Maj 2022

Aspiryna okazała się cudownym lekarstwem na smog

Naukowcy odkryli, że niesteroidowe leki przeciwzapalne (NLPZ), takie jak kwas acetylosalicylowy, dwukrotnie zmniejszają uszkodzenie płuc spowodowane przez zanieczyszczone powietrze.

 

We wspólnym badaniu przeprowadzonym przez naukowców z uniwersytetów Columbia, Harvard i Boston przeanalizowano przypadki medyczne 2280 starszych mężczyzn z Bostonu. Po analizach znaleziono ciekawą korelację związaną z przyjmowaniem przez nich aspiryny.

 

Stwierdzono, że przyjmowanie kwasu acetylosalicylowego ochroniło ich płuca przed narażeniem na zanieczyszczenie powietrza. Lek pomagał również na skutki palenia tytoniu, oraz minimalizował negatywne skutki przebywania w obszarach o dużym zanieczyszczeniu powietrza. 

Aspiryna eliminowała o połowę negatywne efekty wdychanego pyłu na czynność płuc. Nowy mechanizm działania aspiryny nie jest jeszcze do końca znany i wymaga to dalszych analiz. Badacze sugerują, że lek może łagodzić stany zapalne spowodowane przez cząstki zanieczyszczonego powietrza.

 

Światło słoneczne zdecydowanie poprawia funkcjonowanie flory jelitowej

Naukowcy odktyli, że światło słoneczne poprawia mikroflorę jelitową. Pod wpływem promieniowania ultrafioletowego oddziałującego na skórę zmienia się kompozycję bakterii w jelitach. Staje się coraz bardziej zróżnicowana, co poprawia właściwości ochronne organizmu.

 

Promieniowanie ultrafioletowe ze Słońca pobudza wytwarzanie w organizmie witaminy D, która sprzyja wzmocnieniu układu odpornościowego. Okazuje się, że niedobór światła słonecznego, który regularnie przeżywają mieszkańcy dużych miast może spowodować samoistne (powstałe bez wyraźnego powodu), choroby zapalnej jelit, stwardnienia rozsianego i innych.

 

Kanadyjscy naukowcy pracujący pod przewodnictwem prof. Bruce'a A. Vallance'a z University of British Columbia postanowili sprawdzić, czy istnieje bezpośredni związek pomiędzy intensywnością promieniowania ultrafioletowego (UV), a produkcją witaminy D w organizmie i w składzie ludzkiego mikrobiomu jelit. Eksperyment przeprowadzano, w okresie zimowym, gdy poziom promieniowania UV naturalne jest minimalny.

Grupa wolontariuszy składająca się z 21 kobiet, raz na tydzień odbywała trzy sesje po jednej minucie napromieniowania całego ciała za pomocą UV. Dziewięć z nich regularnie przed badaniami przymowała witaminę D. Przed i po badaniu, wszyscy uczestnicy mieli przeanalizowany skład bakterii jelitowych, jak również poziom witaminy D we krwi. Wyniki pokazują, że pod wpływem promieniowania ultrafioletowego u kobiet, które nie przyjmowały witaminy D, różnorodność drobnoustrojów uległa znacznemu zwiększeniu.

 

Zauważono, że przed ekspozycją na słoneczne promieniowanie UV u  tych kobiet wykrywano mniej zróżnicowane i mniej zbilansowane skupiska mikrobów jelitowych niż u tych, którzy regularnie przyjmują suplementy z witaminą D. Wynika z tego, że to ekspozycja na promieniowanie ultrafioletowe, zwiększa nasycenie i różnorodność mikrobiomu. Po napromienianiu, odnotowano największy wzrost bakterii z rodziny Lachnospiraceae. Mikroby te wytwarzają kwas masłowy zabezpieczający człowieka przed rakiem jelita grubego.

 

Było to pierwsze badanie, które dowiodło, że promieniowanie UV zmienia skład mikrobiomu jelit poprzez naturalną produkcję witaminy D. Wyniki pozwalają nam twierdzić o odkryciu nowej osi komunikacyjnej skóry i jelit u ludzi. Ponadto wspiera to hipotezę obecności sezonowych wahań mikrobiomu jelit, pokrywających się z wahaniami poziomu witaminy D w krwi. Wyniki tych niezwykle interesujących badań opublikowano w czasopiśmie Frontiers in Microbiology.

 

 

Jakie są skutki uboczne antykoncepcji hormonalnej?

