Styczeń 2023

Pomoc psychologa dla dzieci z chorobą nowotworową. Co warto wiedzieć?

Nie jest tajemnicą, że diagnoza raka wpływa na psychikę pacjenta w każdym wieku. Niemniej jednak, ta potrafi być szczególnie krucha u dzieci, dla których gwałtowna zmiana dotychczasowej rutyny i podporządkowanie całego trybu dnia pod wizyty w szpitalach, leczenie, itp. może być wyjątkowo ciężkie. Warto wtedy zwrócić się o pomoc psychologa dla dzieci, który specjalizuje się we wspieraniu pacjentów dotkniętych chorobą onkologiczną.

 

Na czym polega pomoc psychologa dla dzieci podczas pobytu w szpitalu?

Zanim młody pacjent trafi na szpitalny oddział onkologiczny najczęściej ma już za sobą wiele nieprzyjemnych doświadczeń związanych z objawami nowotworowymi, badaniami i samą diagnozą. Za pewne miał spotkania z wieloma lekarzami, którzy zlecali trudne i nieprzyjemne (szczególnie dla najmłodszych) badania. Co więcej, w takiej sytuacji pogorszeniu ulega nie tylko samopoczucie fizyczne, ale i psychiczne wymagające szczególnego wsparcia, jakim może być pomoc psychologa dla dzieci. Wynika to z faktu, iż mali pacjenci podczas całego procesu zapewne słyszeli wiele niezrozumiałych, porażających informacji. Choć w takiej sytuacji mogą liczyć zwykle na oparcie rodziców to dzieci niezwykle łatwo wyczuwają strach i obawy po stronie mamy i taty, co z pewnością również nie pomaga w przejściu przez cały proces leczenia. Z naturalnych więc względów, psychika dziecka w tym momencie jest szczególnie delikatna. Dobrym pomysłem może okazać się pomoc psychologa dla dzieci, który w obiektywny sposób wysłucha i wesprze zarówno samego pacjenta, jak i jego najbliższych. Ważne jest wdrożenie takiej formy wsparcia już w pierwszych dniach pobytu w szpitalu. W terapii kluczowa jest przede wszystkim szczerość. Dziecko powinno być informowane o diagnozie oraz planowanym przebiegu leczenia - wszystko oczywiście za pomocą języka dopasowanego do jego wieku i możliwości intelektualnych. Zalecane jest również aktywizowanie go do uczestnictwa w różnego rodzaju zajęciach ruchowych czy szkolnych - zarówno podczas pobytu w szpitalu, jak i w przerwach między leczeniem. W ten sposób zapewniamy mu choć odrobinę normalności, pozwalając na kontynuowanie rzeczy, które robił przed chorobą.

Jak wspierać dziecko podczas leczenia onkologicznego?

Niezależnie od wieku dziecka, zdecydowanie największy komfort daje mu sama obecność rodziców podczas leczenia. Jest to niezwykle ważne dla jego psychiki, dlatego warto zadbać o taką możliwość. Jeśli jednak przebywanie z naszą pociechą, np. podczas całego pobytu w szpitalu nie jest możliwe lub ona sama wskazuje nam, że nie czuje takiej potrzeby, należy zapewnić ten komfort psychiczny w inny sposób. Niewerbalnym gestem wskazującym, że dziecko nie będzie się czuło samotne są codzienne rozmowy z nim przez telefon czy na wideoczacie. Warto wtedy opowiadać, np. o tym, co wydarzyło się danego dnia w domu po to, żeby dziecko nie czuło, że coś je omija. W przypadku starszych dzieci kluczowy jest również kontakt z ich przyjaciółmi.

Rodzice chorego dziecka, z oczywistych względów nie są w stanie podchodzić do całej sytuacji obiektywnie i bez emocji, dlatego zalecane często jest zasięgnięcie fachowego wsparcia, jakim jest pomoc psychologa dla dzieci. Specjalista jest w stanie nie tylko wesprzeć małego pacjenta, ale i udzielić cennych wskazówek jego rodzicom.

