Sierpień 2019

Dla niektórych grejpfruty mogą być bardzo niebezpieczne

Pomimo ogromnej ilości użytecznych i odżywczych cech tego owocu, grejpfrut ma szkodliwe właściwości, a zatem są przeciwwskazania do jego stosowania.

 

W życiu często warto być bardzo ostrożnym. Dotyczy to także tak zwanej diety grejpfrutowej. Okazuje się, że istnieje kategoria ludzi, którzy powinni porzucić pomysł spożywania tych owoców.

 

Na przykład grejpfruta nie powinny jeść osoby przyjmujące statyny, leki obniżające poziom cholesterolu. Jego spożycie jest również niewskazane podczas stosowania leków regulujących ciśnienie krwi. Chodzi o to, że enzymy grejpfruta mogą zneutralizować działanie niektórych leków.

 

Nie powinno się jeść grejpfrutów, gdy występują problemy z wątrobą, wrzodami żołądka i chorobą wrzodową dwunastnicy. Kwasy owoców mogą powodować pogorszenie problemów z przewodem pokarmowym. Nie należy też jeść grejpfrutów, gdy bierze się środki antykoncepcyjne, ponieważ cytrusy mogą unicestwić ich działanie.

Większa ilość kwasu w owocach ma również szkodliwy wpływ na szkliwo zębów, dlatego zawsze po jego zjedzeniu należy płukać usta wodą. Z powyższych powodów nie powinno się przyjmować leków wraz z sokiem grejpfrutowym, ponieważ bardzo możliwe, że zmniejszy to lub nawet zneutralizować ich działanie.

 

Jednak jeśli ktoś spożywa grejpfruty z umiarem i nie ma wspomnianych przeciwwskazań, owoce te z pewnością będą bardzo pomocne w celu dostarczenia witamin i związków chemicznych korzystnych przy utracie wagi, poprawie odporności i kondycji całego ciała.

 

6 sposobów na spokojny sen Twojego maluszka. Czy znasz je wszystkie?

Zdrowy, spokojny sen maluszka to cel wielu młodych rodziców. Co zrobić, aby dziecko spało przez całą noc i budziło się wypoczęte? Jest na to kilka sposobów! Czy już z nich korzystaliście? Sprawdź nasze podpowiedzi, a następnie wykorzystaj je w praktyce. Przekonaj się, jak dużo zmieni się w Waszym rodzinnym życiu!

 

Odpowiednia temperatura i świeże powietrze

Ciepła kołderka, kocyk, welurowa piżamka a do tego temperatura otoczenia wynosząca 25 stopni. To wszystko może sprawić, że dziecku będzie po prostu za gorąco. Nic dziwnego, że jest marudne, budzi się w nocy i sygnalizuje swoje niezadowolenie płaczem. Optymalna temperatura do snu to 19-20 stopi. Poza tym warto wcześniej przewietrzyć pomieszczenie, w którym położysz maluszka do snu.

Stałe rytuały – dzieci je uwielbiają!

Regularność to kolejny aspekt, który znacząco wpływa na tryb dnia małego dziecka. Stałe pory drzemki, posiłków i kąpiel wprowadzają harmonię w codzienność maluszka. Podobnie będzie z wysypianiem się. Organizm dziecka przyzwyczai się do pory snu. Z czasem coraz mniej wysiłku będzie potrzebne do tego, aby zachęcić Wasze dziecko do tego, aby zasnęło.

Lactobacillus rhamnosus – preparaty na spokojny brzuszek

Niekiedy spokojny sen zaburzony jest przez problemy z brzuszkiem, szczególnie w trakcie bądź po antybiotykoterapii. Sposobem mogą być wówczas lactobacillus rhamnosus, preparaty zawierające dobre szczepy probiotyczne. Dostępne są one zarówno w postaci kropli np. Acidolac, jak i saszetek z proszkiem. Podaj je dziecku, a w pewnym stopniu zminimalizujesz ryzyko wystąpienia nieprzyjemności ze strony jelit.

Nastrojowe światło – zadbaj o klimat w pokoiku

Zatroszcz się o to, aby w pokoiku dziecka panowało nastrojowe światło. Zdecydowanie lepiej uwalnia się wtedy melatonina, czyli hormon, który reguluje nasz sen. Sprawia, że zarówno dzieci, jak i dorośli śpią po prostu lepiej, a rano czują się wypoczęci.

