Lipiec 2019

Badania sugerują, że zaburzenia metaboliczne również powodują anoreksję

Naukowcy po raz pierwszy zidentyfikowali zestaw specyficznych genów, związanych z anoreksją i zdobyli silne dowody na to, że zaburzenie odżywiania nie jest wyłącznie chorobą psychiczną. Sześcioletnie badania, w które zaangażowali się uczeni z ponad 100 instytucji na całym świecie wykazały, że choroba może mieć również związek z metabolizmem.

 

Wcześniejsze studia z 2017 roku, które zostały przeprowadzone przez część tego samego zespołu badawczego, obejmowały analizę około 3 500 przypadków anoreksji podczas 11 tysięcy kontroli. Dostarczyły one niezbędnych informacji, które pozwoliły wykonać badania na jeszcze większą skalę.

 

Zespół kierowany przez psychologa klinicznego Cynthię Bulik z Uniwersytetu Karoliny Północnej przeanalizował DNA niemal 17 tysięcy pacjentów z anoreksją i porównał je z informacją genetyczną ponad 55 tysięcy osób zdrowych, aby odnaleźć zestaw genów, które mogą być powiązane z chorobą. Naukowcy przeanalizowali w sumie ponad 70 tysięcy genomów i odkryli coś nieoczekiwanego.

Badania pozwoliły zidentyfikować osiem wariantów genetycznych, związanych z anoreksją. Niektóre z nich pokrywały się z zaburzeniami psychicznymi, takimi jak zaburzenie obsesyjno-kompulsywne, depresja, lęk i schizofrenia. Jednak odkryto również związek z metabolizowaniem tłuszczów i cukrów. Chociaż charakter tego związku między funkcjami metabolicznymi a anoreksją nie jest do końca zrozumiany, wyniki badań sugerują, że problemy metaboliczne mogą powodować biologiczną predyspozycję do tej choroby.

 

Na dzień dzisiejszy nie można wyciągnąć zbyt wielu wniosków, ponieważ badanie zostało przeprowadzone głównie na Europejczykach i należy je wykonać także wśród ludzi z innych grup etnicznych i kulturowych. Jednak naukowcy po raz pierwszy wykazali, że czynniki metaboliczne mogą odgrywać zbliżoną lub równie ważną rolę w rozwoju anoreksji. Oznacza to zupełnie nową ścieżkę badań anoreksji, które być może pozwolą opracować nowe metody leczenia.

 

Zabieg przeszczepienia nerwów może pomóc odzyskać sprawność osobom sparaliżowanym

Uszkodzenie rdzenia kręgowego to poważny uraz, który może prowadzić do śmierci, a w wielu przypadkach kończy się paraliżem. Naukowcy opracowali pionierski zabieg chirurgiczny, który może przywrócić sprawność osobom z przerwanym rdzeniem kręgowym. Zabieg ten polega na przeszczepieniu nerwów.

Trzynaście osób z paraliżem czterokończynowym pomyślnie przeszło operację transferu nerwów, dzięki której lekarze łączą zdrowe oraz uszkodzone nerwy, aby przywrócić im sprawność. Jak donosi dziennik medyczny The Lancet, od dawcy pobiera się nerwy, które dalej połączone są z rdzeniem kręgowym – zazwyczaj są to nerwy górnej części ramienia oraz barku. Kolejnym krokiem jest umiejscowienie ich w mięśniach rąk, które są pozbawione czucia. W efekcie możliwe jest przywrócenie czucia w sparaliżowanych kończynach.

 

Inne badania wykazały wcześniej, że operacja przeniesienia nerwu może być bezpiecznym sposobem leczenia osób z paraliżem. Przeprowadzone w ostatnim czasie operacje są jednak pierwszymi, które potwierdziły skuteczność metody.

Pionierska metoda została wykorzystana na 16 dorosłych, którzy w ciągu ostatnich 18 miesięcy doświadczyli urazowego uszkodzenia rdzenia kręgowego, wśród których większość była wynikiem wypadków samochodowych lub kontuzji sportowych. Ogółem zakończono 59 transferów nerwów u 16 uczestników, przy czym 10 osób otrzymało również transfer ścięgien, aby ułatwić proces.