 

Obniżenie ciśnienia krwi zapobiega ryzyku demencji

Naukowcy zebrali przekonujące dowody przemawiające za potrzebą leczenia nadciśnienia w celu zapobiegania neurodegeneracji. Według uzyskanych danych jest to najprostsza i najtańsza metoda zapobiegania nieuleczalnej chorobie.

 

Obecnie ponad 50 milionów ludzi żyje z demencją, a liczba ta, szacują eksperci, potroi się w ciągu najbliższych dwudziestu lat. Demencja jest nieuleczalną chorobą neurodegeneracyjną, a naukowcy nie znają jeszcze najskuteczniejszych metod zapobiegania. Obecnie działania profilaktyczne obejmują korektę stylu życia, tj. zwiększenie aktywności fizycznej i społecznej, a także zmianę diety na bardziej zbilansowaną.

 

Teraz naukowcy z Australii przedstawiają wyniki metaanalizy, które wykazują korzyści z obniżenia ciśnienia krwi w zapobieganiu ryzyku demencji. Przeanalizowali dane od 28 tys. osób w średnim wieku 69 lat.

 

„Odkryliśmy znaczący wpływ leczenia wysokiego ciśnienia krwi na zmniejszenie ryzyka demencji w tej starszej populacji” – powiedziała główna autorka Ruth Peters.

 

Istnieje zależność liniowa niezależnie od rodzaju zastosowanego leczenia nadciśnienia tętniczego.

 

Autorzy podkreślają, że w tej chwili otrzymali najbardziej przekonujące dowody na związek między ciśnieniem krwi a otępieniem, dlatego wyniki powinny być aktywnie wykorzystywane w dalszych badaniach klinicznych. Kontrola ciśnienia krwi to prosta i niedroga metoda, która może znacznie zmniejszyć obciążenie związane z demencją.
    

 

Naukowcy dowiedli, że winogrona zwiększają różnorodność biomów jelitowych i obniżają poziom cholesterolu

Międzynarodowy zespół naukowców z David Geffen School of Medicine Uniwersytetu Kalifornijskiego udowadnia, że jedzenie winogron może zwiększyć różnorodność biomów jelitowych, a także obniżyć poziom cholesterolu we krwi. W swojej pracy eksperci opisali wyniki eksperymentu, w którym ochotnicy otrzymywali proszek winogronowy przez cztery tygodnie.

 

Naukowcy pokazują, że winogrona zwiększają różnorodność biomów jelitowych i obniżają poziom cholesterolu. Wcześniejsze badania wykazały, że niektóre owoce sprzyjają zdrowiu naczyń krwionośnych oraz obniżają poziom cukru we krwi i ciśnienie krwi. Do grupy tych owoców należą jabłka i winogrona.

 

Najnowsza praca bada inne korzyści zdrowotne winogron. Grupa naukowców zrekrutowała do eksperymentów dziewiętnastu zdrowych dorosłych. Każda osoba przez cztery tygodnie stosowała specjalną dietę ubogą w polifenole i błonnik. Następnie każdy badany pozostał na tej samej diecie, ale zaczął jeść proszek winogronowy (do 46 gramów proszku dziennie).

 

Na wszystkich etapach eksperymentu badani byli ochotnicy. Po czterech tygodniach spożywania proszku winogronowego u wszystkich dziewiętnastu osób stwierdzono zwiększoną różnorodność biomów jelitowych. Wzrósł poziom bakterii Akkermansia, które korzystnie wpływają na metabolizm glukozy i lipidów. Ponadto stwierdzono zmniejszenie całkowitego cholesterolu o 6,1%. Artykuł naukowców na temat ukazały się na łamach czasopisma Nutrients.

 

Mleko ziemniaczane to nowy napój zdrowotny, który wkrótce zawładnie światem

Jeśli chodzi o alternatywy dla produktów mlecznych, mamy już wiele „mleka” do wyboru, ale najnowsza alternatywa może zmienić zasady gry ze względu na przystępność cenową i taniość głównego składnika.

 

Mleko ziemniaczane nie wydaje się być najsmaczniejszą rzeczą na świecie, ale z drugiej strony, mleko owsiane czy sojowe nie są i spójrzcie, jak popularne okazały się być. Nie wspominając o tym, że ta nowa alternatywa dla nabiału jest najwyraźniej „pysznie kremowa” i świetnie nadaje się do domowych latte i cappuccino.