Kup odpowiednią lampkę nocną. W sklepach internetowych, jak również stacjonarnych znajdziesz bardzo dużo modeli, które swoją stylistyką wpiszą się w wystrój przestrzeni Twojej małej pociechy. Zadbajcie o swój wypoczynek!

Rodzicu, pamiętaj o tym: bolesne ząbkowanie

Malutkie dziecko może budzić się także z innego powodu. Problemem są niekiedy wyrastające ząbki. Dlatego zaopatrz się w specjalny środek przeciwbólowy, który pomoże mu przejść ten trudny czas. Zapoznaj się z ulotką i zastosuj, kiedy będzie to potrzebne. Istnieje duża szansa, że spokojne noce powrócą.

Kołysanki i bajki na dobranoc

Zaopatrzcie się w książeczki dostosowane do wieku maluszka. Pozwoli to dziecku wyciszyć się przed snem, a przy okazji rozwinie ono swoją wyobraźnię, starsze natomiast nauczy się nowych słów. Spędzicie razem owocnie wspólny czas – to bardzo cenne!

 

Czy witamina A zmniejsza ryzyko zachorowania na raka skóry?

Witamina A stanowi składnik odżywczy, który jest niezbędny do funkcjonowania organizmu ludzkiego w pełnym zdrowiu. Jednak czy jej spożywanie wiąże się z mniejszym ryzykiem zachorowania na raka skóry? Wyniki badań naukowych sugerują właśnie takie wnioski.

Żywność bogata w witaminę A jest bardzo potrzebna ludzkiemu organizmowi na każdym etapie rozwoju. Wspiera ona wzrost i rozwój, ale także kondycję oczu, skóry oraz płodność. Cenną witaminę znajdziemy w postaci beta-karotenu, alfa-karotenu i beta-kryptoksantyny w wielu owocach i warzywach, m.in.:

  • słodkich ziemniakach,
  • marchwi,
  • jarmużu,
  • dyni,
  • brokułach,
  • morelach
  • oraz papai.

Co ciekawe, witamina A nazywana retinolem znajduje się również w niektórych produktach pochodzenia zwierzęcego:

  • jajach,
  • kurczaku,
  • indyku
  • i wątrobie wołowej.

Zalecane dzienne spożycie witaminy A

Możemy zwiększyć spożycie witaminy A również w postaci suplementów diety. Należy przy tym pamiętać, że dorośli mężczyźni nie powinni spożywać jej więcej niż 900 µg, a dorosłe kobiety nie więcej niż 700 µg.

Czy witamina A chroni przed rakiem skóry?

Rak płaskonabłonkowy to druga najczęstsza postać raka skóry. Każdego roku diagnozowane są miliony przypadków zachorowania. Szczególnie ważne jest znalezienie lepszych strategii zapobiegawczych, aby zmniejszyć ryzyko rozwoju tej choroby.

 

Chociaż udowodniono naukowo, że witamina A pozytywnie wpływa na kondycję skóry, dotychczas nie do końca było wiadome, czy jest w stanie zapobiegać rakowi. Jednak niedawno przeprowadzone badanie przez Harvard Medical School we współpracy z Uniwersytetem Inje w Seulu przyniosło nieco więcej informacji na ten temat.

 

Zespół badawczy przeanalizował dane zatrudnionych w służbie zdrowia 75 751 kobiet w wieku ok. 50 lat oraz 48 400 mężczyzn w wieku ok. 54 lat. Dane pochodziły z przestrzeni 26 lat i udokumentowano wśród nich 3975 przypadków zachorowania na raka skóry.

 

Co ważne, wśród szczegółowych danych znajdowały się również informacje na temat spożycia witaminy A. Na ich podstawie naukowcy ustalili, że wyższe spożycie witaminy A w postaci retinolu oraz karotenoidów znacznie zmniejsza ryzyko wystąpienia płaskonabłonkowego raka skóry. Co istotne, większość witaminy A spożywanej przez uczestników pochodziła z pokarmu, a nie suplementów diety.