 

Przeszczepy nie powiodły się u trzech uczestników, co pokazuje, że jest to nadal stosunkowo mało zbadany obszar dla chirurgii biomedycznej. Niemniej jednak, po 24 miesiącach, 13 pacjentów odzyskało możliwość poruszania ręką oraz łokciem, umożliwiając im samodzielne wykonywanie codziennych zadań.

„Pokazaliśmy, że transfery nerwów można z powodzeniem łączyć z tradycyjnymi technikami przenoszenia ścięgien, aby zmaksymalizować korzyści.” – powiedziała dr Natasha van Zyl, jedna z autorek badania. – „Dla osób z paraliżem czterokończynowym poprawa funkcji ręki jest najważniejszym celem. Wierzymy, że operacja przeniesienia nerwów oferuje osobom z paraliżem możliwość odzyskania funkcji ramion i dłoni w celu wykonywania codziennych zadań, a także dając im większą niezależność i możliwość łatwiejszego uczestnictwa w życiu rodzinnym i zawodowym.”

 

 

Żywność przetworzona ma katastrofalny wpływ na nasze zdrowie

Prawidłowa dieta ma istotne znaczenie dla naszego zdrowia i samopoczucia. Aby zachować dobre zdrowie, należy przede wszystkim unikać żywności przetworzonej. Najnowsze badania jednoznacznie wskazują, że przetworzone produkty spożywcze wywierają bardzo negatywny wpływ na nasz organizm.

 

Czasopismo medyczne British Medical Journal opublikowało dwa nowe badania, które dowodzą, że osoby unikające żywności przetworzonej nie tylko były mniej narażone na choroby serca i otyłość – nawet ich oczekiwana długość życia została wydłużona. Wszystko dzięki prawidłowej diecie.

 

Bardziej rygorystyczne studia zostały przeprowadzone przez naukowców z Narodowego Instytutu Zdrowia w Stanach Zjednoczonych. Kevin Hall i jego zespół zaangażował do eksperymentu 20 zdrowych ochotników – 10 kobiet i 10 mężczyzn. Osoby te przez 28 dni mieszkały w klinice, gdzie otrzymywały specjalną dietę.

Przez 14 dni, uczestnicy spożywali produkty wysokoprzetworzone, a przez kolejne 14 dni jedli wyłącznie żywność minimalnie przetworzoną. Podczas całego eksperymentu, ochotnicy mogli jeść tyle, ile chcieli.

 

Badania wykazały, że podczas diety wysokoprzetworzonej, uczestnicy spożywali około 3000 kalorii dziennie – w porównaniu do 2500 kalorii podczas diety minimalnie przetworzonej. Żywność przetworzona spowodowała wzrost masy ciała o około 1 kg. Natomiast gdy ochotnicy przeszli na dietę minimalnie przetworzoną podczas drugiej części eksperymentu, stracili około 1 kg wagi.

Naukowcy zauważyli również, że spożywając produkty wysokoprzetworzone, uczestnicy eksperymentu przyjmowali kalorie o 50% szybciej. Prawdopodobnie wynika to z tego, że żywność przetworzona jest zwykle łatwiejsza do przeżucia i posiada wyższą gęstość energetyczną. Nasze jelita zwykle potrzebują około 20 minut, aby uwolnić hormony zmniejszające apetyt, które sygnalizują naszemu mózgowi uczucie sytości. Dlatego gdy jemy szybciej, potrafimy przyjąć więcej kalorii.

 

Pozostając przez długi czas na diecie wysokoprzetworzonej można łatwo doprowadzić do nadwagi, która z kolei zwiększa ryzyko chorób serca, cukrzycy i nadciśnienia oraz skraca oczekiwaną długość życia. Dlatego tak ważna jest prawidłowa dieta, oparta o żywność minimalnie przetworzoną.

