Sierpień 2017

Lecytyna do picia i inne sposoby na bezsenność

Masz problemy ze snem? Dowiedz się, co może ci pomóc. Oto 10 prostych sposobów.

 

Wstawaj regularnie

Codziennie wstawaj o tej samej porze. Dzięki temu twoje ciało nauczy się budzenia w określonym czasie, a nie w ciągu nocy. Pamiętaj, że ta zasada dotyczy także weekendów!

Ogranicz alkohol i kofeinę

Kofeina może nie tylko powodować trudności z zaśnięciem, ale także wpływać na częste przebudzenia. Również alkohol, który początkowo zadziała uspokajająco, może prowadzić do częstych wybudzeń ze snu.

Zrezygnuj z drzemek

Co prawda drzemki bywają dobrym sposobem na szybką regenerację sił w ciągu dnia, jednak w twoim przypadku mogą negatywnie wpływać na jakość snu w nocy. Jeżeli twoim problemem jest bezsenność, sen powinien ci się kojarzyć z regularnością, ciemnością i długim czasem.

Systematycznie ćwicz

Regularna aktywność fizyczna może poprawić jakość i ilość snu. Należy jednak unikać ćwiczeń na krótko przed pójściem do łóżka. Staraj się zakończyć trening co najmniej trzy godziny przed planowanym snem.

Ogranicz aktywności w łóżku

Łóżko jest przeznaczone do spania. Nie czytaj, nie ucz się, ani nie rozmawiaj w łóżku przez telefon. Nie oglądaj w nim także telewizji i nie słuchaj radia. Wszystkie te czynności mogą zwiększać twoją czujność i utrudniać ci zaśnięcie. Najlepiej wykonywać je nie tylko poza łóżkiem, ale także – poza sypialnią.

Nie jedz tuż przed pójściem spać

Posiłek zjedzony tuż przed pójściem do łóżka może aktywować system trawienny i utrzymywać cię w stanie czuwania. Niekorzystnie zadziała także wypicie przed snem dużej ilości płynów.

Zorganizuj wygodne warunki do spania

Twoje łóżko musi być wygodne. Sypialnia powinna sprzyjać zasypianiu i pozostawaniu w stanie uśpienia. Dlatego zadbaj o kontrolę temperatury, oświetlenia i hałasu w tym pomieszczeniu. Jeżeli masz zwierzaka, który śpi w twoim pokoju i mąci ciszę w nocy, rozważ zorganizowanie mu miejsca do spania gdzie indziej.

Nie rób planów w łóżku

Jeśli przed zaśnięciem masz zwyczaj planować kolejny dzień, zmień to. Czas na zrobienie planów postaraj się wygospodarować w ciągu dnia, np. po obiedzie. Listę zawodowych zadań rób przed wyjściem z pracy.

Zapytaj w aptece o lek

Możesz także sięgnąć po lek na bezsenność dostępny bez recepty. Zapytaj farmaceutę o produkt, w którym znajdują się witaminy z grupy B i lecytyna do picia. Składniki te uspokajają, poprawiają jakość snu oraz pamięć i koncentrację. Są zalecane w stanach stresowych i nadpobudliwości nerwowej. Płynna forma preparatu ułatwia połknięcie.

Zapraszamy po więcej informacji: http://vitabuerlecithin.pl/poradnik/moc-lecytyny/

 

Bóle żołądka spowodowane zatruciem pokarmowym

Bóle żołądka mogą być objawem wielu schorzeń, ale też występować jako naturalny skutek przejedzenia czy spożycia ciężkostrawnego posiłku. Jeżeli jednak towarzyszą im wymioty czy biegunka, nie warto ich lekceważyć.

 

 

Charakterystyka bólów żołądka

Bóle żołądka bywają ostre lub tępe, krótkotrwałe bądź rozciągające się w czasie. Najczęstszą przyczyną dolegliwości bólowych jest zatrucie pokarmowe, do którego dochodzi na skutek spożycia produktów będących siedliskiem bakterii, np. jajek, mleka, majonezu, lodów czy nieodpowiednio przyrządzonego mięsa.