 

Chociaż badacze zauważają, że ich odkrycia to dobry początek, jeśli chodzi o zrozumienie, czy dieta może wpływać na ryzyko wystąpienia raka skóry, przyznają również, że napotkali pewne ograniczenia. Przede wszystkim zgromadzone dane medyczne dotyczyły prawie wyłącznie wykształconych, białych pracowników służby zdrowia. Kolejne badania wymagałyby więc bardziej różnorodnej próbki badawczej.

 

 

 

Selfie przyszłości będą w stanie mierzyć nam ciśnienie krwi

Smartfony przejmują coraz więcej funkcji, za które niegdyś odpowiadały osobne przedmioty. Być może w niedalekiej przyszłości będziemy mogli monitorować dzięki nim także nasz stan zdrowia. Naukowcy rozważają wykorzystanie przedniego aparatu w urządzeniu do nagrywania filmów, za pomocą których można będzie mierzyć ciśnienie krwi. Czy jest to w ogóle wykonalne?

Nadciśnienie stanowi główny czynnik chorób sercowo-naczyniowych. Są one bardzo niebezpieczne, często prowadzą do śmierci lub niepełnosprawności. Aby zapobiegać nadciśnieniu, niezbędne jest regularne monitorowanie ciśnienia krwi.

 

Tradycyjne ciśnieniomierze są używane już od 1896 roku. Nadmuchiwany mankiet, z którego stopniowo spuszczane jest powietrze, pozwala na wykonanie bezbolesnego pomiaru wartości ciśnienia. Dziś szczególnie popularne są ciśnieniomierze elektroniczne, które wykonują najdokładniejsze pomiary.

Zespół badawczy z Hangzhou Normal University w Chinach oraz Uniwersytetu Toronto w Kanadzie pracuje nad jeszcze łatwiejszym i wygodniejszym sposobem mierzenia ciśnienia krwi. Naukowcy chcą wykorzystać do tego tzw. „transdermalne obrazowanie optyczne” – czyli pomiar ciśnienia krwi u danej osoby na podstawie krótkiego nagrania wideo przedstawiającego jej twarz. Specjalne czujniki optyczne w smartfonie mają śledzić przepływ krwi pod skórą, analizując sposób, w jaki odbija się od niej światło.

 

Aby sprawdzić skuteczność innowacyjnej metody pomiaru ciśnienia krwi, naukowcy przetestowali ją na 1 328 pacjentach z Kanady oraz Chin. Eksperymenty odbywały się w cichym gabinecie badawczym, w którym uczestnicy zasiadali w wygodnej pozycji przed ekranem smartfonu, a następnie nagrywali krótkie, dwuminutowe filmiki z użyciem przedniej kamery. Dla potwierdzenia pomiaru wykonywanego przez smartfon stosowano również tradycyjne ciśnieniomierze.

 

Ustalono, że pomiar ciśnienia za pomocą selfie był w stanie zmierzyć skurczowe ciśnienie krwi z dokładnością 95%, a rozkurczowe ciśnienie krwi oraz tętno z dokładnością prawie 96%. Naukowcy zauważają przy tym, że taki poziom dokładności odpowiada międzynarodowym standardom dotyczącym tradycyjnych urządzeń wykorzystywanych do pomiarów. Docelowo technologia ma mierzyć ciśnienie w zaledwie 30 sekund.

 

Mimo tak optymistycznych wyników, badanie napotkało jednak pewne ograniczenia. Przede wszystkim wykonywano je w miejscu z dobrym oświetleniem i stałą, optymalną temperaturą. Ponadto uczestnicy byli zdrowi i każdy z nich miał ciśnienie w normie. Aplikacja była testowana tylko na jednym odcieniu skóry i nie wiadomo, jak sprawdziłaby się ona w przypadku bardzo ciemnej albo bardzo jasnej karnacji.

 

 

Truskawki, jagody, maliny i jeżyny to skarbnica witamin

Wszyscy kochamy lato, nie tylko za długie dnie i piękną pogodę. Wiele osób docenia tę porę roku również za dostęp do świeżych owoców sezonowych. Owoce rosnące latem w Polsce nie tylko są przepyszne, ale także bardzo zdrowie. Poznaj właściwości zdrowotne czterech najpopularniejszych owoców, którymi zajadamy się latem, czyli truskawek, jagód, malin i jeżyn.