 

Naukowcy odkryli, że CBD może sprawdzać się jako antybiotyk

Kannabidiol, czyli CBD jest znany ze względu na szeroką gamę korzyści zdrowotnych, a w szczególności jako leczenie dla osób z padaczką. Nowe badania pokazują, że CBD jest także zaskakująco skuteczne w zabijaniu bakterii, takich jak gronkowiec i jego lekooporna odmiana – MRSA.

CBD to związek występujący w roślinach konopi, który nie jest psychoaktywny. Kilka badań wykazało, że jest bardzo dobrze tolerowany przez ludzi i posiada niewielki potencjał uzależniający. Jak się okazuje, kannabidiol może doskonale sprawdzać się jako antybiotyk.

 

Najnowsze badania wykazały, że CBD może być równie skuteczny jak powszechnie stosowane antybiotyki przy zabijaniu bakterii, takich jak Staphylococcus aureus i Streptococcus pneumoniae. Badanie zostało przeprowadzone we współpracy z Botanix Pharmaceuticals, firmą biofarmaceutyczną, która produkuje produkty na bazie kannabidiolu.

Odkrycia te zostały jak dotąd przetestowane tylko na myszach oraz szalce Petriego, a naukowcy nie poznali jeszcze dokładnego mechanizmu działania CBD. Niewiadomą pozostaje również, czy te efekty będą występować również u ludzi. Pomimo tego, są to kolejne badania, które wykazują leczniczy potencjał CBD.

 

Nowe odkrycia zostaną zaprezentowane na dorocznym spotkaniu Amerykańskiego Towarzystwa Mikrobiologicznego i pokażą, w jaki sposób CBD można wykorzystać do opracowania nowych metod leczenia zakażeń bakteriami Gram-dodatnimi.

 

 

Naukowcom udało się całkowicie wyeliminować wirusa HIV z DNA myszy

Naukowcy z powodzeniem wyeliminowali z mysiego DNA wirusa HIV-1, który jest odpowiedzialny za występowanie zespołu nabytego niedoboru odporności (AIDS). Odkrycie to może być przełomowym krokiem w kierunku wyleczenia choroby u ludzi.

Szacuje się, że ponad 36,9 milionów ludzi na całym świecie jest zarażonych ludzkim wirusem niedoboru odporności typu pierwszego (HIV-1), a każdego dnia dochodzi do ponad 5000 nowych zakażeń. Dzięki nowym odkryciom badacze sądzą, że są blisko całkowitej eliminacji wirusa.

„Nasze badanie pokazuje, że leczenie mające na celu zahamowanie replikacji HIV za pomocą edycji genów, może wyeliminować wirusa z komórek i narządów zakażonych zwierząt.” – powiedział autor badania – Kamel Khalili z Temple University.

Obecne metody leczenia obejmują terapię antyretrowirusowa (ART), która hamuje replikację HIV, ale nie eliminuje wirusa. Leczenie zapobiega zaatakowaniu układu odpornościowego przez komórki, jednak nie usuwa wirusa HIV z organizmu. Metoda ta jest porównywalna do leczenia poważnych chorób przewlekłych przez całe życie.

Poprzednie badania przeprowadzone na myszach wykazały, że edycja genów za pomocą technologii CRISPR-Cas9 jest w stanie usunąć DNA wirusa HIV z organizmu, jednak wciąż całkowite usunięcie go z organizmu nie jest możliwe.

 

Najnowsza metoda leczenia zakłada wykorzystanie metody LASER ART, która strategicznie atakuje skupiska wirusa i powstrzymuje go przed replikacją przez długi okres czasu. Ogólnie rzecz biorąc, jest to zoptymalizowana wersja metody ART. Jak się okazuje, ta metoda hamuje rozwój wirusa na tak długo, że możliwe jest jego całkowite zniszczenie za pomocą metody CRISPR-Cas9.

