera ludzki mózg. Jak się okazuje, kobieta w znacznej mierze przyczyniła się do swojej śmierci, korzystając z wody z kranu do ostatnio modnego płukania nosa.

 

Nawadnianie nosa techniką Neti to coraz popularniejsza metoda leczenia różnych chorób nosa oraz zatok. Ma być to zdrowa alternatywa leczenia trudności w oddychaniu, które są spowodowane wdychaniem różnego rodzaju kurzu, pyłków oraz innych czynników drażniących. Dzbanki Neti są stosowane na świecie od tysięcy lat, znane m.in. już w starożytnym Egipcie.

 

Technika Neti wykorzystuje zwykłą wodę oraz sól morską – roztwór składa się z ½ litra wody i 1 łyżeczki soli. Za pomocą specjalnego dzbanuszka wlewa się wodę do prawej dziurki nosa, przechylając głowę w ten sposób, by roztwór wyleciał lewą dziurką i, analogicznie, wlewamy wodę do lewej dziurki, wypuszczając ją prawą. Ma to usuwać chemiczne zanieczyszczenia, śluz, wirusy oraz bakterie.

Jak się jednak okazuje, metoda nie jest do końca prozdrowotna, ponieważ niesie za sobą realne zagrożenie zakażenia. Przykładem jest przypadek 69-letni mieszkanki Seattle, która zmarła w lutym bieżącego roku po operacji mózgu. Lekarze stwierdzili u niej zakażenie amebą, która żywiła się jej komórkami mózgowymi. Wywiad zdrowotny wskazał, że pacjentka korzystała z dzbanuszka Neti do płukania swojego nosa. Niestety, jednocześnie wykorzystywała do tego wodę z kranu.

 

Specjaliści wyczulają, by osoby korzystające z dzbanuszków Neti stosowały wyłącznie wodę destylowaną, sterylną lub chociaż wcześniej przegotowaną. Woda z kranu może zawierać mikroorganizmy, które nie szkodzą nam podczas picia, ale mogą zaszkodzić naszemu zdrowiu, gdy dostaną się głęboko do kanału nosowego.