Jagodowa moc antyoksydantów

Jagody to wyjątkowo zdrowe owoce. Posiadają mnóstwo cennych wartości odżywczych, które korzystnie wpływają na nasze zdrowie. W aromatycznych jagodach znajduje się sporo błonnika, witamina C, witamina K, mangan, a także imponujący poziom przeciwutleniaczy, w szczególności antocyjanów.

 

Spożywanie pokarmów bogatych w antyoksydanty jest w dzisiejszych czasach szczególnie ważne. Te związki chemiczne chronią nasze komórki przed wolnymi rodnikami, czyli szkodliwymi dla naszego zdrowia cząsteczkami powstającymi m.in. z powodu stresu oraz zanieczyszczeń.

 

W ostatnich latach pojawiły się spekulacje wśród dietetyków na temat tego, że spożywanie jagód może wspomagać leczenie chorób sercowo-naczyniowych. Udowodniono również, że jedzenie tych leśnych owoców poprawia nam nastrój oraz wspiera funkcjonowanie poznawcze.

 

Potęga witaminy C, czyli wszyscy uwielbiamy truskawki

Zwyczajna truskawka ogrodowa jest owocem niezaprzeczalnie smacznym, ale mało osób zdaje sobie sprawę z tego, jak zdrowy stanowi ona pokarm. Poza jaskrawoczerwonym kolorem, soczystością i naturalnie słodkim smakiem truskawka to prawdziwa bomba witaminowa.

 

Przede wszystkim truskawki obfitują w witaminę C, zawierając jej znacznie więcej od samych cytrusów, np. pomarańczy. W efekcie zjedzenie zaledwie siedmiu truskawek uzupełnia nasze dzienne zapotrzebowanie na witaminę C. Sama witamina C jest bardzo ważna dla prawidłowego funkcjonowania układu odpornościowego. Daje nam również sporego kopa energetycznego.

 

Pozostałe cenne składniki odżywcze w truskawkach to witamina K, mangan, kwas foliowy, potas, ryboflawina, witamina B5 i B6, miedź, magnez oraz spora dawka błonnika.

 

Maliny – niepowtarzalny smak i pełnia witamin

Malina to wieloletnia roślina należąca do tej samej rodziny botanicznej, co róża i jeżyna. Maliny rosną na gęstych, liściastych krzewach z drzewiastymi łodygami. Oprócz wyjątkowego smaku, który doskonale komponuje się z wieloma potrawami i deserami, maliny posiadają sporą zawartość witamin.

 

Jedna filiżanka malin zawiera 12% dziennego zapotrzebowania organizmu na witaminę K. Maliny to także dobre źródło przeciwutleniaczy, m.in. kwasu elagowego, kwercetyny i antocyjanów. Jedne z badań wykazały, że regularne spożywanie malin może działać profilaktycznie przeciw cukrzycy typu 2, ponieważ obniżamy w ten sposób poziom cukru we krwi.

Kolor jeżyn nie jest przypadkowy

Jeżyny nie są tak popularne jak wcześniej wymienione owoce, jednak jest to duża niesprawiedliwość. Po pierwsze, jeżyny to bardzo aromatyczne owoce, które idealnie nadają się do komponowania deserów. Po drugie, jeszcze ważniejsze, owoce te zawierają całą gamę cennych składników odżywczych. W jeżynach znajdziemy witaminę C, witaminę E, beta-karoten, potas oraz magnez. To również źródło cennych antyoksydantów, które nadają jeżynom ich ciemnobordowy, prawie czarny kolor.

 

Udowodniono, że regularne spożywanie obfitujących w antyoksydanty jeżyn może znacznie zmniejszyć szanse na złapanie przeziębienia.

 

 

 

Odwyk narkotykowy – Meditus

Jeśli widzisz, że bliska Ci osoba walczy z nałogiem narkotykowym, nie zwlekaj i postaraj się przekonać ją do skorzystania z takiej formy pomocy, jak odwyk narkotykowy – Meditus. W miejscu tym otrzyma kompleksową pomoc, która uwolni ją ze szpon uzależnienia.

