Choroba afektywna dwubiegunowa – jak ją rozpoznać i leczyć?

Kategorie: 

Źródło: pixabay.com

Zaburzenia afektywne dwubiegunowe są chorobą psychiczną, charakteryzującą się skrajnie zmiennymi nastrojami. Przypadłość może mieć destrukcyjny wpływ na życie chorego, jednak jeśli jest zdiagnozowana i właściwie leczona, można się z nią uporać i rozpocząć normalne życie.

 

Choroba afektywna dwubiegunowa wpływa na sposób, w jaki ludzie doświadczają różnych nastrojów. Osoby na nią narażone odczuwają zmienne poziomy energii, różnice w zdolności do wykonywania codziennych obowiązków, a ich zmiany nastroju zwykle wahają się między skrajnie wysokimi i niskimi poziomami.

 

Intensywnie pozytywne uczucia i niezwykle duża ilość energii są klasyfikowane jako nastrój podwyższony. Z kolei okresy depresyjne należą do zaniżonych, gdy ludzie doświadczają skrajnego smutku lub poczucia beznadziejności. Niektórzy chorzy mogą doświadczać także niepożądanych myśli, również myśli samobójczych.

Skoki nastrojów dla osób z zaburzeniami dwubiegunowymi mogą być dość intensywne. Epizody mogą zakłócać normalne funkcjonowanie człowieka, wpływać na jego relacje z innymi ludźmi i ograniczać zdolność do wykonywania pracy.

 

Objawy choroby różnią się w zależności od tego, czy dana osoba doświadcza stanu maniakalnego, czy depresyjnego. Wśród maniakalnych występuje ekstremalny przypływ energii, niepokój, przyspieszone mówienie, mniejsze zapotrzebowanie na sen, pobudzenie lub drażliwość, gonitwa myśli, niezdolność do koncentracji, euforia oraz tendencje do lekkomyślnego zachowania. Z kolei wśród depresyjnych są to lęki, niski poziom energii, skrajny smutek, nadmierny niepokój, problemy ze snem, zmniejszona aktywność i trudność w wykonywaniu zadań.

 

Chęć zaakceptowania zmienności nastroju, a nie postrzeganie go za problem wymagający leczenia może znacznie opóźnić diagnozę, którą jest w stanie postawić jedynie lekarz. Podjęcie terapii w połączeniu z lekami jest zwykle klasycznym rozwiązaniem w przypadku tej choroby. Wspomóc leczenie może także prowadzenie zdrowego stylu życia, regularne ćwiczenia, ale również zrozumienie powodów swojej dolegliwości i zmniejszenie ich występowania w przyszłości.

 

Ocena: 

Nie ma jeszcze ocen

Komentarze

Portret użytkownika Bipolar

Rozpoznać chorobę jest w

Rozpoznać chorobę jest w stanie tylko osoba, która przebywa z chorym długi czas i regularnie (współmałżonek). Moja żona była przekonana, że to takie gorsze dni i robiła co mogła, żeby dać mi powody do radości. Nie mieliśmy świadomości, że jestem chory. Po 12 latach była zbyt zmęczona. Odeszła aby chronić dziecko przed skutkami "znikania" taty (izolacja w domu od bliskich jest dla nich koszarem). Zaburzenia nie można wyleczyć. Można zredukować objawy i trzeba nauczyć się żyć z chorobą. Rutyny pomagają. Przykład: sprzątanie we wtorki i czwartki, pranie w soboty. Hobby codziennie bez względu na wszystko (posiadanie takowego jest wskazane). Wysiłek fizyczny pomaga ponieważ wydzielają się endorfiny. Terapia jest konieczna aby zrozumieć co wyzwala zmiany. Zaburzenia koncentracji wyzwala nie tylko epizod depresyjny. Hipomania również. Czasami muszę się powstrzymywać, żeby nie tańczyć w robocie na biurku. Najtrudniejsze dla mnie są myśli samobójcze, które pojawiają się bez powodu. Ale jestem tu dziś i piszę do Was więc kolejny mały sukces. Psychiatra zdiagnozowała mnie kiedy byłem w ekstremalnie złym stanie. Zalecała rentę. Powidziałem, że nie ma takiej możliwości ponieważ chcę żyć a nie umierać powoli na fotelu. Biorę lamotryginę, która stabilizuje ale niszczy nerki i wątrobę. Dlatego też szukam alternatywnej terapii ponieważ jeżeli sam sobie nie zrobię krzywdy to zabją mnie leki. Wiem, że znajdę środek i będę mógł odstawić leki. Wszystkim BiPolarom, którzy to czytają mówię: DZIĘKI CHOROBIE MACIE NIESAMOWITE ZDOLNOŚCI. ROZWIJAJCIE JE! Na pewno coś jest, tylko może nie macie energii aby to dostrzec. Wiem jak atak potrafi fizycznie wycieńczyć. Mam Rapid Rapid (skrajne zmiany w przeciągu godziny, dwóch) i po "jeździe" potrzebuję 12 - 16 godzin snu. Kochani, nie zaniedbujcie się i nie poddawajcie. Wiem, że 30% z nas już nie ma. Ja się trzymam pozostałych 70%. Jesteście wspaniałymi ludźmi i czerpcie z tego energię do życia.

0
0

Skomentuj