 

Nowatorska metoda została jednak przetestowana jedynie na myszach. Gryzonie zostały przygotowane przez naukowców w taki sposób, aby wytwarzały ludzkie limfocyty T, które są podatne na zakażenie wirusem HIV. Po zakażeniu myszy poddano metodzie LASER ART, a następnie CRISPR-Cas 9.

Pod koniec leczenia około jedna trzecia zakażonych myszy była zdrowa. W pierwszym eksperymencie było to 2 z 7 wyleczonych myszy, 3 z 6 w drugim oraz 6 z 10 w trzecim. Nie jest jasne, dlaczego liczba wyleczonych zwierząt sukcesywnie się zwiększała.

 

Kolejnym krokiem jest przygotowanie bezpiecznej metody, która będzie mogła zostać przetestowana na ludziach. Może być to rewolucyjny krok w kierunku leczenia zabójczej choroby jaką jest AIDS. Do tej pory udokumentowano jedynie dwa przypadki wyleczenia zakażenia wirusem HIV-1, z czego oba polegały na wszczepieniu komórek macierzystych.

 

 

W Pakistanie odnotowano niezwykle rzadki przypadek medyczny. Młoda kobieta miała ślepo zakończoną pochwę

20-letnia kobieta z Pakistanu zgłosiła się do lekarza z nietypowym problemem – nie była w stanie współżyć ze swoim mężem. Okazało się, że drogi rodne kobiety są zablokowane, co doprowadziło niemal do rozpadu małżeństwa.

Kobieta oświadczyła lekarzom, że od 3 lat cierpi na bóle w dole brzucha oraz, że jeszcze nigdy nie miesiączkowała. Początkowo uważano, że problemem może być opóźnione dojrzewanie płciowe, jednak organy kobiety było w pełni rozwinięte.

 

USG wykazało prawidłową wielkość macicy oraz jajników, a wyniki badań hormonalnych były w normie. Badanie ginekologiczne wykazało jednak, że kobieta ta miała ślepo zakończoną pochwę o długości zaledwie 2 centymetrów.

 

Innymi słowy, jej kanał rodny miał ślepe zakończenie i nie łączył się z jej wewnętrznymi narządami płciowymi. U kobiety zdiagnozowano również poprzeczną przegrodę pochwy, w której pozioma ściana tkanki utworzonej podczas rozwoju embriologicznego zasadniczo blokuje pochwę.

 

Kobiety cierpiące na tę przypadłość mogą odczuwać ból brzucha w trakcie krwawień menstruacyjnych oraz doświadczać pozornego braku miesiączki. Schorzenie pozostaje często niezauważone aż do początku okresu dojrzewania lub do czasu rozpoczęcia współżycia.

 

Lekarze przeprowadzili operację, aby udrożnić pochwę kobiety, odcinając tkankę blokującą przejście. Następnie w pochwie umieszczono specjalną formę, która miała w odpowiedni sposób rozciągnąć tkanki.

 

Trzy miesiące po operacji kobieta mogła współżyć bez dyskomfortu. Zaszła w ciążę siedem miesięcy później, rodząc chłopca przez cesarskie cięcie.

 

 

 

Jak rośnie twój maluch? Poznaj wszystkie etapy ciąży

Ciąża - jedno z niesamowitych zjawisk, jakie mamy okazję obserwować. W ciągu 9 miesięcy w łonie matki tworzy się nowy ludzki organizm. Jak przebiegają poszczególne etapy rozwoju maleństwa? Które z nich są najbardziej istotne?

 

Tu wszystko się zaczyna

Początkowym etapem w rozwoju płodu jest pierwszy trymestr - okres trwający do ukończenia 13 tygodnia ciąży. To w tym czasie zaczyna się rozwój naszego maleństwa, a jednym z pierwszych narządów, który rozpoczyna wtedy pracę, jest serce. Zaczyna ono bić około 21-22 dnia ciąży. Pierwszy trymestr to jeden z najważniejszych etapów rozwoju dziecka. To wtedy zaczyna formować się jego ciało i wszystkie podstawowe organy, w tym czasie dochodzi również do intensywnego wzrostu. W ciągu trzech miesięcy u maleństwa powinny rozwinąć się wszystkie podstawowe narządy. Jest to również czas największego ryzyka, ujawniają się wtedy wszelkie wady genetyczne oraz uszkodzenia płodu. Coraz większą rolę w tym czasie zaczyna odgrywać także samopoczucie matki. Dziecko reaguje na jej emocje, dlatego ważne jest, by starać się je opanowywać. Wraz z końcem pierwszego trymestru malec jest w stanie wykonywać pierwsze ruchy, choć nie są one jeszcze wyczuwalne.