Podstawowym objawem zatrucia są bóle brzucha. Jeżeli mamy do czynienia z lekką formą zatrucia, wystarczy sięgnąć po leki przeciwbólowe. Zdarza się jednak, że zatrucie jest poważniejsze i pojawiają się bardziej dokuczliwe objawy: mdłości, wymioty czy biegunka. Symptomy zatrucia mogą pojawić się chwilę po spożyciu posiłku, ale także po wielu godzinach, a nawet dniach.
 

Jak postępować w przypadku zatrucia pokarmowego?

Kiedy boli nas żołądek, zazwyczaj sięgamy po tabletki przeciwbólowe. Pod żadnym pozorem nie przyjmujmy jednak leków przeciwwymiotnych – organizm będzie bowiem próbował pozbyć się niechcianej zawartości w naturalny sposób.

Pierwszym krokiem w walce z zatruciem jest nawodnienie organizmu. Jeżeli bóle żołądka nie przechodzą, a nawet przybierają na sile, konieczna jest wizyta lekarska, a niekiedy – hospitalizacja.
 

Zatrucie pokarmowe czy choroba wrzodowa?

Część chorych nie zdaje sobie sprawy, że bóle żołądka, pojawiające się 2-3 godziny po posiłku, mogą świadczyć o chorobie przewlekłej. Wrzody żołądka są powszechnym schorzeniem, które dotyka coraz więcej dorosłych Polaków. Bólowi żołądka towarzyszą wówczas: nudności, zgaga, wymioty oraz zaparcia.

Do podstawowych przyczyn rozwoju choroby wrzodowej zaliczamy: przyjmowanie niektórych leków, nieprawidłową dietę, nadużywanie alkoholu, jedzenie fast foodów i prowadzenie niehigienicznego trybu życia.

Nieleczona choroba wrzodowa prowadzi do licznych powikłań. Chory uskarża się na ciągłe dolegliwości bólowe i coraz częściej wymiotuje po posiłkach. W zaawansowanym stadium schorzeniu towarzyszy zapalenie otrzewnej, które stanowi wynikową wylania się treści żołądkowej.

Pamiętajmy, że bóle żołądka są zawsze związane z rozwojem stanu zapalnego. Chory odczuwa bardzo mocny ucisk w górnych partiach brzucha. W przypadku ostrych bólów objawami towarzyszącymi są wymioty oraz krwista biegunka. Jeżeli dostrzeżemy u siebie pewną regularność w pojawianiu się dolegliwości nie warto czekać – najlepiej od razu zgłosić się do lekarza.

 

 

Aktywny tryb życia w połączeniu z nadwagą stanowi ryzyko chorób serca

Osoby z nadwagą lub otyłe mają zwiększone ryzyko chorób serca, nawet jeśli wykonują regularne ćwiczenia fizyczne - twierdzą eksperci. Przeprowadzono badania na temat zdrowia ponad pół miliona osób z 10 europejskich krajów. Prawidłowe ciśnienie krwi, poziom cholesterolu oraz cukru we krwi nie gwarantowały dobrego zdrowia serca wśród osób otyłych.

 

Po okresie obserwacji trwającym ponad 12 lat u badanych 7637 osób rozwinęły się choroby serca, a głównym czynnikiem okazała się być waga pacjentów. Osoby z nadwagą lub otyłe o dobrych parametrach zdrowotnych były aż o 28% bardziej narażone na wystąpienie w przyszłości chorób serca niż osoby o podobnych wynikach i prawidłowej wadze. Oczywiście wzrosło także ryzyko wysokiego ciśnienia krwi, cholesterolu oraz poziomu cukru we krwi.

Dr Ioanna Tzoulaki z Imperial School of Public Health twierdzi: „Nie ma czegoś takiego, jak zdrowa otyłość, a osoby z nadwagą nie mogą być uznane za zdrowe. W przyszłości pojawią się konsekwencje zdrowotne, nawet takie, jak zawał serca”.

Zdaniem naukowców, nadwaga sama w sobie nie zwiększa ryzyka wystąpienia chorób serca, jednak wraz z wiekiem powoduje ona nieuniknione podwyższone ciśnienie krwi oraz wysoki poziom glukozy, które prowadzą do tych komplikacji.