 

Leczenie narkomani jest niezwykle trudnym procesem, jednak decyzja o jego podjęciu, to już połowa sukcesu. W świadomości ludzi tkwi cały czas pogląd, utrwalony przez media, że wyjście z nałogu, jakim jest uzależnienie od opiatów, jest praktycznie nie możliwe. Wiele znanych osób przegrało walkę z narkotykami i odeszło na zawsze. Jednak medycyna stale się rozwija i powstają nowe, skuteczne środki medyczne, których działanie pomaga zniwelować destrukcyjną moc opioidów. Ogromnym wsparciem w procesie, jakim jest leczenie uzależnień od narkotyków, jest również psychoterapia, która prowadzona w umiejętny sposób, przez certyfikowanych terapeutów, przynosi rewelacyjne skutki. By pokonać nałóg trzeba działać kompleksowo, a dostępność takiego rozwiązania, gwarantuje niewiele placówek medycznych w Polsce. Jedna z nich znajduje się w Lublinie.

 

Gabinet Meditus, to miejsce, w którym znajdzie pomoc każda osoba, która podejmie decyzję, że chce skorzystać z takiej formy wsparcia, w walce z nałogiem, jaką jest leczenie uzależnień narkotykowych. Lekarze, przyjmujący pacjentów w Gabinecie Meditus, to doświadczeni profesjonaliści, którzy z problemem narkomanii mierzyli się nie raz. Oferują swoim pacjentom pełną opiekę medyczną, na każdym etapie terapii. Osoba uzależniona jest przez nich wstępnie badana, by mogli wykluczyć wszelkie dolegliwości, które utrudniałyby prowadzenie dalszego leczenia. Jeśli zostają zdiagnozowane poważne schorzenia, pacjent kierowany jest na konsultacje do lekarzy odpowiednich specjalności. Jeśli zaś nie ma żadnych zastrzeżeń, przeprowadzane jest niezbędne odtruwanie narkotykowe, oczyszczające organizm z toksyn. Po przejściu tych dwóch etapów, pacjent może mieć wszyty, po miejscowym znieczuleniu, lek o nazwie Naltrexone implant, który przez pół roku będzie wspierał go w walce z nałogiem, będąc skutecznym antagonistą opiatów. Opieka medyczna nad pacjentem nie kończy się na tym etapie. Lekarze Meditus zajmują się również zdjęciem szwów i kontrolą stanu pacjenta po zabiegu.

 

Narkomania, to choroba, która niszczy życie, nie tylko samego narkomana, ale także jego bliskich. Pomoc potrzebna jest zatem im wszystkim. W tym zakresie Meditus również staje na wysokości zadania, oferując wsparcie psychologiczne, zarówno dla pacjentów, jak i ich rodzin. Tylko takie, równoległe z farmakologicznym leczeniem narkomanii, działanie psychoterapeutyczne, gwarantuje powodzenie całego procesu, jakim jest terapia narkotykowa. Gabinet Meditus nie zapomina także o problemach prawnych, jakie dotyczą większości osób uzależnionych. Pod wpływem działania narkotyków mogą być dokonywane różnego rodzaju przestępstwa o większej i mniejszej skali odpowiedzialności karnej, dlatego może okazać się konieczna pomoc adwokata. Gabinet Meditus, to miejsce bezpieczne, w którym zatrudnieni są lekarze, posiadający odpowiednie kwalifikacje, udokumentowane stosownymi dyplomami. To również miejsce, w którym używane medykamenty, są dopuszczone do stosowania przez Ministra Zdrowia. Leczenie osób uzależnionych, odbywa się tutaj, certyfikowanymi metodami, na europejskim poziomie. Przestrzegane są w tym miejscu zasady pełnej sterylności a pacjenci traktowani z szacunkiem. Gabinet Meditus cieszy się doskonałą opinią wielu osób, którym z pomocą personelu medycznego, zatrudnionego w tej placówce, udało się uwolnić ze szpon nałogu i powrócić do normalnego funkcjonowania.