Czas intensywnego rozwoju

Początek drugiego trymestru to moment, w którym ciało dziecka jest już coraz bardziej rozwinięte. Na głowie zaczynają pojawiać się pierwsze włoski, a na paluszkach wyrastają zalążki paznokci. To ważna chwila, również dla rodziców, ponieważ w tym momencie można już określić płeć maleństwa. Kolejnym etapem rozwoju płodu jest wykształcenie zmysłu smaku. Dziecko potrafi rozróżnić już smak wód płodowych, a przy okazji ćwiczy odruch ssania i połykanie. Wraz z nadejściem 18 tygodnia matka powinna zacząć odczuwać ruchy maleństwa. U kobiet przechodzących kolejną ciążę, ten moment może nadejść trochę wcześniej.

Końcówka drugiego trymestru to moment ważny z dwóch powodów. Przede wszystkim u dziecka zaczyna wykształcać się umiejętność oddychania. W dodatku, wraz z rozwojem kolejnych zmysłów, w tym słuchu, malec zaczyna coraz częściej reagować na kolejne bodźce. Na tym etapie można wyróżnić dwie fazy jego funkcjonowania - sen oraz czuwanie.

W oczekiwaniu na poród

Trzeci trymestr to ostatni etap rozwoju w łonie matki. W okolicach 7 miesiąca dziecko w końcu po raz pierwszy otwiera oczy i zaczyna reagować na światło. To także najbardziej intensywny etap w rozwoju mózgu. Wpływa to na wykształcenie zmysłów i doskonalenie nabytych już umiejętności. Ostatnie miesiące to także przygotowanie malucha do opuszczenia łona matki. Pod skórą pojawia się warstwa tkanki tłuszczowej, zaczyna się także rozwijać układ odpornościowy. Na miesiąc przed porodem dziecko powinno osiągnąć wagę ok. 2 kilogramów.

Dziewiąty miesiąc to już głównie oczekiwanie na narodziny malca. Organizm dziecka jest już wtedy w pełni wykształcony, maluch coraz częściej wierci się i rozpycha. W tym czasie poród może nastąpić już w każdej chwili, dlatego warto przygotować się na taką ewentualność.

Źródło: https://www.eloderm.pl/artykul/85,rozwoj-plodu.html              

 

Przyjemne i skuteczne odchudzanie - kilka porad

Odchudzanie przyjemne i skuteczne? Proces chudnięcia kojarzy się raczej z wyrzeczeniami i wyzwaniami. W dzisiejszym artykule zdradzamy kilka porad, dzięki którym twoje skojarzenia będą zupełnie inne.

 

Przede wszystkim musi być smacznie

Wiele osób zaczynających swoją przygodę z chudnięciem popełnia kategoryczny błąd jedzenia niesmacznych dań. Panuje bowiem przekonanie, że aby schudnąć trzeba jeść same warzywa, a najlepiej to tylko sałatę z dodatkiem jogurtu. To nieprawda.

Zdrowe jedzenie też jest smaczne, ale trzeba umieć ten smak wydobyć i chcieć go wydobyć. W jaki sposób? Na pewno warto jest zainspirować się przepisami doświadczonych kucharzy i dać im trochę kredytu zaufania. Należy też nie bać się eksperymentów. Gotowanie to w końcu umiejętność - aby robić to dobrze, trzeba się nauczyć.