 

Czy istnieje związek między ADHD a alkoholizmem?

Najnowsze badania wskazują na związek między nadpobudliwością z deficytem uwagi (ADHD) a ryzykiem wystąpienia alkoholizmu. Specjaliści uważają, że ma na to wpływ między innymi niezdolność do rozważania konsekwencji swoich działań występująca z ADHD, która toruje drogę do uzależnień.  

 

Alkohol łagodzi niepokój i ułatwia osobom uporanie się ze swoimi emocjami, co może dodatkowo skłaniać osoby z ADHD do jego spożywania. Zauważył to także przedsiębiorca Peter Shankman - autor książki na temat ADHD, z którym sam się zmaga z chorobą. Mężczyzna szczegółowo opisuje czas, w którym zaczął zastępować ćwiczenia fizyczne „chodzeniem na drinka”. 

Za alkoholizm oraz ADHD ma ponoć odpowiadać to samo uwarunkowanie genetyczne. Według National Institute on Alcohol Abuse and Alcoholizm, genetyka rzeczywiście odgrywa istotną rolę w alkoholizmie. Organizacja podkreśla jednak, że geny nie są jedynym czynnikiem wskazującym na uzależnienie. Duży wpływ mają także czynniki środowiskowe.

 

Julia Breur, licencjonowana psychoterapeutka kliniczna z Florydy uważa, że w alkoholizmie oraz ADHD ważną rolę odgrywa także neuroprzekaźnik w postaci dopaminy – związanej z obszarem w mózgu odpowiadającym za odczuwanie przyjemności. Niskie poziomy dopaminy powodują problemy z uwagą i kontrolą swoich zachowań, mają także wpływ na zaburzenia związane ze stosowaniem alkoholu.

 

Najnowsze wnioski specjalistów mogą otworzyć drogę do zapobiegania uzależnieniom u osób z ADHD oraz przynieść pomoc osobom już zmagającym się z problemem alkoholizmu. 

 

Nocne podjadanie może być szkodliwe dla Twojej skóry

Najnowsze badania wskazują na to, że nocne podjadanie może sprawić, że skóra jest wrażliwsza na promienie słoneczne. Zdaniem naukowców, myszy, które były karmione w ciągu dnia, a nie nocą (co było anormalnym wzorem żywienia gryzoni), doświadczyły większych uszkodzeń skóry w wyniku ekspozycji na promieniowanie ultrafioletowe (UV), w porównaniu z myszami karmionymi o normalnej porze.

 

Promienie UV uszkadzają DNA w komórkach skóry, co wiąże się z oparzeniami słonecznymi, starzeniem się skóry oraz rakiem skóry. Promienie UVA, które stanowią aż 95% promieni UV docierających na Ziemię, penetrują głębsze warstwy skóry. Są kluczową przyczyną starzenia się skóry oraz raka skóry.

 

Z kolei promienie UVB powodują uszkodzenia zewnętrznej warstwy skóry, będąc główną przyczyną oparzeń słonecznych, jak i również raka skóry. Noszenie odzieży ochronnej oraz stosowanie kremów z filtrem przeciwsłonecznym to dwa najlepsze sposoby ochrony skóry przed szkodliwym wpływem promieniowania UV. 

Dr Joseph S. Takahashi z Uniwersytetu Teksańskiego oraz jego współpracownicy twierdzą, że nieprawidłowa pora jedzenia wpływa na rytm okołodobowy w skórze zwierząt, zmniejszając aktywność enzymów chroniących skórę.

 

Naukowcy doszli do wniosku, że promieniowanie UVB ma bardziej szkodliwy wpływ na ludzi jedzących o porze zaburzającej rytm okołodobowy. Enzym o nazwie XPA, który normalnie pomaga chronić skórę przed uszkodzeniami UV, staje się mniej aktywny w ciągu dnia i bardziej aktywny w ciągu nocy, co powoduje większe uszkodzenia skóry narażonej na promienie słoneczne.