 

Nie można pozwolić, by nałóg zdominował czyjeś życie. Aby móc zatrzymać nieodpartą potrzebę używania narkotyków, konieczna jest profesjonalna pomoc, jaką jest odwyk narkotykowy. Wiedza na temat metod, stosowanych w Gabinecie Meditus, która dostępna jest na stronie uzaleznienieodopiatow.pl, może pomóc w przełamaniu obaw przed podjęciem zdecydowanych kroków, zmierzających do uwolnienia się od tego śmiertelnego uzależnienia.

 

 

 

Zastrzyki hormonalne mogą pomóc w walce z otyłością

Naukowcy z Imperial College London opracowali innowacyjny sposób pomocy otyłym pacjentom w procesie odchudzania. Nowatorska metoda obejmuje zastrzyk hormonalny. Wyniki badań nad metodą zostały opublikowane w czasopiśmie Diabetes Care.

Dostępne dotychczas opcje leczenia otyłości obejmują operację zmniejszenia żołądka, która okazała się niezwykle skuteczna w utrzymywaniu masy ciała i poprawie poziomu cukru we krwi u osób z cukrzycą. Niestety, procedura może również wiązać się z wieloma nieprzyjemnymi skutkami ubocznymi, takimi jak wymioty, ból brzucha, przewlekłe nudności i niski poziom cukru we krwi.

 

Badacze opracowali nową metodę walki z otyłością – zastrzyk hormonalny. Wykazano, że metoda przyspiesza utratę masy ciała średnio o 4,4 kilograma i zmniejsza poziom cukru we krwi bez któregokolwiek z tych skutków ubocznych.

W badaniu wzięło udział sześćdziesięciu dziewięciu pacjentów z cukrzycą i stanem przedcukrzycowym, z których 15 otrzymało mieszankę hormonów (peptyd glukagonopodobny 1, oksyntomodulina i peptyd YY - GOP), 11 otrzymało wlew soli fizjologicznej jako placebo, 21 przeszło operację bariatryczną, a 22 stosowało dietę niskokaloryczną. Osoby z pierwszej grupy przeszły leczenie GOP przez cztery tygodnie przy użyciu pompy, która powoli wstrzykuje płyn pod skórę przez 12 godzin, zaczynając godzinę przed śniadaniem i kończąc po ostatnim posiłku dnia.

Wyniki pokazują, że pacjenci, którym podano hormony, zrzucili średnio 4,4 kg w ciągu trwania badania i zauważyli znaczną poprawę poziomu cukru we krwi, natomiast osoby otrzymujące placebo straciły średnio 2,5 kilograma. W obu przypadkach spadek był znacznie mniejszy niż u osób, które przeszły operację bariatryczną lub stosowali dietę, jednak osoby przyjmujące zastrzyki nie doświadczyły żadnych skutków ubocznych.

 

Badania są niezwykle obiecujące, jednak zostały przeprowadzone na niewielkiej grupie ochotników. Aby dokładniej zbadać możliwości stosowania hormonów w leczeniu osób otyłych, potrzebne są kolejne testy kliniczne.

 

 

Nadmiar glutenu w diecie wczesnodziecięcej zwiększa ryzyko celiakii

Na podstawie obserwacji tysięcy niemowląt w wieku powyżej sześciu miesięcy aż do ukończenia piątego roku życia naukowcy ze Szwecji określili ważny czynnik, który może predysponować do rozwoju celiakii u dzieci. Okazuje się, że dieta w okresie wczesnodziecięcym, która obfituje w pszenicę oraz gluten, zwiększa ryzyko zachorowania na celiakię. Z tego powodu specjaliści żywieniowi zachęcają rodziców do ograniczania zawartości glutenu w pokarmach, które podają oni swoim podopiecznym.

Celiakia, inaczej nazywana chorobą trzewną, dotyczy trwałej glutenozależnej enteropatii jelita cienkiego. Choroba autoimmunologiczna o podłożu genetycznym powoduje nietolerancję glutenu – białka zapasowego, które znajduje się w różnego rodzaju zbożach, przede wszystkim w pszenicy, życie oraz jęczmieniu. Niestety są to bardzo popularne składniki, które występują w większości makaronów, wypieków, płatków śniadaniowych czy po prostu w pieczywie. Mąka pszenna to również często stosowany zagęszczacz do sosów, produktów mięsnych oraz deserów.