Antykoncepcja hormonalna jest uważana za bezpieczną dla większości kobiet. Jednak czy można stosować ją przed nieograniczony czas? Niektóre z nas decydują się na tę formę zabezpieczenia przed ciążą przez większość swojego dorosłego życia, nie robiąc żadnej przerwy. Tymczasem bezpieczeństwo długotrwałej antykoncepcji hormonalnej zależy od wielu indywidualnych czynników, takich jak wiek oraz historia chorobowa pacjentki.

 

Krótkoterminowe skutki uboczne

Podczas stosowania tabletek antykoncepcyjnych mogą wystąpić krótkoterminowe skutki uboczne, wynikające ze zwiększonego poziomu progesteronu oraz estrogenu w organizmie. Niektóre niepożądane efekty mogą minąć z czasem, gdy organizm przystosuje się do nowych warunków, ale w niektórych przypadkach będzie konieczna zmiana preparatu na inny lub całkowita rezygnacja z zażywania środków. Warto dodać przy tym, że skutki uboczne mogą wcale nie wystąpić. Należą do nich:

- krwawienia lub plamienia śródcykliczne,

- bóle głowy,

- nudności,

- tkliwość piersi,

- przyrost masy ciała,

- wahania nastroju.

Długoterminowe skutki uboczne

Choć większość kobiet stosuje tabletki antykoncepcyjne, aby zapobiec niechcianej ciąży, to hormony mogą być zapisywane także na uporanie się z długotrwałymi schorzeniami, takimi jak bolesne miesiączki, endometrioza czy dotkliwe objawy menopauzy. Jeśli jedynym powodem brania tabletek antykoncepcyjnych jest ochrona przed ciążą, warto mieć świadomość, że ich długotrwałe stosowanie może zwiększać ryzyko raka piersi, raka szyjki macicy, ale przy tym zmniejszać ryzyko raka jajników i raka jelita grubego.

 

Największą obawą podczas stosowania antykoncepcji hormonalnej jest wystąpienie zakrzepicy, szczególnie u kobiet z wrodzoną nadkrzepliwością oraz u kobiet palących papierosy. Takie przypadki koniecznie należy konsultować z lekarzem.
 

 

 

Kwasy omega-3 chronią przed chorobami serca bez skutków ubocznych

Nowe badanie przeprowadzone przez naukowców ze Stanów Zjednoczonych potwierdziło, że składniki popularnych suplementów diety - kwasy omega-3 - zmniejszają ryzyko śmierci z powodu chorób serca. Jednocześnie, w przeciwieństwie do niektórych hipotez, nie zwiększają ryzyka raka.

 

Wielonienasycone kwasy tłuszczowe omega-3 są popularnym składnikiem suplementów diety, ale ich rola we wspieraniu zdrowia pozostaje przedmiotem dyskusji. Specjaliści z Intermountain Medical Center (USA) przedstawili swoje opinie na ten temat.

 

Zespół ekspertów przeprowadził dwa badania nad wpływem kwasów omega-3-PUFA na rozwój choroby. W pierwszym naukowcy przetestowali hipotezę, że podwyższony poziom tych związków zwiększa ryzyko raka prostaty.

 

Naukowcy wybrali 87 pacjentów z rakiem prostaty i przeanalizowali ich krew pod kątem stężenia dwóch powszechnych kwasów omega-3-PUFA, tj. kwasu dokozaheksaenowego i eikozapentaenowego. Porównanie z grupą kontrolną 149 zdrowych mężczyzn wykazało, że wyższy poziom tych substancji nie korelował z ryzykiem raka prostaty.

 

W drugim badaniu autorzy zbadali wpływ kwasów omega-3-PUFA na zdrowie serca. W tym celu przeanalizowali dane 894 pacjentów poddanych angiografii wieńcowej - test pokazujący, jak krew przepływa przez tętnice serca.

 

Okazało się, że wysoki poziom metabolitów omega-3-PUFA wiąże się z niższym ryzykiem zawału serca, udaru i śmierci. Ponadto wyniki nie zależały od tego, czy u pacjentów zdiagnozowano pewne choroby serca. Na podstawie uzyskanych danych autorzy stwierdzają, że kwasy omega-3-PUFA są rzeczywiście korzystne dla zdrowia serca i nie zwiększają ryzyka raka prostaty.