 

Jak bezpiecznie odstawić antydepresanty?

Odstawienie leków przeciwdepresyjnych należy przeprowadzać w konsultacji z lekarzem. Pomoże to w zminimalizowaniu lub uniknięciu objawów odstawienia, które mogą wystąpić, gdy leki zostaną odstawione zbyt szybko. Objawy mogą być szczególnie silne, jeśli lek był brany przez okres dłuższy niż sześć tygodni.

 

Wśród skutków ubocznych odstawienia może wystąpić między innymi: niepokój, bezsenność, sen na jawie, ból głowy, zawroty głowy, zmęczenie, drażliwość, objawy grypowe (ból i dreszcze) oraz nudności. Objawy te zwiększają także ryzyko nawrotu depresji.

 

Badania przeprowadzone przez Harvard Medical School – amerykańską szkołę medyczną – u prawie 400 pacjentów dowiodły, że osoby, które odstawiły leki przeciwdepresyjne w ciągu jednego do siedmiu dni częściej doświadczały nawrotów choroby, względem pacjentów zmniejszających stopniowo dawkę przez dwa lub więcej tygodni. 

 

Antydepresanty nie uzależniają, jednak zmieniają chemię mózgu. Zmiana poziomu neuroprzekaźników poprzez nagłe zatrzymanie jakiegokolwiek leku wpływającego na mózg może być dla niego szokiem.

Specjaliści z dziedziny zdrowia psychicznego zalecają, aby odstawiać leki przeciwdepresyjne przez okres od sześciu do dziewięciu miesięcy, a jeśli wystąpią nawroty chorobowe, należy wydłużyć czas odstawienia. Zmniejszanie dawki powinno być także konsultowane z lekarzem.

 

Zaleca się również korzystanie z psychoterapii. Badania wykazały, że pacjenci podejmujący psychoterapię rzadziej doświadczają nawrotów choroby podczas odstawiania leków. Pomoże także zdrowa dieta, wysiłek fizyczny oraz odpowiednia ilość snu.

 

Cały proces powinien być konsultowany z lekarzem, warto poinformować o nim także swoich bliskich. Cierpliwe postępowanie zgodnie z wyznaczonym planem jest w tym przypadku najwłaściwszą strategią, dzięki której odstawienie leków powiedzie się sukcesem.

 

Czy muzyka może pomóc pacjentom ze stwardnieniem rozsianym?

Liczne badania naukowe wskazują na wpływ muzyki na poprawę ogólnego stanu zdrowia i dobrego samopoczucia. Kolejne badania wskazują na to, że muzyka może mieć korzystny wpływ na zdrowie fizyczne oraz psychiczne pacjentów ze stwardnieniem rozsianym.

 

Stwardnienie rozsiane jest nieuleczalną chorobą autoimmunologiczną, która uszkadza otoczkę mielinową neuronów w mózgu oraz w rdzeniu kręgowym. Obecnie są dostępne lekarstwa, które są w stanie poradzić sobie z wieloma objawami stwardnienia rozsianego, na przykład z problemami w chodzeniu, depresją, zmęczeniem oraz odczuwanym bólem.

 

Stowarzyszenie The National Multiple Sclerosis twierdzi, że najbardziej dotkliwym objawem choroby jest spastyczność. Nowe badania naukowe wskazują, że rytmiczna muzyka może pomóc pacjentom borykającym się ze skurczami, ponieważ doświadczają oni większego odprężenia, a także poczucia równowagi.

Raport z 2012 roku przygotowany przez Departament Opieki Zdrowotnej Chirurgii Stacjonarnej w Stanach Zjednoczonych potwierdza tę tezę. Programy rehabilitacyjne, w których pacjenci uczą się dopasowywać do powtarzających się działań motorycznych (takich jak ćwiczenia rąk i stóp), nadzorowane przez komputerowo wyliczany rytm, poprawiają koordynację, koncentrację oraz wytrzymałość fizyczną pacjentów. Ulgę od objawów stwardnienia rozsianego może powodować także akupunktura oraz joga.