W wyniku nietolerancji glutenu dochodzi do zaniku kosmków jelita cienkiego, które odpowiadają za wchłanianie składników odżywczych z pokarmu. Bagatelizowana nietolerancja pokarmowa może negatywnie rzutować na prawie każdy układ w organizmie człowieka. Najpopularniejsze objawy dotyczą rozstroju żołądka, zaburzonego trawienia oraz uczucia stałego przemęczenia. Jedynym sposobem leczenia jest restrykcyjna dieta bezglutenowa.

Badanie przeprowadzone przez naukowców z Uniwersytetu Lund w Malmo dotyczyło określenia czynników ryzyka wystąpienia celiakii u genetycznie predysponowanych do tego dzieci. Każde niemowlę posiadało geny, które czynią je podatnym na zachorowanie – zwykle geny te występują u 40% populacji, nie u wszystkich jednak skutkują celiakią. Szacuje się, że choroba ta dotyka jedną na sto osób na całym świecie. Naukowcy są również zdania, że częstotliwość występowania choroby znacząco wzrosła w ciągu ostatnich trzech lat.

Badacze szacowali spożycie glutenu przez dzieci na podstawie notatek sporządzanych przez rodziców. Kontrole prowadzono w szóstym, dziewiątym i dwunastym miesiącu życia, a następnie co dwa lata, aż do ukończenia przez dziecko pięciu lat. Naukowcy doszli do wniosku, że zwiększone spożycie glutenu w ciągu pierwszych pięciu lat życia zwiększa ryzyko rozwoju celiakii.

Dzieci spożywające ponadprzeciętnie więcej glutenu były średnio o 7% bardziej narażone na celiakię już w wieku trzech lat. Naukowcy podkreślają jednak, że badanie miało charakter obserwacyjny i konieczne będzie przeprowadzenie większego badania klinicznego, które jasno wykaże, że eliminacja glutenu z diety dziecka zmniejsza ryzyko zachorowania na celiakię.

Dlaczego warto pić wodę wodorową?

Wodór stanowi jeden z niewielu pierwiastków, które znajdują się w całym Wszechświecie. Ludzie mają z nim styczność najczęściej właśnie pod postacią wody. W ostatnich latach coraz więcej mówi się o szczególnych prozdrowotnych właściwościach wody silnie nasyconej wolnym wodorem. Czy to kolejna moda, czy rzeczywiście warto pić wodę wodorową?

Trwa debata na temat wpływu picia wody wodorowej na organizm człowieka. Wiele osób uważa, że woda wodorowa korzystnie oddziałuje na nasze zdrowie, jednak są też jej przeciwnicy twierdzący, że to po prostu drogi produkt, który nie różni się właściwościami od zwykłej wody mineralnej. Jaka jest zatem prawda?

Woda wodorowa na zdrowe serce

Jedno z badań przeprowadzonych w Chinach wykazało, że picie wody z aktywnym wodorem przez okres 10 tygodni może pomóc w obniżeniu poziomu cholesterolu we krwi u osób zmagających się z chorobami metabolicznymi. Ten rodzaj wody okazał się również skuteczny w łagodzeniu stanów zapalnych i zwiększaniu poziomu tzw. dobrego cholesterolu we krwi, który pozytywnie oddziałuje na zdrowie naszego serca.

Poprawa kondycji

Naukowcy z Włoch dowiedli, że woda wodorowa lepiej niż standardowa woda nawadnia zawodowych rowerzystów, zwiększając tym samym ich wydolność podczas prowadzonej aktywności fizycznej. Wyniki podobnych badań zasugerowały z kolei szybszy powrót sportowców do formy dzięki piciu wody wodorowej.

W walce ze stresem oksydacyjnym

Ponieważ wodór stanowi naturalny przeciwutleniacz, doskonale neutralizuje on wolne rodniki i przeciwdziała uszkodzeniom komórek organizmu, które odpowiadają za choroby takie, jak cukrzyca, rak czy choroby serca.

Poprawa samopoczucia

Według niektórych raportów badawczych ludzie regularnie pijący wodę wodorową mogą poprawić stan swojego zdrowia psychicznego, uzyskując tym samym lepszy nastrój. Japoński zespół badawczy odkrył, że spożywanie wody wodorowej przez okres czterech tygodni wprowadza zmiany w ośrodkowym układzie nerwowym, zmniejszając stany lękowe i poprawiając ogólne funkcjonowanie poznawcze.