 

Opracowano pierwsze sztuczne neurony, które mogą pomóc w leczeniu Alzheimera

Naukowcy stworzyli sztuczne komórki nerwowe w celu opracowania nowych metod leczniczych . Małe chipy wszczepione do mózgu mają zachowywać się jak prawdziwe neurony, jednak ich przeznaczenie będzie inne. Badacze chcą wykorzystać je przede wszystkim do leczenia chorób neurodegeneracyjnych, takich jak Alzheimer.

Produkcja sztucznych neuronów, które reagują na sygnały przesyłane przez układ nerwowy, to jeden z największych celów współczesnej medycyny. Spore wyzwanie stanowiło samo zaprojektowanie obwodów i dobranie odpowiednich parametrów. Wszystko wskazuje jednak na to, że cel został osiągnięty i może zmienić przyszłość leczenia wielu chorób. Osiągnięcie ogłoszono na łamach czasopisma naukowego Nature Communications.

 

Zespół naukowców z Uniwersytetu Bath postanowił wykorzystać potencjał, jaki oferują neurony w leczeniu choroby Alzheimera, i stworzyć ich doskonałe repliki. Na syntetyczne obwody wykonane z krzemu przeniesiono właściwości elektryczne komórek mózgowych. Badacze twierdzą, że udało im się stworzyć idealne kopie, które posiadają te same właściwości co prawdziwe neurony.

 

Dotychczas badacze stworzyli dwa rodzaje neuronów: komórki nerwowe hipookampu (obszaru mózgu, który odgrywa ważną rolę w procesach pamięciowych) oraz neurony zaangażowane w kontrolę oddychania. Otwiera to szereg możliwości leczniczych wobec chorób neurodegeneracyjnych. Medyczne implanty będą mogły pomóc w leczeniu m.in. niewydolności serca oraz choroby Alzheimera.

 

 

Badania wykazały, że wiele suplementów diety jest skażonych ukrytymi farmaceutykami

Wiele dostępnych bez recepty suplementów diety – zwłaszcza tych stosowanych w celu zwiększenia sprawności seksualnej i utraty wagi – jest skażonych nieujawnionymi składnikami farmaceutycznymi. To główny wniosek z mojej niedawno opublikowanej recenzji w Journal of Clinical Pharmacology.

Analiza bazy danych o oszustwach zdrowotnych przeprowadzonej przez Food and Drug Administration ujawniła 1068 unikalnych suplementów diety sprzedawanych w latach 2007-2021, które zawierały aktywne składniki znajdujące się w lekach na receptę lub uważane za zbyt niebezpieczne do stosowania w organizmie ludzkim. Spośród skażonych suplementów diety zidentyfikowanych w moich badaniach 54 procent dotyczyło dysfunkcji seksualnych, a 35 procent dotyczyło utraty wagi.

 

Chociaż wiele takich produktów jest wycofanych z rynku po odkryciu przez FDA, zamiast tego mogą pojawić się na rynku inne skażone suplementy diety. Dlaczego to jest ważne? Suplementy diety są używane przez 58 procent dorosłych Amerykanów. Według ostatnich badań Rady ds. Odpowiedzialnego Żywienia, amerykańscy konsumenci mają umiarkowany poziom zaufania do jakości i bezpieczeństwa suplementów diety. Jednak badania pokazują, że ta zależność jest niewłaściwa, ponieważ wiele suplementów diety zawiera nieoznakowane syntetyczne składniki aktywne.

 

Czym są te ukryte substancje i dlaczego mają znaczenie? Wiele skażonych suplementów odchudzających ukrywa aktywny składnik sibutramina, którą FDA zaleciła do usunięcia z rynku amerykańskiego w 2010 r. po tym, jak badania wykazały, że zwiększa on ryzyko zawałów serca i udarów. A fenoloftaleina, która jest również powszechnie spotykana w suplementach diety w bazie danych FDA, została usunięta z dostępnych bez recepty środków przeczyszczających w 1999 roku, kiedy FDA przeklasyfikowała ją jako „nie jest powszechnie uznawana za bezpieczną lub skuteczną”.

 

Ostrzeżenie FDA pojawiło się po badaniach, które wykazały, że składnik może uszkadzać ludzkie DNA i zwiększać ryzyko raka. Badania ujawniły również obecność składników, które są dopuszczone do stosowania wyłącznie w lekach na receptę. Należą do nich sildenafil i tadalafil, które są stosowane w zatwierdzonych przez FDA lekach na zaburzenia erekcji, takich jak Viagra i Cialis. Takie niezamierzone użycie może być niebezpieczne, ponieważ aktywne składniki tych leków niosą ze sobą ryzyko, takie jak utrata wzroku.