 

Muzyka zdaje się także łagodzić ból, docierając do głębszych struktur w mózgu. Muzyka dosłownie uspokaja nerwy pacjentów, a wyniki badań na ten temat przedstawiono podczas Music and Brain Symposium w Nowym Jorku w 2009 roku. Słuchanie muzyki uspokaja tętno, obniża ciśnienie krwi oraz zmniejsza poziom kortyzolu (hormonu stresu) we krwi.

 

Niski poziom serotoniny może prowadzić do rozwoju choroby Alzheimera

Naukowcy nadal pracują nad ustaleniem neuronalnych, molekularnych oraz genetycznych podstaw choroby Alzheimera. Najnowsze badania wskazują na to, że choroba może być spowodowana niskim poziomem serotoniny.

 

Badania z ostatnich lat wykazały, że osoby z chorobą Alzheimera mają w mózgu niższy poziom serotoniny, która reguluje między innymi nastrój, sen, apetyt oraz popęd seksualny. Dodatkowo w innych badaniach wykazano, że utrata neuronów monoaminergicznych w mózgu, które modulują serotoninę, wiąże się z gromadzeniem płytki amyloidowej, która jest charakterystyczną oznaką choroby Alzheimera.

 

Nowe badania przeprowadzone przez Dr Gwenn Smith, profesor psychiatrii i nauk behawioralnych z Uniwersytetu Medycznego im. Johna Hopkinsa w Baltimore potwierdzają, że serotonina odgrywa kluczową rolę w chorobie Alzheimera. Wykorzystano metodę pozytonowej tomografii emisyjnej (PET), by zbadać poziomy serotoniny w mózgach 56 uczestników. Średnia wieku uczestników wynosiła 66 lat, a 45% z nich stanowiły kobiety. 

Transporterami neuroprzekaźników, w tym serotoniny, są białka znajdujące się w błonie neuronów (SERT). Badacze podzielili uczestników na dwie grupy po 28 uczestników. Grupa pierwsza miała objawy łagodnego upośledzenia funkcji poznawczych, które są często początkiem choroby Alzheimera, a druga grupa składała się z osób zdrowych.

 

Naukowcy odkryli podczas skanowania, że osoby z wczesnymi oznakami chorobowymi miały do 38% mniej SERT niż zdrowi uczestnicy. Ponadto, żadna z chorych osób nie miała wyższego poziomu SERT od pozostałych uczestników.

 

Zwykle podczas leczenia chorób takich jak depresja, lekarze przepisują tak zwane selektywne inhibitory wychwytu zwrotnego serotoniny (SSRI), które zwiększają poziom neuroprzekaźnika w mózgu. Wyniki badania wskazują, że zapobieganie utracie serotoniny lub zastąpienie jej innym neuroprzekaźnikiem może spowolnić lub całkowicie zatrzymać postęp choroby Alzheimera.

 

Jak rozpoznać zatrucie żelazem?

Zatrucie żelazem występuje, gdy w organizmie gromadzi się nadmiar żelaza. Może to nastąpić naturalnie i stopniowo lub nagle i przypadkowo. Toksyczne skutki zbyt dużej ilości żelaza pogarszają się wraz z upływem czasu, mogąc spowodować nawet śmierć. Zagrożenie dla zdrowia jest szczególnie niebezpieczne u dzieci.

 

Żelazo jest niezbędne dla właściwego funkcjonowania większości układów biologicznych w organizmie, jest także szczególnie ważne dla krwiobiegu. Zatrucie żelazem może nastąpić w wyniku spożywania zbyt dużej ilości suplementów, odbyciu zbyt wielu transfuzji krwi, a także w wyniku chorób wątroby (przewlekłe zapalenie wątroby typu C lub alkoholizm). Przedawkowanie żelaza może wystąpić także w wyniku niektórych chorób, na przykład hemochromatozy, która prowadzi do nieprawidłowego zwiększenia wchłaniania żelaza w organizmie

 

Zbyt duża ilość żelaza podrażnia żołądek oraz przewód pokarmowy, co może prowadzić do krwawienia. Objawy zatrucia żelazem występują zwykle w ciągu 6 godzin po przedawkowaniu i mogą wpływać na różne części ciała, w tym drogi oddechowe, płuca, żołądek, jelita, serce, wątrobę, skórę oraz układ nerwowy.