 

Ponadto skromny ziemniak wymaga znacznie mniej ziemi i zasobów niż inne rośliny używane obecnie do produkcji mleka, co sprawia, że zarówno warzywa, jak i mleko są bardziej przystępne cenowo.

 

DUG, jedyna na świecie dostępna marka mleka ziemniaczanego, niedawno zadebiutowała na rynku brytyjskim, gdzie oczekuje się, że wywrze znaczący wpływ w oparciu wyłącznie o popyt na alternatywne produkty pochodzenia zwierzęcego na tym rynku. Szwedzka firma planuje wejść do innych krajów europejskich, a także na rynek chiński, ale premiera w USA jest mało prawdopodobna w najbliższej przyszłości.

 

Jeśli jednak masz ochotę spróbować mleka ziemniaczanego, z przyjemnością dowiesz się, że możesz zrobić własne, ponieważ w Internecie dostępnych jest dziesiątki przepisów. Zasadniczo po prostu gotujesz ziemniaki, a następnie mieszasz je z wodą, w której były gotowane, odcedzasz i dodajesz więcej wody, aż osiągną pożądaną konsystencję.

 

Mleko ziemniaczane w wersji DUG zawiera również maltodekstrynę, białko grochowe, błonnik z cykorii, olej rzepakowy, fruktozę (cukier), sacharozę (cukier), regulator kwasowości, węglan wapnia, lecytynę słonecznikową (emulgator), naturalny aromat i witaminy.

 

Chociaż niedawna premiera mleka ziemniaczanego DUG w Wielkiej Brytanii zrobiła furorę, sukces tej mlecznej alternatywy nie jest gwarantowany, a niektórzy, którzy go próbowali, opisują ten smak jako „neutralny” lub narzekają na słony smak. Niedobór białka może być również problemem dla niektórych osób. Tylko jeden gram białka na porcję, w porównaniu z ośmioma gramami mleka sojowego i trzema gramami mleka owsianego, nie jest dokładnie źródłem białka, ale nie powinno mieć to większego znaczenia, jeśli otrzymujesz białko z innych źródeł.

 

Choroba dwubiegunowa - jak pomóc?

Choroba afektywna dwubiegunowa, wcześniej nazywana depresją maniakalną, jest stanem zdrowia psychicznego, który powoduje ekstremalne wahania nastroju, które obejmują wzloty emocjonalne (mania lub hipomania) i upadki (depresja).

 

Kiedy wpadasz w depresję, możesz czuć się zdruzgotany i pozbawiony nadziei na lepsze jutro. Tracisz zainteresowanie lub przyjemność z większości czynności. Kiedy twój nastrój zmienia się w manię lub hipomanię (mniej ekstremalną niż mania), możesz czuć się euforyczny, pełen energii lub niezwykle rozdrażniony. Te wahania nastroju mogą wpływać na sen, energię, aktywność, osąd, zachowanie i zdolność jasnego myślenia.

Epizody wahań nastroju mogą występować rzadko lub kilka razy w roku. Chociaż choroba afektywna dwubiegunowa trwa przez całe życie, możesz kontrolować wahania nastroju i inne objawy, przestrzegając planu leczenia. W większości przypadków choroba afektywna dwubiegunowa jest leczona lekami i poradnictwem psychologicznym (psychoterapia).

Istnieje kilka rodzajów zaburzeń dwubiegunowych i pokrewnych. Mogą obejmować manię lub hipomanię i depresję. Objawy mogą powodować nieprzewidywalne zmiany nastroju i zachowania, powodując znaczne cierpienie i trudności w życiu.