Majonez może być korzystny dla zdrowia

W czasie świąt Bożego Narodzenia królową polskich stołów staje się sałatka jarzynowa z majonezem. Uważany za niezdrowy dodatek kojarzy się od dawna ze świętami i to właśnie wtedy sprzedaje się go najwięcej. Czy jednak majonez rzeczywiście jest tak niezdrowy? Najnowsze badania sugerują, że wcale nie koniecznie.

 

Okazuje się, że zdaniem rosyjskiej specjalistki z dziedziny dietetyki, dr Jekateriny Burljaewej, rozsądne korzystanie z majonezu nie jest szkodliwe dla organizmu, lecz wręcz przeciwnie, ma pozytywny wpływ. Ekspertka zwraca uwagę, że w majonezie znajduje się olej roślinny oraz witamina E, które normalizują poziom cholesterolu we krwi i mają działanie antyoksydacyjne. 

 

Ponadto witamina E ma znaczenie dla elastyczności skóry, pięknych włosów i paznokci. Dietetyczka zauważyła również, że nie ma dużej różnicy między domowym a kupnym majonezem. Wręcz przeciwnie, te przemysłowe zawierać jeszcze więcej witamin.

 

Jednak należy pamiętać, że majonez to tylko sos, a nie danie główne, więc nie należy się nim zajadać. Ten produkt musi być osadzone w ogólnej koncepcji diety, sugerując odpowiednią codzienną dietę kaloryczną i pewien stosunek białek, tłuszczów i węglowodanów. Majonez na pewno nie jest zalecany dla osób z chorobami przewodu pokarmowego. 

 

 

Znaleziono nowy sposób na powstrzymanie łysienia

Naukowcy ze Stanów Zjednoczonych odkryli nową strukturę, której zrozumienie pomoże opracować nowe sposoby zwalczania łysienia. Artykuł na ten temat został opublikowany w czasopiśmie Science.

 

Każde nowe włosy na naszej głowie powstają z powodu tak zwanych brodawek skóry właściwej - obszarów tkanki skórnej, które odżywiają cebulkę włosa. Komórki brodawkowate są w stanie indukować tworzenie nowych mieszków włosowych, powodując różnicowanie komórek macierzystych w naskórku. Kiedy interakcja międzykomórkowa zostaje zakłócona, nowe włosy nie rosną w miejsce utraconych.

 

Badając mechanizmy interakcji między komórkami brodawki i komórkami macierzystymi, naukowcy odkryli, że błona skórna otaczająca mieszki włosowe jest mięśniem gładkim, którego główną funkcją jest przyciąganie brodawki skóry właściwej do cebulki włosa. Prawdopodobnie błona skórna odgrywa ważną rolę w procesie wypadania włosów, robiąc miejsce dla rozpoczęcia nowego wzrostu włosów. Jeśli częstotliwość tego procesu stanie się zbyt wysoka, zacznie się łysienie.

 

To odkrycie umożliwia zmianę podejścia do zapobiegania i leczenia łysienia. Blokowanie błon skóry nie jest w stanie stymulować wzrostu nowych włosów, ale pozwala zachować te, które już wyrosły.

„Tego rodzaju mięśni nie można kontrolować dobrowolnie. To jest jak mięsień w naczyniach krwionośnych” - powiedział główny autor badania Michael Randle. „Ale możemy kontrolować je za pomocą leków”.

Ingerencja w błonę skórną umożliwia nie tylko zatrzymanie cyklu wzrostu, ale także utrzymanie włosów tak długo, jak to możliwe i zapobieganie cofaniu się mieszków włosowych. Wpływając na ten mięsień, dermatolodzy mogą zapobiec przejściu mieszków włosowych w stan uśpienia, w którym mieszki włosowe nie dają nowych włosów.

 

Dieta ketogeniczna może być kluczowa w leczeniu grypy

Badacze od lat starają się znaleźć sposób na szybsze leczenie grypy, które wykluczy jednocześnie ewentualne niebezpieczne powikłania. Wyniki nowego badania przeprowadzonego na myszach sugerują, że organizmowi łatwiej jest zwalczyć infekcję wirusową, gdy stosujemy dietę ketogeniczną. Czy warto zatem stosować się do jej zaleceń?