Aktywność, którą lubisz

Jak odchudzanie, to i treningi, prawda? Oczywiście - zwiększenie aktywności fizycznej jest nieocenioną pomocą w chudnięciu. Warto jednak podkreślić, że chodzenie na mordercze treningi, których nie lubisz, da odwrotny efekt. Ciągłe zmęczenie i frustracja to przecież prosta droga do rezygnacji z celu.

Jeśli planujesz się odchudzać, daj sobie czas na znalezienie aktywności, którą lubisz. Dla jednych będą do wieczorne spacery z kijkami, a dla innych wspinaczka. Pamiętaj, każdy ruch jest dobry. Intensywność to sprawa drugorzędna.

Ponadto polubienie jednej aktywności sprzyja podjęciu drugiej. W ten sposób sport staje się człowiekowi coraz bliższy, a z czasem zamienia w przyjemność.

Ułatwiaj sobie proces

Żyjemy w czasach, w których wszyscy wszystko sobie ułatwiają. Widać to szczególnie po technologii, która dopasowuje się do naszego trybu życia i potrzeb. Dlaczego by zatem nie ułatwić sobie odchudzania, np. stosując dietę pudełkową?

Wprawdzie efekty stosowania cateringu dietetycznego zależą w dużej mierze od firmy, z którą podejmujemy współpracę. Jednak te polecane, np. SuviBox, charakteryzują się po prostu skutecznością. Na dodatek mają świeże produkty, a jadłospisy są opracowywane przez dietetyków. To doskonałe rozwiązanie dla osób, które nie lubią gotować albo nie mają na to czasu, a mimo to chcą zawalczyć o lepszą sylwetkę.

Nie ulegaj presji

Wielu ludzi kojarzy odchudzanie ze stresem. Bo co znajomi powiedzą, jak się nie uda? Dlaczego inni chudną, a ja nie? Podobnych zagwozdek wywołanych przez presję jest naprawdę dużo. Nierzadko to właśnie one odpowiadają za to, że rezygnujemy. W końcu nikt nie chce robić czegoś, co jest stresujące.

Aby chudnąć skutecznie i przyjemnie, trzeba się odciąć od presji. Warto jest zrozumieć, że utrata wagi to tylko twoja sprawa i robisz to tylko dla siebie.

 

Dzieci, które spędzają czas na świeżym powietrzu, przejawiają lepsze zdrowie psychiczne jako dorośli

Dzieci, które spędzają dużo czasu na świeżym powietrzu w dorosłym życiu mogą objawiać lepsze zdrowie psychiczne. Badania opublikowano w International Journal of Environmental Health Research.

Naukowcy przebadali 3 585 dorosłych w wieku od 18 do 75 lat pod kątem spędzania czasu na powietrzu w wieku dziecięcym. Uczestnicy otrzymali również test, który miał określić stan ich zdrowia psychicznego.

 

Dorośli, którzy spędzali mniej czasu na świeżym powietrzu w dzieciństwie mieli znacznie gorsze wyniki w teście określającym poziom obecnego zdrowia psychicznego. Ponadto, osoby te nie postrzegały przebywania wśród natury jako coś pozytywnego.

Naukowcy twierdzą, że ich odkrycia podkreślają znaczenie spędzania czasu na powietrzu w dzieciństwie. Jest to szczególnie istotne, biorąc pod uwagę, że obecnie prawie trzy czwarte Europejczyków mieszka w przestrzeni miejskiej z małym dostępem do terenów zielonych. Oczekuje się, że liczba ta wzrośnie do 80% w ciągu najbliższych trzech dekad.

 

Środowiska miejskie mają negatywny wpływ na zdrowie psychiczne, między innymi z powodu hałasu, tłumów i braku terenów zielonych. Ponadto, dzieci prowadzące siedzący tryb życia częściej doświadczają niższej jakości życia, mają zaniżone poczucie własnej wartości, zdrowie fizyczne i wyższy wskaźnik masy ciała.

 

Autorzy twierdzą, że potrzebne są dalsze badania, aby potwierdzić ich odkrycia i określić przyczynę długoterminowych korzyści płynących z obcowania z naturą.