  • Zaburzenie dwubiegunowe typu I
    Miałeś co najmniej jeden epizod maniakalny, który może poprzedzać lub następować epizody hipomanii lub dużej depresji. W niektórych przypadkach mania może wywołać oderwanie się od rzeczywistości (psychoza).
  • Choroba afektywna dwubiegunowa II
    Miałeś przynajmniej jeden epizod dużej depresji i przynajmniej jeden epizod hipomanii, ale nigdy nie miałeś epizodu maniakalnego. Zaburzenie cyklotymiczne. Miałeś co najmniej dwa lata — lub rok w przypadku dzieci i nastolatków — wiele okresów objawów hipomanii i okresów objawów depresyjnych (choć mniej ostrych niż poważna depresja).
  • Inne rodzaje
    Należą do nich na przykład zaburzenia afektywne dwubiegunowe i pokrewne wywołane niektórymi lekami lub alkoholem lub spowodowane stanem chorobowym, takim jak choroba Cushinga, stwardnienie rozsiane lub udar.

Choroba afektywna dwubiegunowa II nie jest łagodniejszą postacią choroby afektywnej dwubiegunowej typu I, ale odrębną diagnozą. Podczas gdy epizody maniakalne w chorobie afektywnej dwubiegunowej typu I mogą być poważne i niebezpieczne, osoby z chorobą afektywną dwubiegunową typu II mogą być w depresji przez dłuższy czas, co powoduje znaczne upośledzenie w funkcjonowaniu. Chociaż choroba afektywna dwubiegunowa może wystąpić w każdym wieku, zazwyczaj diagnozuje się ją w wieku nastoletnim. Objawy mogą się znacznie różnić w zależności od osoby, a nawet zmieniać w czasie.

 

Mania i hipomania to dwa różne typy epizodów, o niemal identycznych objawach. Mania jest cięższa niż hipomania i powoduje bardziej zauważalne problemy w pracy, szkole i zajęciach towarzyskich, a także trudności w relacjach. Może też wywoływać oderwanie się od rzeczywistości (psychozę) i wymagać hospitalizacji. Zarówno epizod maniakalny, jak i hipomaniakalny obejmują trzy lub więcej z tych objawów:

  1. Nienormalnie optymistyczny, nerwowy lub przewodowy
  2. Zwiększona aktywność, energia lub pobudzenie
  3. Przesadne samopoczucie i pewność siebie (euforia)
  4. Zmniejszona potrzeba snu
  5. Niezwykła gadatliwość
  6. Przeładowanie bodźcami
  7. Rozproszenie
  8. Słabe podejmowanie decyzji — na przykład kupowanie, podejmowanie ryzyka seksualnego lub dokonywanie głupich inwestycji

Rewolucja w transplantologii. Naukowcy opracowali metodę zmiany grupy krwi

Naukowcy pomyślnie przekształcili płuca dawcy w uniwersalny narząd, który może zostać wszczepiony dowolnemu biorcy. Dzięki opracowanej metodzie zmiany krwi, teoretycznie każdy narząd mógłby nadawać się do przeszczepu.

 

Grupę krwi określa się przez obecność antygenów na powierzchni czerwonych krwinek. Krew z grupy A posiada antygen A, B ma antygen B, krew AB ma oba antygeny, a 0 nie ma żadnego. Antygeny mogą wywołać odpowiedź immunologiczną, dlatego do transfuzji można stosować tylko krew od dawców o tej samej grupie krwi, lub krew uniwersalną, czyli z grupy 0.

 

Z tego powodu pacjenci posiadający krew z grupy 0 muszą również znacznie dłużej oczekiwać na przeszczep narządu - dawcy są dopasowywani do potencjalnych biorców na liście oczekujących właśnie na podstawie m.in. grupy krwi. Problem ten można byłoby rozwiązać, gdyby udało się przekształcić organy w taki sposób, aby były kompatybilne dla wszystkich biorców.

 

 

Zespół z Uniwersytetu Kolumbii Brytyjskiej przeprowadził eksperyment na płucach, które nie nadawały się do przeszczepu i pochodziły od dawców z grupą krwi A. Organy zostały podłączone do urządzeń, które "utrzymywały je przy życiu" - podgrzewały je i zaopatrywały w tlen oraz składniki odżywcze. Naukowcy podawali również płucom enzymy, które w 2018 r. odkryto w ludzkich jelitach i pozwalają usuwać antygeny z krwi.