 

Do sześciu godzin objawy mogą obejmować wymioty, biegunkę, ból brzucha, drażliwość oraz senność. Może wystąpić przyspieszony oddech, szybkie tętno, śpiączka, nieprzytomność, drgawki, niskie ciśnienie krwi. Do 48 godzin objawy obejmują bardzo niskie ciśnienie krwi, gorączkę, krwawienie, żółtaczkę, niewydolność wątroby, zakwaszenie organizmu oraz napady padaczkowe. 

W ciągu 2 do 5 dni może wystąpić uszkodzenie wątroby, nieprawidłowe krzepnięcie krwi, problemy z oddychaniem, a nawet śmierć. Po 2 do 5 tygodniach na ściankach żołądka i jelit mogą wystąpić blizny, które powodują zatrucia, skurcze, bóle oraz wymioty. Może rozwinąć się także marskość wątroby.

 

W przypadku zatrucia żelazem ważna jest wczesna diagnoza i jak najszybsze podjęcie leczenia. Badania krwi i moczu wykryją nieprawidłowy poziom żelaza, diagnoza opiera się także na historii chorobowej oraz aktualnych objawach.

 

Podczas wizyty u lekarza ważne jest poinformowanie o wszystkich przyjmowanych lekach oraz suplementach. Niektóre suplementy, takie jak witamina C, mogą zwiększyć wchłanianie żelaza w organizmie.

 

Pierwszy etap leczenia obejmuje ustabilizowanie organizmu, w tym zwalczenie problemów z oddychaniem oraz wyrównanie nieprawidłowego ciśnienia krwi. W zależności od stopnia zatrucia stosuje się terapie oczyszczające, takie jak nawadnianie jelita grubego.

 

Nieumyślnego zatrucia żelazem można uniknąć poprzez odpowiednie zamykanie pojemników z lekami i suplementami, przechowując je poza zasięgiem dzieci. Za to przyjmowanie jakichkolwiek multiwitamin lub suplementów zawierających żelazo powinno być konsultowane z lekarzem.

 

Aktywność fizyczna w młodym wieku zapobiega późniejszemu obniżeniu funkcji poznawczych

Ćwiczenia fizyczne w młodym wieku mogą chronić przed spadkiem funkcji poznawczych związanym z wiekiem. Nowe badania na ten temat zostały opublikowane w czasopiśmie naukowym eNeuro, gdzie przeanalizowano wpływ aktywnego trybu życia w dzieciństwie na zdrowie umysłowe i aktywność neuronalną w dorosłym wieku.

 

Naukowcy pod nadzorem dr Martina Wojtowicza, profesora nauki o mózgu na Uniwersytecie w Toronto, zaczęli zastanawiać się nad zdolnością mózgu do czerpania z doświadczeń poznawczych, jakie zostały nabyte w młodości, w celu poradzenia sobie z pogorszeniem funkcji poznawczych w podeszłym wieku. 

Naukowcy postanowili zbadać aktywność neuronów u osób dorosłych, porównując je z aktywnością neuronów w wieku wczesnego rozwoju. Badania wykazały, ze osoby aktywne fizyczne w dzieciństwie rzadziej zapadają na choroby neurodegeneracyjne, takie jak choroba Alzheimera, Parkinsona a nawet udar.

 

Drugim celem badania było zweryfikowanie na szczurach wpływu intensywnych ćwiczeń w młodości na zdolność do nauki i zapamiętywania w wieku dorosłym. Specjaliści odkryli, że zwierzęta wykonujące intensywny wysiłek fizyczny w wieku 6 tygodni miały znacznie lepszą zdolność do uczenia się i zapamiętywania w późniejszym wieku.

 

Dodatkowo, aktywność neuronów u dorosłych szczurów, które w młodości były aktywne fizycznie, była znacznie większa niż u gryzoni, które były pozbawione ruchu. Odkryte zależności mogą pomóc w zapobieganiu wielu chorobom neurodegeneracyjnym.