Zachowajmy umiar

Pomimo doniesień o właściwościach prozdrowotnych wody wodorowej, nie powinniśmy pić jej w nadmiarze. Przede wszystkim naukowcy nie ustalili jeszcze, w jaki sposób woda ta wpływa na nasze zdrowie długoterminowo. Niektórzy eksperci są zdania, że należy przeprowadzić wnikliwą analizę możliwych do wystąpienia skutków ubocznych picia wody z aktywnym wodorem.

Niezdrowe odżywianie powoduje zmiany w jelitach, które prowadzą do insulinooporności

Przeprowadzono badania na myszach oraz próbkach kału pochodzących od ludzi, które miały pomóc przeanalizować czynniki wywołujące insulinooporność i stany zapalne w jelitach. Naukowcy sugerują, że szczególne znaczenie ma w tym przypadku niezdrowe odżywianie.

Badacze poddali szczegółowej analizie powiązania między insulinoopornością a sposobem odżywiania. Insulinooporność polega na zaburzeniach homeostazy glukozy, w wyniku której zmniejsza się wrażliwość komórek organizmu na insulinę – hormon pomagający nam przetwarzać cukier. Zwykle insulinooporność jest jedną z przyczyn cukrzycy typu 2 oraz cukrzycy ciążowej, choć pojawia się również w przypadku cukrzycy typu 1.

 

Dotychczas udało się jasno wykazać, że to otyłość jest głównym powodem insulinooporności, a także cukrzycy typu 2. Na czym jednak dokładnie polega ta zależność? Naukowcy z Uniwersytetu Toronto w Kanadzie uważają, że odpowiedź na to pytanie może leżeć w mechanizmach, które następują w organizmie po wprowadzeniu regularnej diety wysokotłuszczowej.

 

Pokarmy obfitujące w tłuszcz powodują znaczące zmiany we florze bakteryjnej jelit. Zaczyna panować tam dysbioza, w której niekorzystne bakterie jelitowe zaczynają przeważać nad tymi pożytecznymi. Zaburzenie ma istotny wpływ na cały układ odpornościowy oraz metabolizm.

Naukowcy szczególną uwagę zwrócili na immunoglobuliny A – klasę immunoglobulin charakteryzującą się obecnością łańcucha ciężkiego alfa. Odgrywają one istotną rolę w mechanizmach odpornościowych m.in. w obrębie błon śluzowych przewodu pokarmowego. Wykorzystując myszy laboratoryjne cierpiące na otyłość, badacze weryfikowali obecność immunoglobulin A. Odkryto, że gryzonie z niedoborem IgA odżywiane dietą wysokotłuszczową posiadały wyższą insulinooporność. Co więcej, kiedy naukowcy pobrali bakterie jelitowe od myszy z niedoborem IgA i przeszczepili je gryzoniom bez bakterii jelitowych, u nich również rozwinęła się insulinooporność.

 

Badacze wywnioskowali, że obecność IgA w organizmie pozwala na lepszą kontrolę zdrowej flory bakteryjnej jelit. Niedobór IgA nie tylko skutkuje insulinoopornością, ale również rozprzestrzenianiem się szkodliwych bakterii poza jelita do reszty organizmu. Hipotezy te postanowiono sprawdzić również w przypadku ludzi.

Pozyskano próbki kału od osób, które przeszły operację bariatryczną, która stanowi metodę walki z otyłością. Analizowano zawartość IgA w próbkach pobranych zarówno przed, jak i po operacji. Odkryto, że po zabiegu poziom IgA uległ zwiększeniu, co sugeruje, że są one w istotny sposób związane z funkcjonowaniem metabolizmu i odżywianiem.

 

Wyniki ujawniły bezpośredni związek między spożywaniem diety wysokotłuszczowej a otyłością, która skutkuje niższym poziomem IgA w jelitach i stanami zapalnymi jelit w połączeniu z rozwojem insulinooporności. Badacze rozważają już możliwość sztucznego wytwarzania IgA w organizmach otyłych ludzi, choć póki co najlepiej jest po prostu zastosować zdrową dietę.