 

Eksperyment wykazał, że podawanie enzymów przez 4 godziny pozwoliło wyeliminować 97% antygenów A w płucach. Następnie naukowcy podawali do płuc krew z grupy 0 z przeciwciałami anty-A i anty-B. Okazało się, że zmodyfikowane wcześniej organy pracowały dobrze, tymczasem w płucach niezmodyfikowanych stwierdzono odrzut. Naukowcy planują w ciągu 18 miesięcy przeprowadzić badania kliniczne z udziałem ludzi. Jeśli wszystko przebiegnie zgodnie z planem, praktycznie każdy organ będzie mógł zostać przekształcony w uniwersalny i będzie nadawał się do przeszczepu - bez względu na grupę krwi biorcy.

 

Palenie tytoniu zmienia ludzkie DNA powodując choroby, które mogą wpłynąć na zdrowie przyszłych pokoleń

To, że palenie tytoniu nie jest zdrowym nawykiem jest chyba faktem oczywistym dla każdego, ale nie mamy przeważnie świadomości jak długofalowe moga być negatywne skutki tego nałogu. Naukowcy udowodnili, że palenie papierosów powoduje poważne zmiany w ludzkim DNA i mogą one zostać przekazane następnym pokoleniom.

 

Genom, czyli materiał genetyczny, jest dziedziczony z pokolenia na pokolenie, jednak może on ulegać zmianom w trakcie trwania życia człowieka - proces ten znany jest pod nazwą modyfikacji epigenetycznych. Mogą one zachodzić same wraz z wiekiem, jednak wpływ na ich powstawanie mają również czynniki środowiskowe (np. narażenie na działanie pewnych substancji chemicznych), czy prowadzony styl życia.

 

Szwedzcy naukowcy byli bardzo zaskoczeni tym, jak duże zmiany w ludzkim DNA powoduje palenie papierosów. Badania wykazały, że stopień tych zmian u niektórych ludzi był bardzo duży - w niektórych genach zaobserwowano 20% zmiany. Zgodnie z wynikami badań, choroby spowodowane paleniem, np. choroby nowotworowe, cukrzyca, czy obniżenie odpornosci, mogą mieć daleko idące konsekwencje i wpłynąć na stan zdrowia przyszłych pokoleń.

 

Stąd wniosek, że paląc - ludzie narażają się na działanie toksyn, które powoduja zmiany w DNA i w aktywności tych genów, które - jak udowodniono w wielu innych badaniach - odpowiadają za powstawanie takich chorób, jak nowotwory, cukrzyca, czy różne zaburzenia genetyczne. Tym samym zwiększają ryzyko powstania tych zaburzeń u swoich dzieci.

 

Eksperci przewiduja, że już niedługo ludzie będą w stanie zregenerować kończyny

Żabom wyrosły kończyny z eksperymentalnego koktajlu leków i wiele wskazuje na to, że już w niedalekiej przyszłości ludzie będą mogli zrobić to samo.

 

Nowe badanie opublikowane w czasopiśmie Science Advances szczegółowo opisuje, w jaki sposób w ciągu 18 miesięcy żabom, którym podano koktajl leków, wyrosły amputowane kończyny, które były w pełni funkcjonalne i pozwalały im pływać. 

 

W artykule naukowcy podają jako inspirację aksolotla, zagrożonego wodnego płaza, którego kończyny odrastają bez blizny. Do swojego eksperymentu wybrali afrykańską żabę szponiastą, ponieważ, podobnie jak ludzie, nie ma ona zdolności do naturalnego wzrostu kończyn.

 

Choć wnioski te są bardzo ciekawe, inni naukowcy nie są przekonani o ich słuszności i wątpią czy uda się zregenerować taką metodą kończynę dorosłego człowieka. Jednak początki takiej technologii medycznej już powstają a postęp jest tak szybki, że nie można tego zupełnie wykluczać. 

Dieta błonnikowa zmniejsza oporność bakterii na antybiotyki

Oporność na leki przeciwbakteryjne pozostaje wiodącym problemem współczesnej medycyny, znacznie zwiększającym ryzyko zgonu. Nowe badanie wykazało, że można zmniejszyć ryzyko niebezpiecznego stanu za pomocą żywienia, tj. diety z wystarczającą ilością błonnika i minimalną ilością mięsa.

