Nie wegetarianizm, a ograniczone spożycie mięsa kluczem do smukłej sylwetki

Kategorie: 

Źródło: pixabay.com

Według najnowszych badań nie trzeba w pełni przechodzić na wegetarianizm, by móc czerpać korzyści z diety opartej na produktach roślinnych. Wystarczy ograniczyć spożywanie mięsa, żeby uchronić się przed otyłością, zwłaszcza w przypadku osób w średnim wieku oraz starszych<--break->

 

Naukowcy są już zgodni, co do tego, że przedkładając warzywa i owoce nad mięso można znacząco zmniejszyć ryzyko otyłości. Wciąż nie wiadomo jednak, jak mocno należy trzymać się tego rodzaju diety, żeby zauważyć pozytywne efekty. Według badaczy z USA największy odsetek ludzi otyłych w tym kraju występuje w przedziale 40-59 lat oraz powyżej sześćdziesiątego roku życia. Jest to odpowiednio 40 i 37% ludzi. Dla porównania, z powodu otyłości cierpi 32% osób z przedziale wiekowym 20-39 lat.

Grupa naukowców z Erasmus University Medical Center z Rotterdamu wzięła pod lupę informacje medyczne na temat 9641 pacjentów o średniej wieku 62 lat. Starano się porównać diety oraz stan zdrowia badanych. Zauważono, że w długiej perspektywie ludzie jedzący najzdrowiej, a przy tym ograniczający mięso, mieli niski wskaźnik BMI. Ze zdrową dietą skojarzono także mniejszy obwód w pasie oraz niższy procent zawartości tłuszczu w ciele.

 

Najważniejszym wnioskiem płynącym z badań jest fakt, że najlepsze wyniki zdrowotne uzyskiwali nie tylko pacjenci stosujący dietę opartą wyłącznie na produktach roślinnych, lecz także tacy, którzy jedli mięso, ale w ograniczonej ilości. Wyniki zachęcają więc do drobnych zmian w codziennym jadłospisie np. do jedzenia większej ilości warzyw lub ograniczenia spożycia mięsa, bez popadania w skrajności. Taka konkluzja może zachęcić więcej osób do zmiany swojego stylu życia na zdrowszy, bez wnoszenia radykalnych i trudnych do podtrzymania zmian. 

 

Ocena: 

5
Średnio: 5 (1 vote)

Skomentuj