Jesień i zima to okres, w trakcie którego większość ludzi doświadcza przeziębienia lub grypy. Choć w większości przypadków choroba taka nie niesie za sobą poważnych konsekwencji zdrowotnych, z pewnością stanowi ona nieprzyjemne doświadczenie, które na pewien czas wyłącza nas z codziennych obowiązków.

 

Kluczem do zwalczenia jakiejkolwiek infekcji jest sprawny układ odpornościowy. Naukowcy są zdania, że przestrzeganie diety ketogenicznej może usprawnić działanie narządów, które wchodzą w jego skład. Dieta ketogeniczna polega na spożywaniu pokarmów o wysokiej zawartości tłuszczu i białka i jednoczesnym eliminowaniu węglowodanów. Osoby stosujące taką dietę spożywają więc przede wszystkim mięso, ryby, a także warzywa nieskrobiowe.

 

Myszy biorące udział w eksperymencie losowo podzielono na dwie grupy dietetyczne. Tydzień później wywołano u gryzoni infekcje i monitorowano ich stan zdrowia, oceniając odpowiedzi immunologiczne. Naukowcy zauważyli, że organizmy gryzoni karmionych dietą ketogeniczną znacznie lepiej radziły sobie z zakażeniem wirusowym. U tych zwierząt odnotowano także wyższy wskaźnik przeżycia niż u myszy, które jadły węglowodany.

 

Badacze uważają, że główną przyczyną wykazanych różnic jest to, że dieta ketogeniczna blokuje powstawanie tzw. inflamasomów, czyli kompleksów wielobiałkowych prowadzących do sekrecji cytokin. Inflamasomy mogą powodować szkodliwe dla organizmu odpowiedzi układu odpornościowego. Co więcej, dieta ketogeniczna stymuluje układ odpornościowy do produkcji większej ilości komórek gamma delta T, które zwiększają pożyteczne reakcje obronne organizmu podczas choroby. Należy do nich na przykład wzmożona produkcja śluzu w obrębie układu oddechowego, który pozwala na skuteczniejsze pozbywanie się zarazków poprzez odkrztuszanie.

 

Na podstawie uzyskanych wyników badań naukowcy uważają, że dieta może w znaczący sposób wpłynąć na przebieg choroby, a także zapobiegać jej występowaniu. Wnioski te stanowią także inspirację do kolejnych badań nad innymi zakażeniami wirusowymi, których leczenie można by uskutecznić dietą. Specjaliści uprzedzają jednak, że póki co ich pojedynczy eksperyment nie powinien stanowić zachęty do leczenia grypy dietą ketogeniczną.

 

 

Być może wkrótce będzie można sobie wyhodować nowy ząb

Zapowiada się długo oczekiwany przełom w implantologii stomatologicznej. Naukowcy opracowali nową metodę zastępowania brakującego zęba za pomocą materiału poddanego bioinżynierii. W efekcie w jamie ustnej pacjentów będą wszczepiane zalążki, z których zacznie się rozwijać nowy ząb.

 

Przełomu dokonali naukowcy brytyjscy z King's College London. Prowadzono badania, ponieważ obecne techniki implantacji zębów pozostawiają wiele do życzenia i często na skutek tarcia dochodzi do uszkodzenia kości szczęki. Dzieje się tak, ponieważ taki ząb nie ma korzenia. Starano się, zatem zmienić podejście i zamiast wszczepiać ząb po prostu wyhodować go.

 

Aby powstał biotechnologiczny ząb potrzebne są komórki nabłonka dziąsłowego pacjenta oraz komórki macierzyste, które przeistaczają się w zalążek zęba. To rzeczywisty przełom w stomatologii, ponieważ do tej pory mechanizm powstawania zębów nie był do końca znany. Teraz pojawiła się nadzieja, że proces ten będzie pod kontrolą. Otwiera to zupełnie nowe możliwości dla współczesnych dentystów.

 

Eksperyment, który przyniósł przełom został wykonany za pomocą próbek komórek dziąsła pobranych od pacjentów King's College London skojarzonych z komórkami macierzystymi myszy. Po przeszczepieniu takiego zalążka do szczeki myszy udało się wyhodować hybrydowy myszo-ludzki nowy ząb. Był to pełnoprawny ząb z korzeniem zębiną i szkliwem.

 

W tym momencie potrzebne jest tylko dokonanie pierwszej implantacji w tej technologii u ludzkiego pacjenta. Głównym wyzwaniem jest zaprogramowanie dorosłych ludzkich komórek mezenchymatycznych do tworzenia konkretnie zębów danego rodzaju.