 

Naukowcy z USA odkryli związek między błonnikiem a zmniejszonym ryzykiem rozwoju oporności bakterii na antybiotyki. Według najnowszych danych problem ten przewyższył już AIDS i malarię pod względem śmiertelności, więc naukowcy starają się znaleźć proste i skuteczne sposoby, aby temu zapobiec. Oczywiście głównym narzędziem pozostaje ściśle kontrolowane przyjmowanie leków, ale teraz korzyści płynące ze zróżnicowanej diety roślinnej są oczywiste.

 

Obserwacje wykazały, że dieta zawierająca co najmniej 8–10 g błonnika rozpuszczalnego dziennie zmniejsza ryzyko wystąpienia oporności. Wnioski opierają się na powiązaniu genów oporności na antybiotyki i diety zdrowych ludzi. Eksperci odkryli, że bardziej zróżnicowana, niskobiałkowa dieta roślinna (zwłaszcza wołowina i wieprzowina) była istotnie skorelowana z niższymi poziomami tych genów.

 

Tymczasem to różnorodność źródeł błonnika rozpuszczalnego, a nie ilość białka zwierzęcego w diecie, była głównym znakiem pozytywnego związku. Błonnik rozpuszczalny znajduje się w jęczmieniu, owsie, roślinach strączkowych, nasionach, orzechach, a także warzywach, owocach i jagodach.

 

„Wyniki oznaczają, że nasza dieta może być rozwiązaniem zmniejszającym oporność na antybiotyki” – powiedziała autorka badania Danielle Lemay.

 

Serce przeszczepione człowiekowi od świni GMO okazało się niestabilne elektrycznie

Pierwszy na świecie pacjent, któremu wykonano ksenoprzeszczep serca od świni, przeżył dwa miesiące. Jak na standardy współczesnej medycyny to ogromny okres, choć naukowcy wciąż ustalają przyczyny śmierci mężczyzny. Przez całe dwa miesiące rehabilitacji człowiek bardzo szybko wracał do zdrowia. W rezultacie znaleziono potencjalną przyczynę, która mogła doprowadzić do śmierci. Są to „nieoczekiwane zmiany elektryczne” w sercu świni. Jego przewodnictwo elektryczne, ze względu na modyfikacje genetyczne, najwyraźniej okazało się niejednorodne.

 

Naukowcy z University of Maryland przeprowadzili w styczniu tego roku historyczną operację przeszczepu serca u mężczyzny z niewydolnością serca od świni GMO. 57-letni pacjent praktycznie nie miał szans na przeżycie nawet z sercem od dawcy. Podejmując wszelkie ryzyko, przeprowadzono operację eksperymentalną. Udało się. W ciągu dwóch miesięcy rehabilitacji pacjentka szybko wróciła do zdrowia. Jego stan gwałtownie się pogorszył w połowie marca, a przyczyna śmierci jest nadal badana.

 

Po przeanalizowaniu danych EKG wiadomo już, że przeszczepione serce wykazało nieoczekiwane zmiany elektryczne, zgodnie ze stroną internetową uniwersytetu. Oznacza to, że jest mało prawdopodobne, aby śmierć była spowodowana niewydolnością serca lub odrzuceniem narządu.

 

Sygnały elektryczne w sercu świń zwykle przemieszczają się bardzo szybko. Sygnały te przemieszczają się szybciej niż w ludzkim sercu. Tymczasem u pacjenta po operacji sygnały rozchodziły się dość wolno, a momentami nawet wolniej niż typowe sygnały w ludzkim sercu. W tym samym czasie rytm serca był prawidłowy.

 

„Zmiany genetyczne wprowadzone w narządzie w celu zmniejszenia ryzyka odrzucenia układu odpornościowego nie były przyczyną nieoczekiwanych wyników widocznych w EKG” – skomentował współautor badania, Muhammad Mohiuddin.

 

Zdaniem naukowców serce świni przeszło liczne zmiany w nowym środowisku ludzkiego ciała, więc jedna lub więcej z tych modyfikacji może mieć wpływ na układ przewodzenia prądu. W przyszłych badaniach ważne jest dokładne określenie tych czynników, aby zminimalizować ryzyko dla dalszego rozwoju technologii ksenotransplantacji i jej wdrożenia w praktyce klinicznej.